I jeszcze Kenia

Tu pracują rzemieślnicy, wytwarzający większość pamiątek kupowanych przez turystów. Wisiorki, bransolety, misy, rzeźby zwierząt, Masajów – wszystko wykonane z drewna. Na stoliku widać pocięte krążki różnych rodzajów drewna – hebanowe, różane, akacjowe, tekowe itp.
 
 Z jednego kawałka drewna powstają istne cudeńka – jak np. ten nosorożec, który wygląda, jak żywy:) Rzeźba wykonana jest całkowicie ręcznie, bez użycia jakichkolwiek maszyn.
Tradycja i nowoczesność. W rejonie Mombasy żyje większość muzułmanów kenijskich, chociaż islam nie jest dominującą religią w Kenii. Tradycja nakazuje nosić charakterystyczny ubiór i jest to ściśle przestrzegane przez wyznawców islamu.
 
Na rynku sprzedawane są świeże miejscowe owoce i warzywa. I można się targować o cenę:)
 
W sklepiku można kupić m. in.takie oto kolorowe makarony w różnych kształtach.

A ja kupiłam  kilka przypraw, herbatę i kawę.
 Ten makaron wygląda jak zabawki dla dzieci:)
 
 W porcie
Widoczne wpływy arabskie – rzeźba typowego dzbanka do kawy
Drzwi najstarszego meczetu w Mombasie
 
Stylowe wejście do jednej z kawiarni w Mombasie
Reklamy

7 thoughts on “I jeszcze Kenia

  1. Anonymous 23/01/2010 / 09:09

    Piękne zdjęcia. Drzwi do meczetu mnie urzekły 🙂

    Polubienie

  2. Anonymous 23/01/2010 / 09:12

    To wyżej to tez ja 🙂
    Muszę się nauczyć tu komentować.
    🙂
    Zielonepowieki

    Polubienie

  3. goldenbrown 23/01/2010 / 21:03

    Kenia urzeka – własnie poprzez takie obrazy. Ja sama wciąż jestem pod wielkim wrazeniem Kenii…
    Dianiu, napawaj się widokami…:)
    Buźka:*

    Polubienie

  4. Anonymous 01/02/2010 / 08:14

    Pieęny ten nosorozec.
    Ciekawią mnie ceny. Ile np kosztuje taka paczka herbaty kenijskiej?
    ewa999

    Polubienie

  5. goldenbrown 01/02/2010 / 20:03

    Wszystko zależy, gdzie się kupuje. Akurat herbatę kupowałam na lotnisku w Mombasie, wydawałam ostatnie szylingi kenijskie. Zapłaciłam za paczkę 240,-KSH, czyli 2,40 € – w sumie dosc sporo. Gdybym kupowała herbatę gdzie indziej, pewnie za 240 szylingów miałabym 3 razy większą paczkę.
    W Kenii trzeba się targować, choc są sklepy, gdzie są tzw „sztywne ceny”. Jednak gdy ma się trochę czasu i zacięcia, to mozna kupić daną rzecz za nieduże pieniądze.
    Niestety, nie wiem, ile kosztował ten nosorożec, ale spodziewam się, ze był drogi.
    Powiem tak – rzeźby, które w Kenii można kupić za ca 6-10 € u nas kosztują grubo ponad 100 zł.

    Polubienie

  6. Anonymous 14/04/2010 / 13:03

    spacer_biedronki pisze:

    drzwi do meczetu i zdjęcie z portu! I jak smakuje kawa?

    Polubienie

  7. goldenbrown 27/04/2010 / 07:09

    Spacerko, kawa pachnie Afryką i tworzy przed oczami obraz w trójkolorze – błękit nieba, zieleń roślinności i rudo-czerwień dróg..;)

    Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s