Moja rozmowa


Tyle rzeczy chciałbym Ci powiedzieć
Tyle pytań chciałbym Ci zadać
Lepiej jest może czasem nie wiedzieć
Ale chcę tylko z Tobą pogadać

A tu ciągle nie miejsce, nie pora
Nie ma czasu, by usta otworzyć
Wiecznie wracasz do domu zmęczona
I zasypiasz, gdy się tylko położysz

Gdybyś chciała choć raz porozmawiać
O czymkolwiek, o tym, że pada
Tak stęskniłem się za Twoim głosem
Chociaż chwilę ze mną pogadaj

Wiem, że może nie jestem tak mądry
Że niewiele ze świata rozumiem
I nie zawsze mam wyraz pogodny
Ale nie wiesz, jak bardzo Cię czuję

Szarpnij krzykiem struny tej ciszy
Co zasypia i budzi się z nami
Tak bym chciał jeszcze raz w to uwierzyć
Że się kiedyś na śmierć zagadamy

Że się spali koszula na desce
Że łazienka się łzami zaleje
Że nam obiad wyleci w powietrze
Nie milcz dłużej, bo oszaleję!
Szaleję!

😀

Reklamy

17 myśli nt. „Moja rozmowa

    • Rozmowa to podstawa w związku. Nie da się tworzyć rodziny, jeśli bedziemy się zamykać na partnera. Ciekawie pokazano to w komedii „Dwoje do poprawki”. I śmiesznie i zabawnie 😉

      Lubię to

    • Miłość ma wiele odmian i wciąż się zmienia z upływem czasu. Gdy się miało 20 lat inaczej się postrzegało partnera,co innego się liczyło, niż 20 lat później. I sił było więcej, i czas się jakoś rozciągał.. 😉 A teraz człowiek wykończony obowiązkami, wraca po pracy do domu, czasem nawet nie chce się ust otwierać, zmęczenie zabiera nas w krainę Morfeusza i tyle z pogaduszek 😉

      Lubię to

  1. Role się odwracają. Kiedyś On wracał późno i zmęczony, teraz Ona. Ale każdy mądry partner znajdzie chwilę na pogadanie, czy choćby przytulenie. Tylko czy miał Go (Ją) kto tej mądrości nauczyć?

    Lubię to

    • Własnie jest tak, jak mówisz. Czasem wydaje się, że w małżenstwie/związku są tylko przyjemne strony. O obowiazkach, czy powinnościach mówi się w kontekście zmywania, sprzatania, zarabiania. Niewielu zastanawia się, że aby związek dobrze funkcjonował, nalezy o niego dbać, dajac od siebie, a nie jedynie biorąc lub bazując na tym, ze „jakoś było, to i jakoś będzie”. Z tego „jakoś” robią się potem bolace wrzody, rozstania, nie mówię, że nienawiśc, ale nawet obojetność jest zabójstwem uczucia i więzi między dwojgiem. Dbanie to wlasnie te proste gesty, przytulanie, pochwalenie, rozmowa, okazanie czułosci i zainteresowania. To ciągłe oczyszczanie związku z różnych złogów i niedomówień.
      Jesli chcesz zmienić swiat, zacznij od siebie – jesli nie nauczymy swoich dzieci szacunku do drugiego człowieka, empatii, nie ma co oczekiwać, że dzieci, gdy dorosną, stworzą udany związek. Oh, zawile to wszystko piszę, ale mam nadzieję, ze wiesz, co mam na myśli 😉

      Lubię to

  2. Nie ujmuj sobie. Piszesz bardzo klarownie. Ale jeśli mamy uczyć swoje dzieci, wpierw sami musimy umieć. Właśnie dlatego niewielu się zastanawia, że nikt ich nie nauczył, bo ich rodzice też tego nie umieli. To co dajesz z siebie wraca do Ciebie. To takie proste i z drugiej strony, tyle czasu trzeba żeby samemu do tego dojść.

    Lubię to

    • Jak się jest z kimś kilkadziesiąt lat, zna się tę osobę na wskroś 🙂 ale chyba nie o to chodzi, by dokładnie wiedziec, co partner powie, jakie ma zdanie na konkretny temat.
      Może w tym utworze to wołanie o czułośc, bliskość, o potwierdzenie, że nic się nie zmieniło w związku.

      Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s