Łapka

 

Zapłacz
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę;
patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
on w r ó c i…
Choć może w innym futerku.

(„O kocie, który odszedł na zawsze” autor: Franciszek Klimek)

Reklamy

29 thoughts on “Łapka

    • goldenbrown 21/03/2015 / 22:26

      Dziękuję. Z Łapką byłam zżyta, wszyscy mówili, że Łapka to moja kotka. Jak widać na zdjęciach, nawet spała ze mną;)
      Nowotwór kości w wersji nieoperacyjnej (żuchwa) to wyrok z odroczonym w czasie wykonaniem, ale dziś przyszedł ten moment, niestety..

      Polubienie

  1. Storyland14 21/03/2015 / 21:26

    Przykro mi strasznie,nawet się popłakałam po przeczytaniu tego wiersza. Wiem jak to jest,parę lat temu straciłam kotkę, która była w moim domku prawdziwym członkiem rodziny, była z nami 13 lat. Przytulam do serca 💜

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 21/03/2015 / 22:30

      Dziękuję. Łapka była z nami 15 lat i gdyby nie to raczysko, to pewnie by pożyła jeszcze długo, bo ogólnie była zdrowa. Łapeczka (i jej siostra Czata) były wykarmione przez nas smoczkiem, nawet początkowo pipetą, bo smoczki były za duże.. Dlatego mogę powiedzieć, że kotki były członkami rodziny..

      Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 22/03/2015 / 11:42

      Dziękuję, takie jest koło życia- to początek, koniec, coś pomiędzy.. Tak naprawdę nic się nie konczy, bo życie wciąż trwa.

      Polubienie

  2. emiliaciepla 22/03/2015 / 08:24

    Tak mi przykro! Bardzo Ci współczuję.
    Przepiękny wiersz, aż łzy się kręcą w oczach.
    Nasze dwa łobuzy znalezione we wrześniu w ogrodzie – głodne i zmarznięte – czują się świetnie, ale nasza jedenastoletnia amstafka ma raka kości, tak jak Twoja Łapka. Dostaje leki przeciwbólowe i poza bolącą łapą nic jej nie dolega, ale boję się chwili, kiedy ból stanie się tak duży, że będziemy musieli podjąć decyzję o zakończeniu jej życia.

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 22/03/2015 / 11:46

      Mnie też przykro, że takie paskudztwo trafiło Twoją amstafkę.. W przypadku Łapki był to rak nieoperacyjny, bo wyciąć kotu kawał twarzy to pozbawić go możliwości jedzenia. Zastanawiam się, skąd się biorą te wszystkie raczyska..? U ludzi, zwierząt..? Wiem, ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi, tak, jak i skutecznego lekarstwa.

      Polubione przez 1 osoba

      • emiliaciepla 23/03/2015 / 10:31

        U naszej suki też się nie da operować, bo kość jest zajęta do samego stawu i wet stwierdził, że amputacja łapy na pewno by spowodowała przerzuty. Co poradzić, tak już jest. Możemy się tylko z tym pogodzić i jak najbardziej umilać psu ostanie miesiące (?) życia. Mój mąż mówi, że nigdy dotąd nie była aż tyle głaskana i przytulana.

        Polubione przez 1 osoba

        • goldenbrown 23/03/2015 / 14:32

          Przykre, że sytuacja jest nieodwracalna..:( Cóż pozostaje? Tylko rozpieszczać, rozpieszczać i cieszyć się każdą wspólną chwilą.

          Polubienie

  3. wiecznebg 22/03/2015 / 09:05

    Strata ktoś bliskiego jak domowy zwierzak, który od dawna jest członkiem rodziny boli okrutnie
    Tak jak boli ich, zwierzaki kiedy my odchodzimy. Jej wędrówka jeszcze się nie zakończyła pewnie. Trzymam kciuki za nowe odrodzenie w równie kochającym domu.

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 22/03/2015 / 11:49

      Dziękuję. Łapka ma swoje stałe miejsce w naszych sercach, ale jeśli kiedyś będzie chciała do nas wrócić, w jakiejkolwiek formie, będę szczęśliwa.

      Polubienie

    • goldenbrown 23/03/2015 / 14:30

      Dziękuję. Gdyby nie ta paskudna choroba, Łapka mogłaby żyć jeszcze długo..

      Kiedy wracasz z Ugandy? Mam nadzieję, że misja przebiega według planu.

      Polubienie

  4. missoreille 23/03/2015 / 16:31

    Bardzo mi przykro z powodu kotka, sama mam taka małą psotę i aż ciężko mi myśleć co by było,gdybym ją straciła 😦 Trzymaj się! ps. śliczny wiersz.

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 23/03/2015 / 21:18

      Dziękuję. Witam w moich progach!
      Mam nadzieję, ze Twoje małe futrzaste będzie z Tobą długo i dłużej..!:)

      Polubienie

    • goldenbrown 24/03/2015 / 16:27

      Łapka was always cute, thanks! She always looked like a kitten even when she was older.

      Polubienie

  5. nieobiektywniej 05/04/2015 / 23:18

    Współczuję i rozumiem w pełni. Piękny wierszy, zapachniało stylem księdza Twardowskiego 🙂

    Dziś obejrzałam „Marley i ja” i się spłakałam. Dokładnie 10 lat temu odszedł mój piesek. Dokładnie wiem, jak się teraz czujesz, bo to ciągle jest żywe. Musi być niebo dla zwierząt, nie ma innej opcji!

    Polubione przez 2 ludzi

    • goldenbrown 06/04/2015 / 00:35

      Gdy odchodzą nasi przyjaciele najwierniejsi, zostaje po nich pusty kąt i smutne serce.. Też mam nadzieję, że jeśli jest niebo, to i dla naszych zwierząt też..

      Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s