Wrocławskie uliczki


Wrocławskie uliczki już w mroku

trochę pada i wieje
przyspieszasz więc kroku
by do domu trafić przed nocą
lecz w sercu chowasz nadzieję
że jutro słońce zabłyśnie
i lekki wietrzyk 
szare chmury rozwieje
i będziesz znów na starówce
podziwiać nowe widoki
twarze roześmiane
i Odry wody błyszczące
ciche i leniwe
a w kawiarni mufinka
i pianka i kawa
zaspokoją wreszcie
twe serce
miłych doznań
tak chciwe

/napisał – Mel/







Reklamy

24 myśli nt. „Wrocławskie uliczki

  1. Widziałam we Wrocławiu bardzo dużo grup turystów, wprawdzie pędzili od budynku do budynku, z jednej uliczki do drugiej, ale taki jest „urok” zorganizowanych wycieczek. A to miasto trzeba sobie dawkować i sycić się nim, wtedy dostrzega się pełną gamę barw..

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wrocław znam od połowy lat 90. ub wieku. Przez kilka lat z racji zawodowych bywałem tam regularnie i poznawałem miasto. Najbardziej jednak pamiętam lipiec 1997, gdy wszystko spłynęło Odrą łącznie z oddziałem naszej firmy.
    Wrocław wyremontowany i rewitalizowany na majową wizytę papieża musiał znów się odbudowywać.

    Lubię to

  3. Powódź to straszny żywioł. Niszczy wszystko, co napotka po drodze. W ten sposób rozmył się też kawałek firmy, w której pracowałeś. Jednak Wrocław dość szybko dzwignął się, osuszył „łzy powodzi, czy powódz łez” i nie ma właściwie śladu po katastrofie.

    Lubię to

  4. Dziękuję Ci Krzysiu za wierszyk i w odpowiedzi dam swój:

    O Wrocławiu wierszyk to prosty
    o tramwajach niebieskich, co mkną
    przez ulice szerokie, przez mosty
    i mijają krasnale co krok
    Miasto Spotkań – tak media ćwierkają
    i to prawda, bo wielu tu zmierza
    tu się ludzie do siebie usmiechają
    spacerując po Odry nabrzeżach
    Zatem Gościu, nie czekaj do jutra
    wsiadaj w pociąg i jedź do Wrocławia
    by spacerem i niespiesznie „z buta”
    gród nad Odrą solidnie pozwiedzać

    Lubię to

  5. Powiem nieskromnie, jako wrocławianka z pochodzenia, że zawsze i od zawsze uważałam, ze Wrocław jest -obok Krakowa- najpiękniejszym miastem Polski.
    Czyli chyba- jako wrocławska” ziomalka” nie mogę być obiektywna w ocenie ;)))

    Lubię to

  6. Szperaj, szperaj, ale wrocławskich jeszcze nie mam. Będą jak je sfotografuję. Przy Wittiga 10, Miłoszyckiej 20 i przy Brodzkiej 163 są szachulcowe i jeden cały drewniany w Parku Szczytnickim.

    Lubię to

  7. Wszystkie ominęłam..:( Czyli muszę poczekać na Twoje wpisy, żeby zobaczyć te obiekty jak to się mówi – Twoimi oczami. Widzę, że Wrocław jest Ci bliski, więc pewnie wkrótce tam będziesz i przy okazji strzelisz parę fotek;)

    Lubię to

  8. Piękne zdjęcia ale oglądam bez emocji. Ponad 30 lat życia tam a teraz ani śladu tęsknoty. Widać kiedyś ten Wrocław przedawkowałam… Albo po prostu: tam dom twój, gdzie serce twoje. Moje jest w Toruniu.

    Polubione przez 1 osoba

    • Nawet śladu tęsknoty? 😉 Pewnie to racja – serce wskazuje nam kierunek. I jeśli Twoje wskazało Toruń, to dlaczego oponować? Zwłaszcza, ze Toruń piękny, dostojny i też na swój sposób „magiczny”. Myślałam, by wybrać się w któryś weekend właśnie do Torunia, ale może, gdy będzie już całkiem biało? 🙂
      Pozdrowienia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Ani śladu. Co więcej, jak ostatnio byłam na DFach, to się ucieszyłam, że już tu nie mieszkam. Miasto się zmieniło w takim kierunku, jaki mi się nie podoba. Czyli jeśli nawet tęsknię to za takim Wrocławiem, jakiego już nie ma.
        Jak będzie całkiem biało? Czyli być może, że nigdy do Torunia nie zawitasz? 😥

        Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s