From The Inside Out

Reklamy

39 myśli nt. „From The Inside Out

    • Zgadzam się z Tobą Angie. Gdyby dawniej nie niszczono tzw „niewłaściwych” budowli, to o ile więcej byłoby zabytków i może więcej wiedzielibyśmy o tych, co byli przed nami. A zdjęcia faktycznie dobrze ujęte. 🙂

      Polubienie

      • W naszej najnowszej historii był czas, że niszczono na potęgę wszystko, co przypominało poprzednie czasy. Ale to odcinanie korzeni, pozbawianie się części historii. Ale cóż robić, nasze społeczeństwo już tak ma, że jak się zmienia ustrój, to na całego, bezpowrotnie, bez wspomnień!

        Polubienie

          • Skrajne uczucia i postawy nie przynoszą niczego dobrego. Zawziętość i nienawiść nie jest budująca, lecz niszcząca. To chyba też „zasługa” rozbiorów Polski i bycia pod zaborami przez długi czas – nasiąkanie mentalnością zaborców, ale i bunt przeciwko nim. Może zbyt daleko sięgam, ale takie mam wrażenie, że to, co ukształtowało się w narodzie w ciągu ostatnich 2 setek lat, to wciąż pokutuje..

            Polubienie

            • To oczywiste, że nasza bieżąca historia miała i ma ogromny wpływ na nasze ogólne postawy. Polakom jednak zawsze jakoś łatwiej przychodzi walka niż żmudny wysiłek dla budowania, pracy u podstaw. Tak już mamy.;-)

              Polubienie

              • Nam łatwiej zdobyć się na krótkotrwały wysiłek i pomachać szabelką, niż długo, cierpliwie pracować, by coś osiągnąć. Taki z nas naród.. 😉 Za 2 tygodnie będzie kolejna rocznica takiego przykładu 😉

                Polubienie

  1. Warszawa się przeobraża i to to jest fajne … Szkoda, że przemiany w myśleniu idą tak wolno.
    Ugoldenbrown – niestety wpływ zaborów wciąż jest widoczny a szczególnie w zachowaniu ludzi – najbierniejsi są Ci z pod zaboru rosyjskiego – widać to na tamtych wsiach – antropolodzy biją na alarm aby coś z tym zrobić…

    Polubienie

    • Zmiany na wsi na wschodzie Polski polegają na wyludnianiu. Przejeżdżałam niedawno w maju przez takie puste wsie.. Nie ma perspektyw dla ludzi, młodzi uciekają do większych miast ( w Warszawie mówią na nich „słoiki” 😉 ), albo zagranicę.. Jest ogromne zróżnicowanie w Polsce..

      Polubienie

      • Tak, to jest poważny problem. „słoiki” rozpoznaje się na odległość … takie life … Wiesz problem jest też w tym, że nie uczy się życia tylko kulturowo pojawia się wyuczona bezradność i to jest koszmar …

        Polubienie

        • Działa selekcja, ci zaradniejsi uciekają, szukają dla siebie lepszego życia, większych możliwości, swojej „ziemi obiecanej”.. Z drugiej strony, jeśli nie stworzy się lepszych możliwości rozwoju, nie pomoże w wyrównaniu poziomu życia, to opustoszeje nam część Polski.. Ale to chyba już bardziej zadanie dla władz regionu.,.

          Polubienie

          • stwarzanie lepszych możliwości nic nie daje. Ludzie nie nauczeniu korzystania z większych możliwości nie będą korzystać i będą powracać do tego co było.Bez zmiany sposobu myślenia ta jak drogi będę ze złota to je zedrą i ułożą na kupę u siebie, bo jak państwowe to znaczy można zabrać i zniszczyć…

            Polubienie

            • Ale tego nie rozwiąże żadne państwo i zadna ustawa. Nie zmieni się mentalności ludzi, jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki. Patrząc w ten sposób, jesteśmy „straceni” na kolejne pokolenie.. Zmienić myslenie jest najtrudniej.. Ale warto próbowac 🙂
              Jak mówił Wałęsa – trzeba dać ludziom wędkę, niech się nauczą z niej korzystać..

