Intymne wnętrze

Zajrzałam dziś w jego niedostępne miejsca.. Pierwszy raz.. Było to wyjątkowe doznanie.. Patrzyłam zafascynowana bogactwem jego wnętrza.. Onieśmielił mnie wyjątkowy design.. I ta moc.. Meandry fantastycznych układów.. Oto on, DELL w całej swej krasie!;))
ADSC08264
ADSC08259

Reklamy

23 myśli nt. „Intymne wnętrze

  1. Prawda, że ładne 🙂
    Mój Tata zajmował się naprawą maszyn do grania, w domu zawsze stały jakieś flipery. Najczęściej wybebeszone, pełne kolorowych kabelków, śrubek, żaróweczek. Jako dziecko lubiłam rozmontowywać kalkulator i dotykać od spodu śrubokrętem te metalowe żyłki, a wtedy kalkulator „głupiał” 🙂 I jeszcze grę zrobiłam, gdy się kabelkami połączyło obrazki w pary, to świeciła żaróweczka 😉 Fascyncja kablem skończyła się wraz z podstawówką… Może szkoda…

    Polubione przez 1 osoba

    • Byłaś odkrywcą:)) Twój Tata miał ciekawą pracę, a Ty przy okazji nabrałaś wprawy w różnych technicznych czynnościach. Założę się, że jakby Ci się popsuło żelazko, to pewnie byś je naprawiła:)

      Lubię to

      • Niestety, dzisiaj produkuje się sprzęty nienaprawialne. Zazwyczaj po prostu nie można sie dostać do środka, wszystko jest przyspawane na stałe 😦 Całkiem przyzwoitą lampę musiałam wyrzucić, bo nie dało się jej rozłożyć i wymienić kabla :/
        A Tata miał fajną pracę, w pracujące soboty zabierał nas z sobą do salonu gier, dawał cały kubełek żetonów i żaden wyrostek nie mógł nam podskoczyć. Ha, to były piękne czasy 😀

        Polubione przez 1 osoba

        • To prawda. Mało co opłaca się teraz naprawiac, jesli już w ogóle da się naprawić. Idzie się do sklepu i wydaje kasę na nowy sprzęt. W ten sposób upadają różne zakłady, które latami jakos dawały radę, ba! nawet bywały zawalone zleceniami! Jest ogólnie nadprodukcja, zewsząd słychac i widać – „kupuj, kupuj…” Nie tylko tak jest z małym sprzętem, ale i dotyka to np. samochodów. Dlatego coraz więcej widać na ulicach „podrzutków” i „wroślaków”. Niedaleko mnie znów pojawiły się kolejne..

          Tez Ci zazdroszczę tych automatów:)))

          Lubię to

  2. Moj, tez Dell, byl otwierany chyba jakos wiosna, a to z powodu zalania klawiatury herbata z mlekiem. To byl starszny dzien, straszny z powodu migreny ktora wtedy okrutnie mnie meczyla i to ona byla sprawca tego zalania. Na szczecie pomimo obezwladniajacego bolu mialam jeszcze na tyle zdrowego rozsadku aby natychmiast odwrocic lapka do gory spodem i wylaczyc go i pewnie dlatego w srodku nie bylo ani kropelki. Klawiatura zostala zalozona nowa, a przy okazji zostala wyciagnieta koncowka od sluchawek, ktora utkwila w gniezdzie jakis pol roku wczesniej. Rowniez widzialam wtedy jego wnetrze, ale dla mnie to czarna magia, klawiatore maz wymienial.

    Lubię to

    • Dina, to miałas nie lada szczęście w tym całym nieszczęściu!:) Najwazniejsze, to refleks w takich sytuacjach:))
      My przezylismy już raz topienie komputera, przy czym komputer tego nie przeżył..
      Przyznam, że mieliśmy szczęście, że komputer był ubezpieczony, bo ubezpieczyciel zwrócił całkiem pokaźną kwotę, można było trochę dołożyc i kupić następny sprzęt;)

      Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s