Frania (Ach, Franka, Franka..)

Na Piotrkowskiej w mieście Łodzi
Ludziom dobrze się powodzi.
Przed Ratuszem na żądanie
Urządzają sobie pranie.
Pralka stoi tam niezwykła
Starodawna, z mody wyszła.
Wygląd ma nieatrakcyjny

Wąż cieknący, awaryjny..
Jednak do dobrego prania
Nic nie służy, tak, jak Frania!

Znalazłam stary apaszowski utwór w wykonaniu łódzkiej grupy skifflowej NO TO CO (czy kto jeszcze pamięta, że był taki zespół? 🙂 ) Filmik okraszony jest zdjęciami „moich kątów” 🙂

Reklamy

32 myśli nt. „Frania (Ach, Franka, Franka..)

  1. Pamiętam, miałam taką franię w domu. Magiel był fajny, w nowocześniejszych wersjach mi go brakowało.
    Kiedy czytam o „apaszowskim utworze” to mi się przypomina, jak sama nucę sobie jedną pieśń, która w oryginale zaczyna się: „Apaszem Stasiek był, w krąg znała go ulica…” a ja nieodmiennie nucę: „Apaczem Stasiek był…” a potem sama się dziwię (nikt inny nie może, bo wolę nie narażać cudzych uszu na słuchanie moich wokali), jakie ja durnoty wyśpiewuję.
    Nie, żebym znała No to co, ale kojarzę nazwę, bo matka chyba kiedyś słuchała.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Niestety pamiętam 😉 Urządzenie niezniszczalne, bo nawet postępująca korozja nie umniejszała funkcjonalności. Rodzice chcąc ulżyć babci wzięli pożyczkę i zakupili jej pralkę zwaną.wtedy „automatyczną”. Prawdziwą nowość. Po tygodniu usłyszeli gdzie sobie mogą wsadzić ten „automat”. Babcia stwierdziła, że jak coś mam być prawdziwie wyprane to tylko „Frania”.
    Krążyły też opowieści o ewolucji pralki Frani w gospodarstwach domowych, gdy powoli stawała się przeżytkiem. Ktoś podobno przerobił na wirówkę do miodów, ktoś na wsi masło w niej robił. Kiedyś byłem u takiego co bimber pędził. Patrzę: stoi Frania, pralka z mojego dzieciństwa. Po co ci ta Frania? – pytam. Oj chłopie, w życiu się nie domyślisz, a powiem ci tylko tyle, że jest bezcenna.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ha! Okazuje się, że stara poczciwa Frania była wielofunkcyjna. Też słyszałam o różnych innych, niż pranie, zastosowaniach, ale na własne oczy nie widziałam 😉 Chociaż do zacieru ..? Czemu nie? 😀

      Lubię to

  3. Zastanawiam się czy wpaść w zadumę (najoględniej mówiąc) z powodu pamiętania „Frani” i „No to co” czy cieszyć się, że mam dobrą pamięć, która jeszcze mnie nie zawodzi 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Całkiem niedawno dzieliłam na stancji taką Franię, choć osobiście nigdy z niej nie korzystałam (woziłam pranie do rodziców albo prałam ręcznie). Pamiętam, jak uruchomiłyśmy ze współlokatorką automat i jak baby sprzed dziesięcioleci gapiłyśmy się z zachwytem w wirujące pranie 😀 Dziadkowie też mieli Franię. Z jednej strony – ciepłe wspomnienia, z drugiej – ulga, że teraz pranie jest o wiele łatwiejsze 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Niestety, nie pamiętam tary w użyciu, ale widziałam kiedyś, gdy byłam na wakacjach na wsi, jak taki przedmiot leżał gdzieś w stodole wśród innych rupieci. Podobała mi się pofalowana tarka, ale nie bardzo wiedziałam wtedy, do czego to mogło służyć..

      Lubię to

        • Odświeżyłeś moją pamięć 😀 Pamiętam gotowanie prania, oczywiście białego, w kociołku 🙂 krochmalenie.. A po wysuszeniu maglowanie i prasowanie. Mam jeszcze w domu zabytkową maglownicę, chyba z końca XIX wieku, wciąż jest sprawna 🙂

          Lubię to

  5. A ja ci się przyznam że taki okaz mam na działce :-D. Użyta ostatni parę lat temu działała jak nowka :-D. Jednak z wygodnictwa wolę pranie zabrać do domu niż męczyć Franke. Chociaż bardzo brudne rzeczy wolalam prać właśnie w niej bo szkoda mi było automatu. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s