              Z innej beczki.
              Zauważyłam, że powstaje coraz więcej małych stacji kolejowych. Moze nie są to ogromne zmiany, ale ruch oznacza przepływ energii, coś pozytywnego się dzieje..

              Polubienie

              • No najtrudniej. A ja nie mówię o mocach magicznych. Ja działam w rożnych miejscach na tę rzecz i jest nas już coraz więcej. I wczoraj nawet poznałam cudowną osobę świadomą i tez działającą 🙂 Samo danie bez nauczenia jest niczym …
                To rzeczywiście bardzo duży pozytyw 🙂 nowa energia na czasie 🙂

                Polubienie

                • O cudach niech sobie rozprawiają „specjaliści” od nich 😉
                  A poza tym cudów nie ma, są tylko niewyjaśnione zjawiska..
                  Dobry przewodnik, czy nauczyciel to skarb.
                  🙂

                  Polubienie

  2. Czyli jednak wszystko zależy od punktu odniesienia. Ten budynek realnie rzeczywiście wygląda jak na zdjęciach a niedawno ktoś zarzucał nadmiar photoshopa mówiąc, że projekt wygląda zupełnie inaczej niż rzeczywistość. Świetne kadry. Ładnie go uchwyciłaś 🙂

    Polubienie

    • Dzięki Krzysiu 🙂 Te nowe budynki są w tonacji szaro-błękitnej, ale jakbyś spojrzał na „starego” Marriotta, to on jest bardziej zielony, czy żółto-zielony, to wszystko przez kolor szkła. Prawdę mówiąc, to był interesujący punkt widzenia, taki „odśrodkowy” 🙂

      Polubienie

    • Dzięki, Krzysiu 🙂 Pomyślałam sobie, że mimowolnie stałam się propagatorką Warszawy, przynajmniej tego fragmentu, który dość często odwiedzam. I tak się uśmiecham na samą myśl, bo słynne są warszawsko-łódzkie animozje, a tu, na blogu? – wcale ich nie ma, wprost przeciwnie – jest wiele radości i zachwytu. Ty masz w pamięci obraz zniszczonej Warszawy, a ja – pamiętam starą, przedwojenną Warszawę ze zdjęć mojej Mamy, czy Dziadków…

      Polubienie

  3. Pięknie uchwycone szkiełka Goldi.!
    Tak dawno nie byłam w centrum Warszawy, iż spojrzawszy na zapowiedź wpisu myślałam ,że po koncercie postanowiłaś wyjechać wraz z Alice za gramanice.;)

    Polubienie

    • Dzięki Nobody! :)) Bardzo się cieszę, że udało mi się pokazać trochę inaczej te znane budynki 🙂 Gdy patrzy się na nie od strony Marszałkowskiej, nie porażają jakoś szczególnie swoją urodą. Może dlatego, że (jednak) szpeci Dworzec Centralny, że Pałac Kultury zupełnie nie pasuje do nich.. Ale z innej perspektywy sprawiają wrażenie, jakby się było np. w Hongkongu.. 😉

      Polubienie

        • Maluczko, a nie byłoby tych zdjęć.. 😉
          Miałam trochę czasu do odjazdu pociągu, weszłam do Tarasów, by „zmarnować” czas.. A przy okazji zrobić jakieś zdjęcie. I gdy namierzałam grę światła w konstrukcji dachu Tarasów usłyszałam, że nie wolno robić zdjęć – za mną stała strażniczka, czy inna iczka i z groźną miną powiedziała, że jesli chcę robić zdjęcia wewnątrz, to muszę uzyskać zgodę managera (!!?). Nie chciałam – bo może nie zdązyłabym potem na pociąg. Ale, gdy zobaczyłam przez okno TAKIE widoki, nie oparłam się.. :)) Trudno, kazamaty, izolaty, ale foty są!! ;))

          Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s