Warszawa we mgle

Pozdrawiam z zamglonej Warszawy:))

Reklamy

20 myśli nt. „Warszawa we mgle

  1. Wszystkie fotki kapitalne, zwłaszcza ostatnia.
    Goldi tak często tam jeździsz, że może pora małe mieszkanko wynająć… na Mariensztacie
    Kurcze jest jeszcze coś takiego? Bladego pojęcia nie mam co ten mariensztat(d)

    Lubię to

  2. Cieszę się, że Ci się ta fotka spodobała, mnie też się podoba, to takie „przenikanie” materii i kolorowy akcent w „skali szarości”. Zaznaczam, że foty są surowe, bez poprawek..:)
    Własnie mieszkałam w takim wynajętym mieszkanku, tyle, że nie na Mariensztacie (osiedle niedaleko Zamku królewskiego), ale w centrum, przy Marszałkowskiej. Przyznam, ze mam ochotę na dłuzszy pobyt poznawczy w Warszawie, możliwe, że uda mi sie to zrealizować latem.

    Lubię to

  3. Nie od dziś wiadomo, że cukier krzepi;)
    A tak przy okazji – w latach 50-tych w Moskwie miało powstać 7 takich pałaców, jednakże wujcio Stalin w dobroci swej przeogromnej jeden z nich podarował Polsce, dlatego też w Moskwie jest tylko 6 tych budowli. Nie są identyczne, chociaż podobne.
    😉

    Lubię to

  4. Takie widoki to rzadkość choć pewnie nie dla Warszawiaków. Pierwsze podoba mi się najbardziej.
    W zeszłym roku widziałem podobne zdjęcie ale zrobione z okna samolotu. Widoczne były tylko najwyższe budynki Warszawy. Cała reszta była spowita we mgle.

    Lubię to

  5. Mgła jest fantastyczną scenerią dla zdjęć. Zawsze dodaje tajemniczości, trochę baśniowego klimatu. To zdjęcie, o którym mówisz, musiało być niesamowite – gdy widać tylko fragmenty budowli, a reszta ginie gdzieś w gęstej wacie mgły..
    Lubię też mgły snujące się nad łąkami, oświetlone porannym słoncem, ale to już inna bajka..;)

    Lubię to

  6. Hej:) tak, jak mówilam, zdjęcia są surowe, tylko zrzucone z aparatu, więc nie było mowy o jakimś upiększaniu. Efekt przeźroczystości sprawiają też budynki „doklejone” do wieżowca, które odbijają się w taflach szyb i właśnie wtapiają w ten budynek. Poza tym ujęła mnie ultramaryna na szaro-szarym tle..:) Pięknie wygląda Warszawa nawet we mgle:)

    Lubię to

  7. WZdjecia fajne. Dawno nie bylam w stolicy, ale spedzilam tam wtedy tylko kilka godzin i nie mialam czsu nigdzie lazic. A w Lodynie mgla to rzadkosc, ale jedna taka pamietam szczegolnie: Szlam do szkoly rano, a mgla jakos tak umiejscowila sie nad parkiem po drugiej stronie ulicy, rozlewala sie tam gesta jak mleko gdzies tak na wysokosc okolo 1,5 metra i w pewnym momencie patrze a tam sama glowa biegnie, ona mgla byla tak gesta ze ludzia widac nie bylo. Smialam sie z tego widoku przez pol drogi.

    Lubię to

  8. Dina, widzę oczami wyobraźni, jaki to musiał być fantastyczny widok!:)) Przypomniało mi to sytuację sprzed wielu lat, gdy jako nastolatka spędzałam na wsi wakacje i wracałam ze znajomymi późną nocą do domu właśnie w takiej mgle. Tylko nie była taka wysoka, jak w Londynie, ale sięgała nam do połowy uda, dlatego nie widziałam własnych stóp:)
    Chciałabym zobaczyć kiedyś takie poruszające się we mgle głowy:))

    Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s