Odchudzony

Święta sprzyjały wszelakiemu nadużywaniu. Oczywiście, nie każdy nadużywał i poużywał sobie do woli 😉
Jednak większość z nas odstawiła wszelkie diety, wszelkie ograniczenia i zwyczajnie „daliśmy do pieca” świątecznymi frykasami 😉
A teraz.. Pora się opamiętać, wejść na wagę, zmierzyć obwody i.. zamienić pszenne pieczywo na żytnie, ciasto na biały ser, frytki na rzodkiewkę i seler, a słodzone napoje gazowane (brrr..!) na zieloną, czy czerwoną herbatę.
Nie ma wymówek, że „próbowałam/łem i nic z tego nie wyszło”. Jak się chce, to można schudnąć, co widać na zdjęciu 😉
I tylko brakuje kota, albo skrzypka na dachu…
🙂

księżyc_nad_dachem

Reklamy

35 myśli nt. „Odchudzony

    • Caddi, oczywiście, że tak 🙂 Tak, jak piszesz – spacery, biegi, ćwiczenia itp są bardzo przydatne, by nasze ciałka nabrały sprężystości, stawy się uelastyczniły, no i oponki spadły 🙂 Pamiętam, że sporo kiedyś pisałeś o nordic walkingu, że jesteś zwolennikiem takiego ruchu. Nadal wędrujesz z kijaszkami? 😉

      Rozmawiałam niedawno ze sporo młodszą ode mnie dziewczyną, która narzekała, że utyła (podjadanie po dziecku, żeby się nic nie zmarnowało… 😉 ,
      ale nie ma czasu na żadne ćwiczenia. Znam jej dziecko i wiem, że to absolutny absorbent czasu, dlatego tylko pomoc męża/ciotki/babci itp może tu coś dopomóc.

      Lubię to

    • Angie, podziwiam i (trochę) zazdroszczę tego lasu 🙂 Znaczy, bliskości lasu, hehe 😉
      Dzięki tym spacerom masz WSZELKĄ kondycję i tak trzymaj!!
      W imieniu księżyca – dzięki 🙂

      Lubię to

    • Dorotanno, dziś księżyc już za woalem z mgły, pewnie znów czeka nas zmiana pogody.
      Rower odstawiłam, niestety.. 😦 ale chodzę na spacery z psem staruszkiem. On też lubi taką pogodę 🙂

      Lubię to

    • Asenato, witam Cię w moich blogowłościach 🙂 Lubię Skrzypka, oglądałam tysiąc razy 😉 i wciaż mogę oglądać i słuchać muzyki.. 🙂

      A odnośnie ważenia się – mnie się czasem wydaje, że miejscami zwiększa się grawitacja. I stąd te różnice we wskazaniach wagi.

      Lubię to

  1. hm…ja już na wagę w tym roku nie wejdę…Weszłam po Świętach. Spadłam z wrażenia…”Tej Pani dziękujemy” ;0)

    Lubię to

    • Czytałam niedawno, że sto lat temu ideałem była kobieta ważąca…. 77 kg! 🙂 I co, pocieszyłam Cię?
      A poza tym masz na pewno złą wagę. Albo przyciąganie ziemskie się zwiększyło (u mnie jest zawsze większe po świętach) 😉

      Lubię to

    • Grzesiu, podobno cukier uzależnia tak, jak heroina, zatem trzeba ostro powalczyć ze sobą, by odstawić słodycze.. To już nie sprawa odpowiedniej diety, ale najpierw odpowiedniego przestawienia umysłu na niejedzenie słodkości. A dieta pomaga to utrzymać 😉
      Tak, jak z papierosami – żadne plasterki nie pomogą, tony tabletek też nie, jesli się nie będzie chciało rzucić palenia.
      Też lubię czekoladę, mniam 🙂 ))

      Lubię to

  2. Pamiętam ten księżyc – piękny był, staliśmy na środku ulicy z moim mężczyzną i komentowaliśmy księżyc, tylko zdjęcia mi nie wyszły, ale Twoje jest śliczne. 🙂 A odnośnie do odchudzenia – właśnie przeszliśmy na zdrowy tryb życia – począwszy od chlebka, a na herbatce skończywszy, wszystko dokładnie tak, jak opisałaś. Muszę przyznać, że nie jest łatwo 🙂

    Lubię to

    • Czyli same zmiany w nowym roku 🙂 Rezygnacja z wielu przyzwyczajeń, to moim zdaniem, ogromna sprawa. Nie dość, że trzeba coś pożegnać (bez żalu…), to trzeba o czymś pamiętać i mieć entuzjazm, że się uda 🙂 Mnie brakuje konsekwencji, ale wciąż jeszcze wierzę w swoje możliwosci (mówię o dietce).
      Księżyc na szczęście nie jest zbyt ruchliwy, można go spokojnie „upolować” 😉

      Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s