Był sobie hotel…

Młody był, miał zaledwie 38 lat, ale jakże bogaty życiorys.
Poznał smak sławy, przez kilka lat był centrum festiwalu Camerimage, gościł wielu znanych ludzi, artystów światowej klasy.. David Lynch miał w nim swój ulubiony apartament. Dziś mogę już powiedzieć, że BYŁ w Łodzi hotel Centrum. Od kilku miesięcy znika każdego (prawie) dnia. Kawałek po kawałku przechodzi do historii wraz z ukąszeniami ogromnego wiertłochwytaka, wgryzającego się w mury.. Niegdyś dumnie witał przybywających do Łodzi i zapraszał „na pokoje”. Jego usytuowanie powodowało, że był właściwie pierwszą rzeczą, którą widzieli pasażerowie przyjeżdżający na Fabryczny. Duma gierkowskiego budownictwa, wieżowiec z płyty i stali. Z kasynem, gdzie początkowo wstęp mieli nieliczni „wybrańcy”.. Z dobrze zaopatrzonymi sklepami, bo hotel swego czasu gościł głównie zagranicznych turystów, więc musiał być wizytówką, że w Polsce dobrze się wszystkim dzieje. Taka iluzja Zachodu, niczym kiedyś warszawska Victoria.
A dziś.. niczym po bombardowaniu..
Zakończył żywot, by narodził się nowy Dworzec Łódź Fabryczna.

Reklamy

13 myśli nt. „Był sobie hotel…

  1. One już podczas projektowania zakładały około 30 lat żywotności. Wtedy nie mieściło nam się w głowie, że można coś wybudować, a po okresie używania taniej jest wyburzyć niż remontować. W rezultacie z problemem wyburzenia zostały miasta, bo firmy, które na nich zarabiały zwyczajnie poznikały.

    Polubione przez 1 osoba

    • Gdyby nie zmieniły się czasy, to pewnie ten hotel by stał i stał jeszcze długie lata.. Ale powstał pomysł zrobienia z dworca Łódź Fabryczna jakiegoś megapolis i spowodowało to zmiany w centrum Łodzi, dlatego m.in hotel Centrum musiał zniknąć.
      A teraz pomyśl – 38-letni hotel „nie nadaje się” do dalszej eksploatacji, a bloki i wieżowce na osiedlach..?

      Lubię to

  2. wiele bloków było projektowanych na max 40 lat przy założeniu bardziej realistycznym, że postoją 20, góra 30. Ale cóż, nie przewidziano, że ojczyzna nie da rady sobie z tym fantem poradzić. I teraz straszą, niszczeją…

    Nie zdążyłem zobaczyć rozbiórki hotelu. Ale dobrze, że znika. Taki mało atrakcyjny straszak w centrum Łodzi…

    Polubione przez 1 osoba

  3. a mi szkoda..bo ja sentymentalna jestem. Lubię „stare widoki”. Nie żebym nie chciała tej nowoczesnej Łodzi. Ale lubię iść ulicą…którą znam „od dziecka” jak wiesz o co mi chodzi.

    Polubione przez 1 osoba

    • Pewnie, że wiem.. To miłe, ciepłe uczucie, gdy patrzy się na domy, które zna się jak własną kieszeń, zaułki, bramy, może nieco przyszarzałe, ale za to z patyną naszych wspomnień.. Wtedy widzi się siebie sprzed lat, gdy grało się w klasy, albo w głuchy telefon, albo umawiało na spotkanie.. Gdy coś znika, to jest tak, jakby znikał kawałek naszego życia, maciupeńkie wspomnienia.. Rzeka bez powrotu.

      Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s