Pani Pająkowa

Pająk w domu, przyjaciel to, czy może wróg..? Czy widząc pająka na ścianie pójść za krwiożerczym instynktem, czy może zachowac się, jak św. Franciszek?
Pająki (podobno) przynoszą szczęście.
Zabicie pająka (podobno) przynosi nieszczęście.
To najpopularniejszy przesąd dotyczący pająków.
Z pająkami wiąże się też arachnofobia, czyli lęk przed pająkami, ale to atawizm, zupełnie inna historia, związana z czasem, gdy na jad pająka nie było antidotum..
Nie zabijam pająków w domu. Jeśli znajdę jakiegoś w pokoju, to zazwyczaj „wyprowadzam” go na klatkę schodową, ale bywa, że jeśli jest to niewielki pająk, to przyjmuję do wiadomości, że mam dodatkowego lokatora 😉
Pająki są bowiem pożyteczne – żywią się np. skorkami, molami, karaczanami, czy muchami. W ten sposób są sprzymierzeńcem człowieka.

A taka Pani Pająkowa zamieszkuje na balkonie na klatce schodowej:

Reklamy

40 myśli nt. „Pani Pająkowa

  1. Ja też nigdy nie zabijam pająków. Wyrzucam je za balkon( mieszkam nisko, przeżyją ;))
    Goldi, a dlaczego to pani pająkowa, a nie pan pająk? Kompletnie nie mam pojęcia ” w temacie różnic zewnętrznych” 😉

    Lubię to

      • Goldi, teraz coś zupełnie nie o pająkach, ale dość śmieszne ( chyba).
        Dziś zakropiłam karki moich zwierząt środkiem anty-kleszczowym i anty- pchłowym ( jeśli można tak to nazwać). Wyobraź sobie, że koty( wszystkie!) tak się na mnie obraziły, że np.Diana odmówiła ulubionego jedzonka, Iris zapiszczała jakbym co najmniej wbijała jej igłę, a Milord uciekł na dwór, po czym wskoczył na wysokie drzewo i wspiął się hen w jego koronę( nigdy tak nie robi!) Patrzył na mnie z wyrzutem i pewną satysfakcją / że wlazł tam 😉 /
        Już ulokował się na moim łóżku( na swym kocyku). Przedtem zeżarł pół puszki mojego tuńczyka w oleju. Czyli chyba przeszło mu 😉

        Lubię to

        • Twoje futrzaki mają charakterki :)) Do tej pory wodziły Cię za nosek, a Ty wszystko popsułaś tym antyinsektowym wcieraniem, to się obraziły! Ale żeby aż Milord się wspinał na drzewo, to tego dawno nie grali.. :)) Koty to naprawdę pociechy :))

          Lubię to

          • ha, one się zawsze ” obrażały” , ale nigdy Aż tak! :)))
            A Milord to wszystkich nas chyba „wodzi za nos”. Bo my tak lubimy, on ma się czuć the best, to cuuudowne! 🙂

            Lubię to

  2. U mnie pająki rzadko się pojawiają, ale w pewnych okresach roku, gdzieś ze szpar okiennych, wychodzą biedronki, które wypędzam na balkon, bo w mieszkaniu, pozbawione pokarmu, potrafią boleśnie ugryźć, i to w czasie gdy śpię.

    Lubię to

    • U mnie też się czasem pojawiają biedronki, ale jest to sporadycznie. A może jest ich więcej, tylko moje koty się nimi „zajmują”? Masz rację, biedronki potrafią boleśnie kąsać.

      Lubię to

    • A skąd! jak najbardziej krwiożercza! 😉 Wrogów wszelakich kasowac! A sprzymierzeńców posegregować wg stopnia przydatności 😉 Czy to mikro, czy makro skala..

      Pokój często jest tylko po to, by się dobrze przygotować do wojny..

      Lubię to

  3. Wedle dawnych przesądów mojej babci pająk widziany rano przynosi nieszczęście, w południe miłość, a wieczorem szczęście. Jak widać jednak więcej dobrego, jak złego. Potrafią w nocy porządnie pokąsać.

    Lubię to

  4. Hahah musisz przyjechać na chwile do UK na wieś. Tam pajaków cała masa i oczywiście wcale nie zwiastują deszczu bo deszcze występują tam bezwzględnie:) Ja pająków nie lubię jak mogę to wyrzucam jak nie mogę to……pozbywam się jakkolwiek

    Lubię to

    • Myślałam, że angielska wieś jest sterylna pod względem insektów 😉 A tu okazuje się, że do wyboru, do koloru.. 😉
      Aggy, z pająkami jakoś daję sobie radę, ale nie znoszę takich długich, wijących, które mają tyle tyle nóg.. brr…
      😉

