Jadąc do Cisnej cz.2 – Jabłonki

Kilka kilometrów za Baligrodem jest wieś Jabłonki. Nie wiem, czy jest w niej kościół, czy supersam, pewnie i jedno, i drugie. Wiem, że wieś ma ogromny pomnik kiedyś Bardzo Znanego Generała, którego imieniem nazywano ulice, szkoły, zakłady pracy itd. Dziś sława gen. Karola Świerczewskiego ps. Walter nieco przygasła, wiele ulic ma zmienione nazwy (np. w Łodzi ulica Świerczewskiego to obecnie Radwańska), a Zakłady Waltera w Radomiu to Fabryka Broni Łucznik. I niech tak będzie, zwłaszcza, że postać generała jest mocno kontrowersyjna.
Gdy jechalismy do Jabłonek minęliśmy ciekawie gniazdo bocianie – całkiem porośnięte trawą i krzaczkami. Czyżby bliskość Diabligrodu wystraszyła bociany..?;)

Pogoda psuła się coraz bardziej, padało i padało..
Zdjęcia zza szyby samochodu, stąd może niezbyt wyraźne.

Gdy dojeżdżaliśmy do Jabłonek, deszcz prawie ustał. I natychmiast nad górami pojawiła się para. 
Wyglądało to pięknie, trochę bajkowo, niesamowicie. Jakby góry i las, a wraz z nimi domki, oderwały się od ziemi i uniosły gdzieś wysoko pod chmury.. A potem pewnie płynęły i szybowały, gdzie wrony zawracają…

To nie koniec wpisu, wreszcie będzie Karol. 
Gdy Opatrzność stwierdziła, że dość już tych fotek i w ogóle wizyty, nasłała na nas burzę i rzęsisty wielkokroplowy deszcz. No, to pojechaliśmy dalej…

Reklamy

16 myśli nt. „Jadąc do Cisnej cz.2 – Jabłonki

  1. O! Nawet ładnie wyczyszczony, bo podczas mojej bytności był niemożebnie farbami (i napisami) obsmarowany. Moim zdaniem, niech obywatel pseudonim Walter tam trwa ku przypominaniu historii

    Lubię to

  2. Wugi, z boku był trochę popaprany na czerwono, ale to już taka tradycja, że TEN pomnik nie może być czysty. Mam podobne zdanie, jak Ty – niech pomnik tam będzie, by następne pokolenia wiedziały kto zacz.

    Lubię to

  3. Myślę, że tablica informacyjna jest wystarczająco dobrze zredagowana, by pomnik służył jako lekcja historii. BTW szkoda, że usunięto pomnik Lenina w Krakowie (z Nowej Huty). Wtedy była taka potrzeba w ludziach by szybko się odciąć od historii, dziś pewnie by go zostawili jako swego rodzaju memento tamtych lat.

    Lubię to

  4. Tak, krótko, ale treściwie podane informacje. Kto chce, ten doczyta w różnych źródłach, kim właściwie był ów Walter. I dlaczego go tak zwali..
    Przy okazji warto zahaczyć o „walterowców”, czyli młodzieżowe oddziały typu harcerskiego. Bardzo ciekawy kawałek historii (i ciekawe postaci).

    Wugi, ludziom wtedy pusciły emocje i musieli je jakoś ukierunkować. Padło na Lenina.

    Lubię to

  5. Cane, mgiełki są przecudne i tajemnicze..:)

    Tuż przed wyjazdem z Polanczyka była taka ulewa, jakby Najwyższy chciał zatopić świat. Strugi deszczu, hałas wodospadu spadającego z chmur. Jak szybko zaczeła się ulewa, tak i szybko się skończyła i nad lasem, nas wzgórzami pojawiły się gęste mgły.. Niesamowity to był widok!!

    Lubię to

  6. W Olsztynie był plac w centrum, tak zwany „Karolek”. Dziura po wywiezionych do Kaliningradu cegłach z byłej zabudowy miejskiej. Od wojny do prawie współczesnych czasów upamiętniał tego bandytę. Było gdzie gromadzić pochody pierwszomajowe przed wymarszem. Zabudowali jednak „Karolka” na starówce najpierw „Domem Gazety Olsztyńskiej”, potem całą infrastrukturą. I dobrze. Trzeba demitologizować.

    Lubię to

  7. Gdyby to był plac Lenina to by była rewolucja, a że plac Karolka to ewolucja;) Ale dobrze się stało, że i to miejsce zmieniło swe przeznaczenie.

    W Olsztynie byłam w czasach licealnych z moją przyjaciółką na wagarach;) Fajne wspomnienia:))

    Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s