O przyszłości

elementarz1
„Swoją przyszłość wyobrażam sobie w przyszłości i dla tej przyszłości robię wszystko, aby moja przyszłość była taką przyszłością, jak sobie wyobrażam moją przyszłość.”

Żart? 😉 Nie, to fragment wypracowania jednego z uczniów klasy 5 szkoły podstawowej na temat: „Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość i co dla niej robisz?”
Może się wydawać, że taki tekst mógł powstać pod wpływem reform kolejnych ministrów edukacji, ale nie, wypracowanie pochodzi jeszcze z XX wieku 🙂
Ciekawe, kim został ów geniusz wyobrażania sobie przyszłości…?
szkoła1

Tu przychodzi mi na myśl słynne zdanie wypowiedziane przez Jana Zamoyskiego, kanclerza wielkiego koronnego i hetmana wielkiego koronnego:
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli.”
analfabeci

 

 

(zdjęcia z internetu)

Reklamy

24 myśli nt. „O przyszłości

    • Zdecydowanie jest to humor zeszytów 🙂 Pamiętam, że bodajże w latach 90-tych, a może i wcześniej, spisałam to zdanie na kartce, bo było takie piękne, takie górnolotne, ze chciałam „zachować dla potomności” 🙂

      Lubię to

  1. Myślę, że uczeń, nie mógł skojarzyć sobie, co zawiera pytanie i o co chodzi, stąd wyszło tak, jak zapisano. Po prostu nie nauczono go rozwijania tematu, no i wyszedł na durnia, a my mamy z czego się śmiać…:-) To chyba jednak też sprawa edukacji. Nie rodzimy się przecież z wiedzą, ale ją zdobywamy.

    Polubione przez 1 osoba

    • Gdyby nie było takich bezsensownych wypowiedzi, nie byłoby humoru zeszytów 🙂
      Jak świat światem, zawsze zdarzały się w szkole takie „kwiatki”.
      Mamy teraz czas matur i wczoraj czytałam artykuł, jak to nauczycielki zachwycały się pracami maturalnymi z 1936 roku, zwłaszcza pracą z języka obcego, która wg nich była na poziomie studiów, oraz pracą z jęz. polskiego – pod kątem ogromu wiedzy maturzysty. Dlaczego teraz nie jest lepiej, skoro powinno być (teoretycznie), bo jesteśmy lepiej cywilizowani, mamy postęp technologiczny, mamy komputery, internet, wszelkie udogodnienia…? Ale to nie „załatwia” problemu edukacji. Wydaje mi się, że wiele przedmiotów nauczanych jest „po łebkach”, bo wymagania nie są duże. Ktoś doszedł do wniosku, że matura „się należy”, że każdy może iść na studia, po których i tak nie znajdzie dobrej pracy, ale społeczeństwo „na papierze” będzie wykształcone.

      Lubię to

  2. Moja siostra miała taki wybitny talent w tworzeniu zawiłych zdań, ale całkowicie pozbawionych sensu. Jej kwiatki zawsze były głośno odczytywane przez nauczycielkę (oj, wredne to było babsko) jako przykład „jak nie należy pisać”. Na wszelki wypadek zrobiła więc doktorat z biologii, pisząc prosto i do rzeczy, nie siląc się na poetyckie ujęcie tematu.
    A cytowany temat rzeczywiście skłania do napisania idiotycznej odpowiedzi. W 5 klasie już wiedziałam, że nie będę mogła zostać… księdzem i że ćwiczenia z szalikiem zamiast stuły poszły na marne 😦

    Polubione przez 2 ludzi

    • Daga, powaliłaś mnie!!! 😀
      Księdzem! 🙂 🙂 🙂
      Myslę, że szkoda, że nie zostałaś aktorką, mogłabyś być (prawie) kim chcesz 😉

      A czy masz gdzieś w notatkach takie „zawijasy” siostry? Teraz mają inną wartość – emocjonalną przede wszystkim.
      Czasem, gdy trafia mi w ręce jakiś stary zeszyt, to przeglądam go, co też tam nawywijałam, bo zdarzało mi się pisać na okładkach, czy koncowych stronach jakieś przedziwne „sentencje”, albo uwagi.