      Lubię to

  5. Za pająkami specjalnie nie przepadam. Nie jestem specem od pająków, ale z doświadczenia wiem, że te z nieproporcjonalnie długimi i cienkimi odnóżami są domowe. W zasadzie nie przeszkadzają, bo stale okupują swój jeden kącik. W ich przypadku interweniuję dopiero, gdy pajęczyna przygotowuje się do roli pajęczego żłobka. Natomiast te szybkie, z krótkimi odnóżami, to goście przypadkowi. Do domu trafiają z różnych powodów (np. nieświadomie przyniesione z wysuszonym na balkonie praniem). Pomieszczenia nie są ich naturalnym terenem łowieckim, wiec należy im pomóc w znalezieniu wyjścia. Powiem szczerze, że nie zawsze jestem miły dla tych wędrowców

    Lubię to

    • Z Twoich słów wynika, że jesteś rozsądnym gospodarzem, tolerujesz gości, ale do pewnego stopnia i w określonym natężeniu. Jest to uzasadnione, bo gdybyś otworzył swoje podwoje dla wszystkich, wówczas, kto wie, może sam szukałbyś gdzie indziej spokojnego lokum..? 😉 Mieszkanie wśród Natury, w otoczeniu drzew i łąk sprzyja tego typu odwiedzinom, ale to mały mankament na tle ogromnych plusów. Oczywiście mówimy cały czas o pająkach :)))

      Lubię to

    • Niedawno sprawdziłam, czy Pani Pająkowa jest dziś w domku, okazuje się, że mimo deszczu i wiatru jest na honorowym miejscu 🙂 Ale budki na zimę nie będę jej szykować ;))

      Lubię to

  6. O w mordę… teraz co blog to pająki. Tak, cierpię na arachnofobię. Brr… Nie zabijam, wyprowadzam, chyba, że bydle się na mnie rzuci. Wtedy uciekam z krzykiem jak mała dziewczynka. Jeżeli w moim pokoju są pająki to mają sobie żyć bez mojej wiedzy i przyzwolenia.

    Lubię to

  7. Lubię fotki, pająki nie. Boję się ich, brzydzę, albo czort jeden wie co jeszcze. Mogę włożyć łapki w korę, gdzie robaków jest od zatrzęsienia, ale pająk wywołuje we mnie strach. Jedyne które toleruję to te na trzęsących się nóżkach. Zdaje się, że zwią się korsarze.

    Lubię to

    • Pająki są fotogeniczne 😉 Zwłaszcza, gdy czujnie siedzą w pajęczynie i śledzą każdy owad, który zbliża się zbytnio do pułapki.. Pajęczyny wyglądają cudnie, a już po deszczu to istne brylanty 🙂
      Łapki w korę?? 😦 to nie dla mnie…. :((
      Szczerze podziwiam Cię, Nobody..

      Lubię to

      • Ależ fotografuję je, pajęczyny zwłaszcza. Pięknie prześwieca ich blask zamglonego porannego słońca, gdy siatka kołysze się na rosie.:)
        Kiedyś, zakładałam rękawiczki, aby obrać upadłą brzozę, ale chyba zaprzyjaźniłam się z kornikami. Któregoś lata przeniosłam w korze tego biedaka do studia. Przygrywał mi całą jesień drążąc tunele w świeżutkich deskach sosnowych pod obrazy. W efekcie, uzyskałam z jego pomocą ciekawe wzory na fakturze drewna, które podobno nabywają nowomodnej mocy wartości obrazu czy mebli.;)

        Lubię to

        • Nobo, byłam na weekendowym wyjeździe i nie zaglądałam do komputera 🙂
          Korniki stworzyły Ci przypadkiem interesującą oprawę Twoich prac, ale mam nadzieję, ze całkiem nie przeorały Ci desek..
          Widziałam takie kornikowe efekty na starych ikonach. Dziurka przy dziurce.. Dobrze, że się ikona nie rozpadła.

          Lubię to

  8. Na arachnofobie nie cierpie i pajaki mi nie przeszkadzaja, ale jak mam w miszkaniu juz za duzo pajeczyn w to ruch idzie odkurzacz. Calkiem niedawno, w kuchni kiedy sie schylalam poszukac jakiegos miecha w zamrazarce, taki jeden osmionug co sie nie bal, nie wiadomo z kad spadl mi naszyje a potem wlazl za stanik, oj troche mna otrzepalo jak go tam zobaczylam, ale wytrzepalam go na podloge i jie wiem gdzie sobie polazl. Uwielbiam widok pajeczyny pokrytej rosa, poprosu cudo.
    A tak na marginesie to podobno arachnofobia jest najlatwiejsza ze wszystkich fobi do wyleczenia.

    Lubię to

  9. Też kiedyś miałem takiego zaprzyjaźnionego 🙂 Nigdy nie tykam ich sieci. Ogólnie lubię pająki. Niektóre jestem w stanie wziąć na ręce ale staram się tego nie robić przy osobach, które cierpią na fobię związaną z pająkami. Któregoś dnia o mały włos przyprawiłbym o zawał moją koleżankę ekspediując pająka bezpiecznie (czyli na ręce) na zewnątrz 🙂

    Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s