Grzybozagadka

Sobotni spacer do parku miał dość niecodzienny akcent. Oto tuż przy ścieżce rósł sobie dorodny egzemplarz grzyba.. Piękny, okazały, ale chyba niejadalny, a kto wie, może i trujący..
Pierwsze, co przyszło nam do głowy to „szatan”.. Haha, szatański park 🙂
Gdy zaczęłam jednak szperać w internecie, poszukując podobnego egzemplarza, dowiedziałam się, że nic nie wiem.. 😉 Borowik szatański, czy nie..? Podpowie mi ktoś? 🙂

Reklamy

28 Comments Add yours

  1. Angie pisze:

    To nie szatan, a chyba albo borowik ceglastospory, albo ponury. Tak czy inaczej te pierwsze ,ludzie po długim obgotowaniu podobno jadają ( my nigdy!), drugie natomiast są tak gorzkie, że choćby ktoś chciał, raczej nie zje 😉
    Ładne są, pełno ich w moich okolicach . Niech sobie rosną 😉

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Długo wczoraj oglądałam różne zdjęcia i zastanawiałam się nad borowikiem ceglastosporym. Słyszałam, że ludzie jedzą je jedzą, ale myślę, że ryzyko jest zbyt duże.. A wątroba jest jedna i jak się rozpadnie, to koniec..
      Niech sobie rosną i zdobią krajobrz 🙂

      Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Dzięki, Angie 🙂
      Ponury, a taki ładny :))

      Polubienie

  2. bagienny pisze:

    Owoc namiętności pomidora z koźlakiem ;]

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Hehe, wiosna 😉 Czulą się do siebie różne stworzonka, pewnie i grzyby też, tylko żeby taki mezalians..? 😉

      Polubienie

      1. bagienny pisze:

        Ważne, żeby to był związek symbiotyczny a nie pasożytniczy… a całej reszcie biologów niech bóg się objawi ;]

        Polubienie

        1. ugoldenbrown pisze:

          Słynny pasożyt, czyli Gucio truteń czasem przydawał się Mai 😉 Natomiast nie zawsze jest sielanka – martwi mnie np. jemioła, która rozpanoszyła się na drzewach. Nie wygląda to na dobrowolny związek..

          Polubienie

  3. Cane pisze:

    Wygląda na ceglastoporego.

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      I teraz nie wiem.. Mówisz, że taki ponury nie jest..?
      hmm..

      Polubienie

      1. Cane pisze:

        Jak zjadłaś, to się już nie zastanawiaj. 😉

        Polubienie

        1. ugoldenbrown pisze:

          Ależ pocieszasz, Cane… 😉

          Polubienie

          1. Cane pisze:

            No tak, bo jak piszesz, znaczy się był jadalny. 😉

            Polubienie

            1. ugoldenbrown pisze:

              Licho złego nie weźmie ;))

              Polubienie

              1. Cane pisze:

                To razem z grzybem zjadłaś Licho? Biedny Skrzat, został sam. 😉

                Polubienie

                1. ugoldenbrown pisze:

                  A czy ja wyglądam na kanibalkę? hihi 🙂

                  Przypomniała mi się pewna anegdota z poligonu, gdzie wiele lat temu był mój slubny.
                  Żołnierze znaleźli parę dorodnych grzybów i zanieśli je pokazać sierżantowi.
                  -Panie sierżancie, niech pan zobaczy, jakie grzyby!
                  – A po co mi one?
                  – No… do jedzenia
                  – A czy ja jestem kanibal, żeby jeść grzyby?? (!!!)

                  Polubienie

                2. Cane pisze:

                  Stary z niego grzyb był, znaczy się. 😉

                  Polubienie

                3. ugoldenbrown pisze:

                  Trafiłeś w samo sedno ;))

                  Polubienie

  4. krogulec14 pisze:

    Angie ma rację. Ja też tego borowika nie jem, więc też nie zrywam. Niech cieszy oczy wszystkich 🙂

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Nie zerwałam, szkoda niszczyć bez sensu. Niech posłuży jakimś robaczkom, czy ślimaczkom.. 😉

      Polubienie

  5. maszynagocha pisze:

    To może być borowik purpurowy lub czerwonopurpurowy, są podobne i jadalne, choć rzadkie. 😉

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Nawet nie miałam pojęcia, że aż tyle moze być borowików 😉

      Polubienie

  6. Ładne toto, ale z grzybów odróżniam tylko maślaki i muchomory, bo o pieczarce nie wspomnę.

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Trochę jestesmy podobni pod tym względem, bo i ja znam się na grzybach marnie.. Ale jak się grzyby kupuje, a nie zbiera, to nie ma gdzie się podszkolic.. Niemcy też nie zbierają grzybów, wolą je kupować w sklepach, i najczęściej są to kurki, albo pieczarki 😉

      Polubienie

  7. wg108 pisze:

    O! Grzybek! Trochę wiedzę o tym grzybku posegregujmy drogą eliminacji. Nie jest to borowik ponury, bo ten ma trzon wyraźnie usiatkowany (jakby kabaretki ubrał), Nie jest to także ceglastopory, bo ten z kolei ma kapelusz ciemny, wręcz czarnobrązowy. Zostają dwa: purpurowy i szatański. Oba te gatunki można łatwo pomylić, ale mają wspólną cechę. Nie są zbierane; szatan bo po ugotowaniu podobno niesmaczny, a purpurowy choć jadalny po ugotowaniu, to jakoś „ryzykowny”. Obstawiam, że to borowik szatański, gdyż pojawia się wcześniej niż purpurowy (który rośnie zazwyczaj dopiero od końca lipca)

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Jestem pod wielkim wrażeniem! Rozebrałeś tego grzyba, że zrobił się chyba borowik nagi 😉 Podziwiam Twoją wiedzę na temat grzybów, rozprawiłeś się z tymi borowikami, jak detektyw 🙂
      Czyli jednak szatański park.. 🙂

      Polubienie

  8. Jak ponury, to nie spróbuję…:))

    Polubienie

    1. ugoldenbrown pisze:

      Obawiam się, że ponuractwo może być zaraźliwe, więc lepiej nie próbować..

      Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s