Kocham Cię Wariacie!

Na moście Tumskim są Miłości zamknięte na kłódki.. Czyż to nie piękne okreslenie?:)
Spodobał mi się film na YT, który zamieścił mój blogowy Kolega,
Krzysztof Roszczyk.
Ponoć zwyczaj wieszania kłódek miłości na mostach przywędrował z Florencji. Uczniowie szkoły Sanita in Costa San Giorgio zabierali kłódki ze swoich szafek szkolnych i wieszali je z wyznaniami miłosnymi na Ponte Vecchio.
Czy są to znaki „wielkiej i wiecznej miłości”? Czy chwilowego zauroczenia? Przyglądałam się tym kłódkom, niektóre są pewnie wynikiem spontanicznego postanowienia, ale część wygląda na „dokładnie zaplanowaną akcję”;)
Mnie najbardziej spodobała się Wielka Kłóda, do której „podpięło” się paru zakochanych, czy szaleńców (na jedno wychodzi;) ). Pewnie mieli nadzieję, że ta wielka kłóda przyniesie im szczęście.. 🙂
Ile w tym tylko mody, a ile autentycznego uczucia, tego nie wie nikt, na miłość nie ma recepty, nie można jej ani kupić, ani ukraść, ani zamknąć na kłódkę.
Przychodzi i odchodzi, kiedy chce.
Dopada, kogo chce.
Ale nigdy nie jest za późno na miłość…

Reklamy

11 myśli nt. „Kocham Cię Wariacie!

  1. Te kłódeczki są magicznym gestem, rytuałem, który ma wzmocnić siłę uczucia. Człowiek zawsze potrzebował teatralności, by nadać siłę swym słowom. Ważne… najważniejsze, by gesty nie przesłoniły tego, co się czuję, żeby były tylko dopełnieniem i anie pustą formą:-)

    Lubię to

  2. Jak to swego czasu powiedział Kusy z „Rancza”?
    „Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie”
    I pod tym się podpisuję 🙂

    Lubię to

  3. Gdy oglądałam te kłodki, zastanawiałam się, czy gdybym teraz znów była młodą dziewczyną, zakochaną z wzajemnością, czy chciałabym kłódką zaklinać miłość, lub obwieszczać o niej całemu światu? Stwierdziłam, że jednak nie.. Bo czy kłódka z imionami, czy kredą pisane napisy na murze, to nic nie da pewności uczuciom.
    Ale jest to sympatyczne zdarzenie dla tych, którzy lubią pewną dozę teatralności w życiu;)

    Lubię to

  4. Nie słyszałam tego, ale również się podpisuję pod tym zdaniem. Samotność jest karą, bo człowiek to istota społeczna. Nawet pustelnik też nie był do końca samotnikiem. Dobrze jest mieć swoją bratnią duszę, czy zwyczajnie – kogoś do pogadania i pomilczenia o wszystkim:)

    Lubię to

  5. Ewo, dzięki też za Twój wpis:)
    http://drewa999.blox.pl/2012/09/Czy-mozna-zaczarowac-rzeczywistosc-Czy-mozna.html
    Patrząc na Twoje zdjecia aż się ciśnie na usta pytanie – Czy aby ten most wytrzyma taki ciężar?;))

    A na Pieśń nad pieśniami mam ten właśnie wiersz Lechonia:

    Pytasz, co w moim życiu…

    Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
    Powiem ci: śmierć i miłość-obydwie zarówno.
    Jednej oczu się czarnych, drugiej-modrych boję.
    Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

    Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej,
    Te one pędzą wicher międzyplanetarny,
    Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała,
    Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

    Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,
    By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia-
    I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
    Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

    Lubię to

  6. Znam te kłódki i bardzo źle mi się kojarzą. Nie przez moje osobiste przeżycia akurat, ale ” był kiedyś KTOŚ, kto bardzo kochał pewną kobietę” …i tam wisi kłódka. ich kłódka. Jego już nie ma, a ona..
    ehhh…

    Lubię to

  7. Endzi, przykre to, ale nic nie trwa wiecznie.. Można powiedzieć, że teraz jest to temat na smutny wiersz…
    A to tylko przedmioty, wspomnienia.. Pomyśl, ile rzeczy po nas zostaje, czy każda ma wywoływac ból? Z każdą stratą trzeba się pogodzić, rozstać, rozliczyć, inaczej można zamienić sobie życie w koszmar..

    Lubię to

  8. Cieszę się Goldi, że przemierzasz Wrocław moimi ścieżkami. Nie zaglądałem tu wcześniej, bo może znaleźlibyśmy sposobność na spotkanie. Jeśli będzie to możliwe, daj namiar na mojej poczcie. Pozdrawiam.

    Lubię to

  9. Cieszę się Goldi, że przemierzasz Wrocław moimi ścieżkami. Nie zaglądałem tu wcześniej, bo może znaleźlibyśmy sposobność na spotkanie. Jeśli będzie to możliwe, daj namiar na mojej poczcie. Pozdrawiam.

    Lubię to

  10. Krzysztofie, i ja się cieszę, że mam okazję poznać Wrocław na własne oczy:) Do tej pory bywałam tu tylko przejazdem. Tak naprawdę to bardzo krótkie poznawanie, smakowanie i bardzo wybiórcze. Każdego dnia staram się być gdzie indziej..
    Pozdrawiam:)

    Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s