Spacer z Puszkiem

Nie odkryję Ameryki mówiąc, że nastała prawdziwa zima. Taką lubię, śnieżną, bielutką, niezbyt mroźną.. 
Wiem, że kierowcy złorzeczą na bardzo trudne warunki jazdy. Nie tylko kierowcy, ale i motorniczy, bo w nocy pozamarzały zwrotnice i były problemy z ich przestawieniem (widziałam taką sytuację..).
A wczoraj wieczorem sama odczułam, jakim problemem są nieodśnieżone drogi, gdy samochód o mało co nie zakopał się w śniegu, a potem – jak to w karnawale – potańczyliśmy trochę naszym autkiem po jezdni;)
Dziś usłyszałam, że Łódź wydała na odśnieżanie już 1 mln złotych! Przy czym podobno (tak mówią), budżet miasta w tym roku wynosi 3 mln zł na ten cel! To może nie warto odśnieżać, skoro i tak wciąż pada śnieg..?;) Będą jakieś oszczędności, a wiosną i tak wszystko się roztopi..;P 
Już niedługo, za 2 miesiące z hakiem świat nabierze nieco kolorków:)
Ale póki co, idziemy na spacer do parku! A z nami Puszek z Fundacji Niechciane i Zapomniane . Poczytajcie o nim, jak na „dziadka” to jest bardzo żwawy:)

Edit 29.01.2013
Puszek zamieszkał u nas. Mam nadzieję, że koty go zaakceptują.

Sikorki też mają swoją spiżarnię:)

Ośnieżona górka, czyli to, co dzieci lubią najbardziej:)

W parku spacerowiczów na lekarstwo. I dobrze:)

Dziadziuś Puszek lubi sobie pobrykać:)

I pospacerować po mostku zakochanych..

Jak w Narnii..





Advertisements

12 myśli nt. „Spacer z Puszkiem

  1. Piękny spacer. Szkoda, że nie możemy razem Puszka wyprowadzać 😉
    Dziś tak miałem zalodzone szyby w aucie, jak chyba nigdy w życiu, warstwa ponad 3 milimetry. Przeżyłem coś niesamowitego, otwierając drzwi auta myślałem, że odpada cały lakier, a to tylko lód spękał.
    Prawie kwadrans grzałem silnik, by móc stłuc lód na szybach, ten na lusterkach nie odpuścił. Odmrażacz niestety wczoraj dałem znajomej i wypstrykała do zera… Po powrocie z pracy musiałem wrócić się i obcinać gałęzie, bo ciężkie od lodu wisiały tak nisko, że pług (traktor) by nie przejechał. W samą porę to zrobiłem, bo akurat nadjechał. Co prawda Osiołek jeszcze daje radę w tych warunkach, ale dobrze że odśnieżył bo wciąż sypie i na rano zaspy by mogły być ponad siły.

    Lubię to

  2. Wichrowe to jakby inna strefa klimatyczna.. Dlatego masz od razu warunki ekstremalne. Pięknie jest sobie popatrzeć na zdjęciach, ale trudniej z tym wszystkim żyć na codzień. Mam nadzieję, że Osiołek wytrzyma jeszcze trochę te zimowe wybryki, bo inaczej zostaną Wam liny chyba, żeby się wydostać z Wichrowych…;/
    (jak w greckich Meteorach;)

    Lubię to

  3. Goldi, ta Twoja zima o wiele fajniejsza i ładniejsza od mojej. Zwłaszcza, gdy oglądam ją na zdjęciach. Szarość pięknie ubielona, pies szczęśliwy i rzeczywiście żaden z niego dziadek. Ma w oczach coś łagodnego.
    Może część z tych trzech milionów przeznaczyć na takich jak on?

    Lubię to

  4. Na zdjęciach zima zawsze jest łagodniejsza, bo nie szczypie w nos;) Gdy wróciłyśmy wczoraj ze spaceru, byłam trochę zmarznięta, ale i tak to było piękne:)

    Bezdomnych psów i kotów jest mnóstwo i wciąż przybywa, a schroniska pękają w szwach. Tu nie ma żadnej strategii, wszystko idzie siłą rozpędu.. Dobrze, że jest całe mnóstwo osób, które z serca zajmują się zwierzętami, nie żądając za to zapłaty, bo inaczej pewnie już by miasto nie wydoliło z kasą.
    To tak, jak z fotoradarami – nie są dla naszego dobra, ale dla powiększenia budżetu państwa.

