Pershing w restauracji

Co też dziś na obiad? Potrawka z mysiogonów z marfefką? Szkoda, że bez pierzynki..
Pachnie całkiem, całkiem..

 W dodatku jakiś kawałek jedzenia jest na stole, powiedzą, że to ja napaskudziłem.
Hej! Nie mam sztućców! I serwetki!!
 Nie ma widelca, trudno, trzeba sobie w życiu radzić.. 
  Dobrze, że chociaż taboret wygodny..:)

a to wersja Cane. Dzięki!:)))
http://demotywatory.pl/4040370/Etykieta-przy-stole

:))))

Reklamy

19 myśli nt. „Pershing w restauracji

  1. Wszystko zależy od punktu widzenia – czasem im gorzej, tym lepiej;) Moja sąsiadka, dziewczyna poruszająca się na wózku inwalidzkim, jest na codzień bardzo pogodna i nie widzi siebie, jako kupki nieszczęścia.
    Ale nie chciałabym się z nią zamienić, wolę swoją, dobrze mi znaną „nieznośną lekkość”;))

    Polubienie

  2. Witaj Userross, cieszę się, że zajrzałes tu:)
    Pershing nie jest zwyczajnym kotem, niestety, nie ma tylnych nóg i porusza się tylko na przednich, balansując ciałem. Sam wybrał sobie taki sposób jedzenia, mam nadzieję, że nie przez pewne naśladownictwo człowieka, ale dla swej wygody:)

    Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s