Dobranoc, Good Night

Dobranoc, moje Miasto… Pierwsze skojarzenie – „Good Night, Dżerzi” – świetna książka Janusza Głowackiego, którą czytałam kilka lat temu, ale do której teraz pewnie wrócę. Pewnie czytaliście, a jeśli nie, to polecam. Smaczek na zachętę:

„Drogi Janku, powiedziała kobieta, którą kochałem i która dobrze mi życzyła. Błagam cię, napisz tę historię bez żartów i poważnie. To jest twoja ostatnia szansa. Ludzie mają dość twojego cynizmu. Jeżeli tego nie zrobisz – zniszczą cię. A ja nie będę żyła z facetem zniszczonym.
Obiecałem, że zrobię, co się da, bo nie chciałem, żeby ona też ode mnie odeszła.
Rok temu, zanim się wszystko na dobre zaczęło
Roger i Raul to znani producenci z Broadwayu. Odwiedziłem ich w penthousie po zachodniej stronie górnego Manhattanu. To był jakby niezależny domek otoczony tarasem ze wszystkich stron. Willa postawiona na szczycie dwudziestopiętrowego wieżowca. Widok jak się należy.
Po jednej stronie rzeka Hudson, pięć razy szersza od Wisły w jej najszerszym miejscu, od strony oceanu sunęły po niej wolniutko dwa duże statki. Na drugim brzegu paliły się światła New Jersey, trochę dalej świeciły przęsła George Washington Bridge. Po prawej stronie był Broadway i Central Park.
New Jersey to niby stan osobny, ale tak uzależniony od Nowego Jorku, że bardziej nie można. Miejsc pracy tam jest mało, ale kompleksów akurat. I jeżeli ktoś się urodził po niewłaściwej stronie Hudsonu, chyba że w bardzo bogatej rodzinie, to jego szanse dojścia do czegoś na Manhattanie za duże nie są. A dla tych, co się urodzili w Łodzi, powiedzmy, na ulicy Gdańskiej, Manhattan jest w ogóle poza zasięgiem. Z tym że Manhattan jest właśnie nieprzewidywalny. Na ogół wiemy, komu się może udać, a komu nie, a tutaj pewniacy giną bez śladu, a kompletnie beznadziejne przypadki nagle wygrywają.” 

ADSC05478

Reklamy

6 myśli nt. „Dobranoc, Good Night

  1. Moja najnowsza książka (i już ostania) będzie miała tytuł „Kociuba”. Taki pogrzebacz, w dosłownym i nie dosłownym tego słowa znaczeniu 😉 Kiedyś trzeba powiedzieć „dobranoc”, good night”, a nawet weźcie się, kurka wodna, i dajcie mi kurwa mać święty spokój. No i ty tyle w tym temacie co autor miał na myśli 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Z Twojego komentarza wynika co najmniej jedna dobra rzecz – szykuje się książka! 🙂 )) Bardzo się cieszę, że wena Cię wciąż nawiedza 🙂 A to, że ma to być ostatnia książka, to.. Kiedyś musi być ostatnia, czasem staje się to przypadkiem, czasem zamierzenie… Planujemy własne życie, ale plany weryfikuje nam życiowy chochlik, miesza, zmienia, bawi się naszym kosztem i rób, człowieku, co chcesz! 😉
      „Trzeba marzyc tak, jakby się miało żyć całą wieczność i żyć tak, jakby się miało umrzeć jutro.”

      Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s