      Polubione przez 1 osoba

      • Nie mam. Moja siostra z czasem doszła do takiej desperacji, że zaczęła przepisywać moje wypracowania (mnie też uczyła ta okropna baba).
        Haha, aktorką to raczej nie, a księdzem odechciało mi się być po lekturze „Ptaków ciernistych krzewów”. Scena gdy Ralph udziela namaszczenia nieżyjącej już Mary była tak obrzydliwa, że otrzepało mnie mocno. Książkę czytałam jeszcze w podstawówce, a dopiero na studiach doczytałam, że wcale to tak nie wygląda, ale wtedy już o byciu księdzem nie myślałam.
        Ciekawa jestem, co się skryło na tych okładkach!! 🙂

        Polubione przez 1 osoba

        • Zdesperowana i pomysłowa siostra 🙂 Jak to się teraz wspomina szkolne czasy, eh,łza się w oku kręci… 🙂
          Zaskoczyłaś mnie tym opisem, co Cię „otrzeźwiło” o cofnęło przed decyzją o byciu księdzem.. Pewnie byłabyś dobrym posłannikiem duchowym, ale kk nie przewiduje, niestety, kobiet-księży, zamysł musiał upaść 😉
          Daga, jak coś znajdę ciekawego z okładek, to się pochwalę, ale teraz nie mam nic pod ręką 🙂

          Lubię to

  3. Ale się uśmiałam czytając Wasze komentarze 🙂
    A swoją drogą jakie głębokie i mądre mogą być zacytowane w poście słowa, kiedy odrzuci się wbite nam do głowy sztywne regułki mówiące o tym, jak „należy” pisać 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. „Swoją przyszłość wyobrażam sobie w przyszłości”
    wypada się zgodzić
    bo cóż by było gdyby napisał uczeń,iż
    „swoją przyszłość wyobrażam sobie w przeszłości”

    Polubione przez 1 osoba

  5. Slsry? Od kilku lat to jest widoczne? Mogę tylko powiedzieć o sobie, ale już moja edukacja była beznadziejna. To co umiem, jest moją zasługą nie nauczycieli – kiedy olałem dedykowane podręczniki, zacząłem się uczyć z książek głównie z lat 60. i 70. Jedynie z chemii i fizyki używałem najnowszych. W skrócie, chcesz coś umieć, nie licz na edukację publiczną.

    Polubione przez 1 osoba

    • Baggi, sam powiedz, czy nie czułeś się wyjątkowy, żeby nie powiedzieć inny? Wiem, że uogólniam, ale spora liczba młodych ludzi nie docieka wiedzy, nie stara się wiedzieć więcej, a jedynie „3xzet”. Taka jest średnia statystyczna, a ta, jak wiadomo, nie odzwierciedla rzeczywistości, ale wskazuje tendencję. Nie mam złudzeń, że kolejne dziesięciolecia zmienią na plus edukację, przy istniejącym systemie nauczania, gdzie kładzie się nacisk na rozwiązywanie testów. Czytałam niedawno o tym, jak manipuluje się stopniem trudności różnych egzaminów państwowych. Jeśli w danym roku dane wskazują, że egzaminy państwowe zdać może 60% zdających, to obniża się próg trudności do poziomu 75, a najlepiej 80% zdanych. Jak widać, nieważne jest nauczenie, wskazanie drogi rozwoju, ale zdanie testu.

      Lubię to

  6. Tak trochę gorzko, ale gdyby moje Dzieci zapytać, jakie czasopisma się w domu czyta, to byłby Lidl. Chyba że wygrzebią coś, co kupiłam dla filmu, przeczytałam horoskop i nie zdążyłam wyrzucić 😉 Ale przynajmniej tamten dzieć nie napisał: Ąszą.
    A wypracowanie o przyszłości kojarzy mi się z odpowiedziami w wywiadach, kiedy przepytywany chce pokazać pytającemu głupotę pytania… Ale nie wiem, czy w tak młodym wieku już ma się opanowaną ironię na takim poziomi.

    Polubione przez 1 osoba

  7. No a poprzednią odpowiedź umieściłam w bezsensownym miejscu. Nie, ona nijak nie nawiązuje do wpisu, który jest tuż nad nią, to tylko znów ze mnie wyszły moje wrodzone: spryt i inteligencja 😉

    Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s