Zaorali nam niebo!

on

Wczoraj byłam w Warszawie i gdy wracałam pociągiem po pomyslnym i wyjątkowo szybkim załatwieniu wszystkich spraw, zerkałam trochę przez okno, żeby nasycić oczy piękną, soczystą zielenią, jakiej w mieście raczej mało. Znam te widoki na trasie Łódź-Warszawa prawie na pamięć, ale okazuje się, że to, co zobaczyłam mocno mnie zaintrygowało i zdziwiło, i trochę zaniepokoiło. Niebo wyglądało, jakby po nim przejechał jakiś szalony traktorzysta i orał, jak popadnie, jak mu pasuje!! Byle nie „posiał” czegoś paskudnego..! Inne skojarzenie to zabawa w kółko i krzyżyk, albo muzycznie – piosenka Dawida Podsiadło „Trójkąty i kwadraty” 😉 Widoki ładne, przykuwające spojrzenie, ale z drugiej strony niepokojące.. Czy to tylko skroplona para wodna? czy może chemtrailsy? Dlaczego nagle ich tak dużo? Ostatnio tak dużo smug na niebie widziałam w Moskwie 6 października 2013, w dniu zapalenia znicza olimpijskiego. Na błękitnym niebie były tylko lekkie chmury pierzaste i własnie te smugi, które utrzymywały się kilka godzin. To tradycyjne już działania, które Rosjanie stosują od lat, żeby w ważnych dla nich momentach (1 Maja, 9 Maja) zapewnić piękną, słoneczną aurę nad Moskwą. Myslę jednak, że to, co zobaczyłam u nas, to tylko zwyczajne smugi kondensacyjne, a że ich tak dużo? Cóż, zapewne przypadek.. 😉

Wybaczcie, że część zdjęć nie jest najlepszej jakości, gdy się fotografuje przez brudną szybę IR, to nie ma siły, będą plamy…

 

 

 

Reklamy

33 Comments Add yours

  1. Wichrowe108 pisze:

    Więcej smug, bo więcej czarterów, ludzie ruszyli na wakacje 😉 Mam taką nadzieję…

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Tak…
      Ja też..

      Polubienie

  2. dorotanna pisze:

    Rzeczywiście wyjątkowo mocno „poszatkowane” niebo …

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Przy tak pięknej pogodzie te wszystkie pasy i smugi tworzyły ciekawy obraz. Mozna powiedzieć, że całkiem ładny, choć nieco abstrakcyjny 😉

      Polubienie

  3. Niebo samo w sobie jest jednym niekończącym się spektaklem a ze smugami to tym bardziej. 🙂

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Malarz niezdecydowany 😉 Czy stawiać krechy, czy robić jakieś trójkąty? A do tego jeszcze te w pełni naturalne chmury, które unoszą się w powietrzu i cieszą oczy puszystością 🙂

      Polubienie

  4. Asenata pisze:

    To mi wygląda na powtórkę rysunków (linii) z Nazca. 😉
    Tylko tym razem my je możemy z Ziemi oglądać!!

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      O! Świetne wyjaśnienie!! Mamy swoje Nazca na niebie! 🙂 ))

      Polubienie

  5. wiecznebg pisze:

    To nie sa wakacyjne czartery. To sa chemiczne/biologiczne opryski prowadzone przez wiekszosc krajow. Wielokrotnie omawiane, wyszukaj chemtrail w necie. Oczywiscie czesc rzadow twierdzi, ze to nieszkodliwe opryski albo i nawet twierdza, ze te smugi powstaja na wskutek cisnienia i kondensacji powietrza z silnikow i oczywistej krystalizacji (w postac lodu). Wiekszosc takich lotow, gdzie powstaja chemtrails nie jest nigdzie notowana. Sa siatki lotow z calego swiata, dostepne w necie, gdzie mozna sobie przesledzic live droge konkretnego samolotu. W wiekszosci tych samolotow ze „specjalnym ladunkiem” pod skrzydlami nie wysledzisz na tej siatce.

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Wiem, o czym piszesz, od dawna też się interesuję chemtrails, bo smugi smugami, ale jesli utrzymują się na niebie godzinami, to chyba nie jest to zwyczajny lód?? Czytam też o przeróżnych zagadkowych sprawach, czy niewygodnych dla nauki odkryciach na stronie Nowa Atlantyda, którą Ci bardzo polecam. Tu np jest wpis o chemtrails: Chemtrails – złowroga zagadka cz.2
      Trzeba miec oczy i uszy szeroko otwarte, nie wierzyć tylko w to, co mamy nakazane wiedzieć, ale drążyć i poszukiwac wciąż rozwiązań zagadkowych zjawisk..

      Polubione przez 1 osoba

  6. spacer_biedronki pisze:

    Pokazywałam wczoraj na placu zabaw. „O zobacz literka „A” jak Ania.” Ale te na Twoich zdjęciach to już wymysły szalonego rysownika. Może testował ołówki?;)

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Gdy byłam dzieckiem, lubiłam wypatrywać na niebie samoloty. To było prawie, jak polowanie, bo nie było tak dużo przelotów. Podczas wakacji miałam często istne spektakle na niebie, bo niedaleko była jednostka wojskowa lotnictwa i dość często odbywały się różne ćwiczenia. Było na co popatrzeć 😉 Ale takich łamańców na niebie, jak teraz, to nie było.. Może faktycznie szalony rysownik..? 😉

      Polubienie

    2. Patjola pisze:

      Przyłączam się do opini „spacer_biedronki ” ,że to jakiś szalony rysownik:):):)
      Fantastycznego weekendu:):):!!!!

