Latinoamérica

Jeden z przedświątecznych maili z życzeniami zawierał – oprócz życzeń – kilka ciekawych informacji, które mocno wpłynęły na mój świąteczny nastrój. W myslach wciąż krąży mi to, o czym napisał mój kolega.
„Przy okazji wysyłam link do strony z audiobookiem, przy którym pracowałem przez ostatni rok https://soundcloud.com/kuba-fedorowicz Pliki można odsłuchiwać ze strony internetowej, można sobie ściągnąć na telefon albo na pendrive’a. To tylko fragment całości, która trwa 6 godzin. Są to wspomnienia mojego sąsiada i kolegi – bardzo młodego człowieka, który samotnie przez prawie 2 lata przemierzał autostopem Amerykę Środkową i Południową. Dotarł nawet na Antarktydę! Niestety, pół roku po powrocie do domu tragicznie zginął. Jego rodzice (a moi przyjaciele) postanowili wydać w formie książkowej bloga, którego pisał w trakcie podróży.”

Słuchałam tego audiobooka i przeniosłam się myślami wraz z Kubą w Jego świat..
Okazuje się, że blog Kuby: grand tour  wciąż jest w sieci. Jeśli macie ochotę, zerknijcie tam, a szczególnie polecam film Antarctica – i koniecznie w pełnym formacie!

A już całkiem na deser – piosenka, która siedzi mi teraz w głowie i która absolutnie doskonale współgra z blogiem Kuby, bo tak, jak i on, tak ten utwór Calle 13 opowiada o życiu, o wędrówce, o marzeniach, o tym, ze nie kupi się słońca, deszczu, miłości, życia… Warto sobie przetłumaczyć ten utwór, albo poszukać tłumaczenia w sieci.

 

 

Reklamy

17 myśli nt. „Latinoamérica

  1. Piękna muzyczna ilustracja tego, co widział i doświadczył. Musze sobie ściągnąć audiobooka. Lubie podczas spacerów po lesie słuchać takich rzeczy. Fajnie,że dzielisz się takimi perełkami, ale najważniejsze, że chcieli rodzice tego wędrowca.

    Polubione przez 1 osoba

    • Nie znałam Kuby, poznaję powolutku dopiero poprzez Jego blog i audiobook. Jesli lubisz takie opowieści, to zajrzyj jeszcze na Vimeo i popatrz na filmy, ktore kręcił. To świat widziany oczami podróżnika bez granic. Gdy słucham fragmentów audiobooka, bardzo żałuję, że nie powstaną kolejne opowieści z kolejnych wypraw. Kuba miał dar, a nie każdy ma. Był autentyczny, a to nieczęste.

      Lubię to

  2. Niewyobrażalnie dziwne jest życie. Tyle śnimy, tyle marzymy…i nagle po wszystkim. To musi mocno zachwiać świątecznym nastrojem, nawet jeśli przydarza się nie nam…

    Polubione przez 1 osoba

    • Wielkanoc to czas, gdy zdajemy sobie sprawę, że życie pokonuje śmierć, a śmierć staje się tylko przystankiem.
      Marzymy, spełniamy marzenia, a że nie wszystkie? Starajmy się żyć naprawdę, nie śnić jedynie, ale odczuwać, smakować i cieszyć się życiem. I dziękować za to, co jest, z pokorą przyjmować, co nastąpi. Nie uciekniemy od tego, co i tak będzie..

      Lubię to

        • A często trzeba miec odwagę, by życ pełnią życia. Chyba wszyscy chcą, ale nie wszyscy potrafią.
          Ksiądz Twardowski napisał piękny wiersz (a który wiersz księdza Twardowskiego nie jest piękny? 🙂 ), „Nie bój się chodzenia po morzu, nieudanego życia…”

          Lubię to

    • Samo się przypomniało… A wiesz? nie rozumiem ludzi, którzy notorycznie narzekają, mają kwaśne miny, wciąż niezadowoleni ze świata. Bo swiat nie spełnia ich oczekiwań 😉 Ale do znudzenia powtarzam – „jakie mysli, takie życie” 🙂

      Lubię to

      • Wiesz, jak tylko „wklepałem” komentarz to od razu tak się zamyśliłem nad tym wszystkim, że aż nalałem sobie kilka łyków łiskacza i z tabletem pod pachą usiadłem na tarasie. Postanowiłem trochę poczytać, ale też nacieszyć oczy przepięknie sunącymi nad głową obłokami i nie przegapić ostatnich promyczków.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Jak miałem 50 lat mniej, też pewno o takich podróżach marzyłem, ale marzenia zbyt daleko wychodziły poza realia. Teraz, to dla mnie bajeczna podróż sentymentalna, którą nam zafundowałaś. Trochę smutna refleksja, że Kuba, swoje szczęście, musiał tak szybko zostawić.

    Polubione przez 1 osoba

    • Kiedyś zaczytywałam się w ksiazkach podróżniczych, marzyłam, by np. zobaczyć piramidy egipskie, albo Colosseum, ale wydawało mi się to wtedy tak odległe i nierealne, jak gwiazdy na niebie. A teraz? proszę, mamy chartery do Egiptu i polecieć tam to już nie problem. Skrócił nam się dystans podróżnika 😉 Ale to, co pokazuje i o czym opowiada Kuba, to wciąż magia i za tym się tęskni..
      Szkoda, że nie ma Kuby, ale jest jego przekaz.

      Lubię to

    • Przesłuchałam te 10 wycinków audiobooka (polecam!!) i teraz słucham ponownie, nieco wybiórczo, odkrywam kolejne szczegóły, które umknęły mi podczas pierwszego odsłuchania.
      I bardzo zafrapował mnie odcinek o Antarktydzie.. To jedno z moich marzen, które pewnie zostanie marzeniem 😉

      Lubię to

    • A ja cieszę się, że przekaz Kuby, jego opowieść z podróży znalazły dobry grunt, że jest odzew, i że dzięki temu chyba spełniło się też jego marzenie..

      Skojarzyło mi się teraz, troszkę posmęcę, wybaczcie mi..
      „Non omnis moriar”

      Polubione przez 1 osoba

  4. Pingback: Calle 13 – La Vuelta al Mundo | Ugoldenbrown's Blog

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s