Modlitwa

Trochę nietypowy wpis z moich podróży…

Jechałyśmy razem w przedziale, trochę rozmawiałyśmy..
W pewnym momencie Kobieta wyjęła różaniec i zaczęła odmawiać litanię..
Uległam urokowi tych dłoni, delikatnie przesuwających pod palcami koraliki różańca..
Bezgłośna modlitwa, jak szept myśli..

 

różaniec_1

 

różaniec_2

Reklamy

17 myśli nt. „Modlitwa

    • Dobrze, że o tym mówisz 😉 Medytować trzeba, powinno się.
      Wydaje mi się, że różaniec to też forma medytacji i mantrowanie. Tych mocno modlących się wprowadza w swoisty trans, a jak widać, Kobieta z naprzeciwka nie traciła czasu w pociagu, ale robiła to, co lubi, lub uznaje za potrzebne.

      Lubię to

    • Przychodzą czasem takie chwile w życiu, gdy wydaje się, że tylko siła nadprzyrodzona jest w stanie coś pomóc.. I kto wie, może takie żarliwe modlitwy naprawdę pomagają w spełnieniu próśb..?

      Lubię to

      • A z przesiadką w Wawie Zachodniej. Pewnie dalej nie działa tam informacja i zapowiedzi pociągów… Ja wiedziałem, uprzedzony przez znajomego, na którym peronie stanąć. Pewności nie miałem, bo PKP to kraina zagadek. Udało się, ale współczułem starszym osobom z bagażami i rodzinom z małymi dziećmi. Rzucili się do przejścia podziemnego i nie zdążyli. Jak mogli zdążyć skoro sam stojąc w „dobrym miejscu” ledwo dałem radę wsiąść. Pospieszny zatrzymał się na kilkanaście sekund, potem z kolei na Centralnym posta, i owszem, dobrą chwilę, ale zaraz po wyruszeniu w drogę stanął w szczerych polach na ponad godzinę. Skoro tak, to czy naprawdę nie można było na Zachodniej poczekać chwilę na wszystkich pasażerów?
        Tak się wlókł w kierunku Suwałk, że miałem szczerą ochotę zdrowaśki odmawiać. Myślę jednak, że Ci którym uciekł sprzed nosa na Zachodniej, to bynajmniej nie myśleli w tym czasie o różańcu, a serię bluzgów pod adresem PKP puścili.

        Lubię to

        • Czy dobrze myslę, że było to lat temu „przed Euro”? Teraz tam nastały zmiany, ale nie aż tak duże, by powstrzymac się od bluzgów.. Niedawno, w czerwcu, przesiadałam się na Zachodnim i też odczułam ból niedoinformowania.. Zwłaszcza, że z głośnika automat zapowiadał pociąg do Łodzi na powiedzmy peronie 6, a pociąg podstawił się na peronie 5. Czasem nie wiadomo komu wierzyć – oficjalnemu megafonowi, oficjalnej tablicy informacyjnej, które podają wzajemnie wykluczające się informacje, czy może jednak zawierzyć wtedy Wszechmocnemu i intuicji..?

          Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s