      Polubienie

      1. goldenbrown pisze:

        „W tym szaleństwie jest metoda” 😉 Ba! ale o co chodzi?? 😉
        Miłego weekendu!

        Polubienie

  7. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Nie wygląda na przypadkowe – momentami całkiem równiutkie, matematyczny zamysł w tym widać. Hmm… komary truli? Bo chyba nie UFO?

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      I w tym problem, bo nie wiadomo właśnie, co truli i czy truli…
      To na irlandzkim niebie nie lataja tacy geometryczni szaleńcy? 😉

      Polubienie

      1. Nie widziałam nic podobnego u nas. U nas lata tylko helikopter straży przybrzeżnej 😉

        Polubienie

        1. goldenbrown pisze:

          Nad naszym morzem widuję helikopter policji i tefałenu, czyli „błękitny” 😉

          Polubienie

  8. piękne smugi 🙂

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Dziś też pokonywałam tę samą trasę i popatrywałam na niebo, ale jakoś mało było samolotów, a smug prawie zero.

      Polubienie

  9. bagienny pisze:

    Ostatnio obejrzałem program dla miłośników teorii spiskowych, że to jakieś związki srebra, by pod wpływem jakiegoś rodzaju fal elektromagnetycznych zmieniać pogodę ;] Może pogodę psuli w Warszawie ;]

    Polubienie

    1. goldenbrown pisze:

      Wcale to nie jest teoria spiskowa 😉 Od dawna stosuje się jodek srebra w celu sterowania opadami. Cząsteczki jodku srebra stanowią zarodki krzepnięcia pary wodnej i w ten sposób tworzą się chmury, a gdy te chmury są dostaczenie duże i nazwijmy to „ciężkie”, następują opady. Podobno jodek srebra nie jest toksyczny dla zdrowia ludzi, ale kto go tam wie..? 😉

      Polubienie

      1. Jukka Sarasti pisze:

        Podobnoż niektóre rządy się przyznają, że te opryski to mają służyć zapobieganiu efektowi cieplarnianemu. Coś, żeby się promienie słoneczne od nich odbijały a nie docierały wszystkie na ziemię. I tylko nie pamiętam związki jakich metali się tam miały znajdować… zdaje się, że aluminium. Oficjalnie jednak to wszystko to teorie spiskowe… Jednak parafrazując powiedzenie: fakt, że jestem paranoiczką nie oznacza jeszcze, że nikt mnie nie opryskuje 😉

        Polubione przez 1 osoba

        1. goldenbrown pisze:

          Jeśli są to związki aluminium, to nie jest to nieszkodliwe.. 😦

          Polubione przez 1 osoba

          1. Jukka Sarasti pisze:

            Właśnie, to wygląda jak leczenie grypy prątkami gruźlicy… Dawno czytałam, więc nie pamiętam czy rzeczywiście to aluminium było ale pamiętam, że już wówczas się zastanawiałam, co bardziej szkodliwe. A potem dałam sobie spokój z tematem… Ale jak zobaczyłam wpis, to się powstrzymać nie mogłam, żeby nie poczytać i nie pooglądać 🙂

            Polubione przez 1 osoba

            1. goldenbrown pisze:

              Często robię zdjęcia „zaoranego nieba”, mniej więcej raz w tygodniu, może troszkę rzadziej obserwuję nasilenie smug na niebie. Takich smug, które nie znikają w ciągu godziny, zatem wyglądają podejrzanie. Po co to ktoś robi? Jaki jest cel? Pytania są wciąż otwarte.

              Polubione przez 1 osoba

              1. Jukka Sarasti pisze:

                Teorie czytałam różne, podobnie jak i różne składy tych oprysków. Jednak ten dotyczący ochrony przed promieniowaniem był „najbardziej oficjalny”. Co do innych – trudno dać wiarę, bowiem wszyscy oddychamy tym samym powietrzem, więc po co by siebie truć?

                Polubione przez 1 osoba

                1. goldenbrown pisze:

                  Sama widzisz – dużo pytań, a odpowiedzi jak na lekarstwo.. Mnie też zastanawia, po co ktoś miałby celowo truć innych i siebie przy okazji? Z drugiej strony nie wierzę w przypadkowość i bezmyślność takich działań, a zrozumieć intencji nie potrafię..

                  Polubione przez 1 osoba

                2. Jukka Sarasti pisze:

                  Po co innych – to wiadomo: depopulacja. Tylko dlaczego razem z całym środowiskiem naturalnym? To już jest bez sensu. Więc może rzeczywiście ta ochrona przed promieniowaniem słonecznym? Ewentualnie geoinżynieria czyli sterowanie pogodą?

                  Polubione przez 1 osoba

                3. goldenbrown pisze:

                  Z tego wtrącania się człowieka w sprawy Natury nic dobrego nigdy nie wyszło. Sama zobacz, że więcej jest minusów, niż plusów. Dlatego zdecydowanie wolę, żeby to sama Natura rządziła pogodą, bez udziału człowieka.

                  Polubione przez 1 osoba

                4. Jukka Sarasti pisze:

                  Też tak wolę… nawet kiedy cierpię przy +35 :///

                  Polubione przez 1 osoba

                5. goldenbrown pisze:

                  Mam podobnie 🙂 🙂

                  Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s