    Lubię to

  5. Jeśli chodzi o samochód, to mam podobne wrażenia jak Szczepcio:) Ja też myślałam, ze odpada mi pół samochodu, gdy próbowałam otworzyć drzwi:) A bagażnik ( drzwi) faktycznie zamarzły i musiałam użyć tego cudeńka do rozmrażania .
    Mimo wszystko lubię zimę, taką białą, do minus 10. A moja Saba uwielbia śnieg!
    Piękny ten pies Goldi! A jaki cudowny, zimowy park! I ten mostek uroczy!
    Śliczne zdjęcia! :)))

    Lubię to

  6. Endzi, na dodatek wciąż pada śnieg, wciąż zima rozwija swoje możliwosci i nie zapowiadają, że będzie lepiej przez najbliższe 2 tygodnie.
    Ale na wszystko trzeba patrzeć pozytywnie, jak Ty:))
    To park niedaleko mnie, często tam bywam, to faktycznie uroczy park:))

    Lubię to

  7. To pozytywne myślenie nie zawsze wychodzi, choć walczę, by nie dać się złym myślom lub starczemu spierniczeniu 😉
    Wiesz Goldi, patrzę na tego psa i nie mogę napatrzeć się. Jak można pozostawić takie stworzenie?? Boję się wejsć na ten link, który podałaś, bo zaraz znów się zdenerwuję i będę obmyślać kary dla tych bezdusznych stworów, które krzywdzą i porzucają zwierzęta 😉
    Mój pies, a raczej psinka Abi, młodziutki kundelek jest durny jak but, czasem nie mam do niej siły. Drży często gdy daję jej jeść, jakby bała się, ucieka i je dopiero, gdy nie ma nikogo w kuchni. A gdy się na nią krzyknie, to na dwa dni obraża się i nie wychodzi z …kociego domku, który sobie upodobała! Zachowuje się jakbyśmy ją bili, a w zyciu jej nikt nie tknął! Aż czasem mi wstyd przed znajomymi gdy pytają , czemu „ten piesek taki zlękniony”.
    Chyba ma w genach tchórzostwo…

    Lubię to

  8. Endzi, spierniczenie Ci nie grozi:))) po to nam bozia rozum dała, byśmy z niego korzystały i nie dawały się byle przeszkodom:) MY się nie damy:)) Puszek stracił dom, bo i jego pani straciła dom.. Nie mogą być razem, bo przepisy nie pozwalają na posiadanie zwierząt w Domu Samotnej Matki. Mówisz, ze Twój Abi jest tchórzliwy? Zwierzęta, jak ludzie, mają różne charaktery, widać Abi nie należy do odważnych;)

    Lubię to

  9. To ona, sunia Abi:) Może jej przejdzie to drżenie z byle powodu.
    Puszek piękny! To strasznie smutna historia. Dobrze, ze jesteś Ty Goldi i inni ludzie , którzy mają serce:)

    Lubię to

  10. Coraz mniej korzystam z uroków zimy, ale też nie muszę walczyć intensywnie z utrudnieniami jakie ona niesie, tylko więcej czasu pozostaję w domu. Utrudnienia w ruchu miejskim są w tym roku chyba większe o tyle, że mamy opady ciągłe, wielodniowe.

    Lubię to

  11. Ogromnie przepraszam za tę straszną pomyłkę, Endzi!! Nie mów Abi, że JĄ tak wrednie potraktowałam..;)
    Jak to się mówi – „ludzi dobrej woli jest więcej”..
    Przede wszystkim moja Córcia ma do tego zacięcie, a my jej tylko pomagamy i wspieramy..

    Lubię to

  12. Krzysiu, może to i dobrze, że mniej wychodzisz z domu..? Sezon nie tylko zimowy, ale i grypowy, a to nic przyjemnego.
    Słyszałam, że we Wrocławiu były kłopoty z komunikacją miejską.

    Ja, niestety, jutro znów jadę do stolicy, ale mam nadzieję, że nie zmarznę i licho mnie nie dorwie;)

    Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s