Nie zgubmy się po drodze do Świąt

O tym, że Boże Narodzenie tuż, tuż mówi nie tylko kalendarz, ale i wszelkie znaki na niebie i ziemi. Od miesiąca już są w sklepach świąteczne dekoracje, w ofercie jest mnóstwo dóbr nie pierwszej potrzeby, żeby nie nazwać zbędnymi, aczkolwiek lubianymi w formie prezentów. Ludzie główkują, co kupić, na co wydać nagrody i premie (o ile takie dyrekcja funduje), czy dla męża kolejna koszula i krawat z Zulu-lando, ewentualnie skarpety, spinki lub portfel, dla żony perfumy „Świt nad Jangcy”, albo „Wicher z Górek”, do tego robot kuchenny i parowar.
Na bogato 🙂
Dziatwa zostanie obdarowana grami komputerowymi i mnóstwem elektronicznych gadżetów, których nazwać nie umiem, ciężarówką słodyczy pełnych syropu glukozowo-fruktozowego, polirycynooleinianu poliglicerolu czyli E476 i innych Eileśtam…
Szaleństwo w oczach, zamęt w głowach, a to przecież Boże Narodzenie, a nie święto Merkurego, czy Hermesa..!! 😉
Stop! Zatrzymaj się, Człowieku!
Nie pędź tak, bo przegonisz życie!
Zwolnij myśli – nie poganiaj czasu – on i tak minie bezpowrotnie..

A jutro rozglądajmy się uważnie, może uda się spotkać takiego Rudolfa 😀

Reklamy

40 myśli nt. „Nie zgubmy się po drodze do Świąt

  1. Podziwiam Cię – ja pełnej nazwy E476 do tej pory nie umiem poprawnie napisać. I moje dostaną słodycze bez tego… bo to głupio nie umieć nawet powiedzieć z czym czekoladkę dzieciom kupiłam 😉 Tymczasem moje nawet nie wiedzą, że tej nocy Mikołaj ma przyjść. Więc skoro się go nie spodziewają, to może on się obrazi i nie przyjdzie…
    Rudolf niezły, ale wolałabym się z nim nie zetknąć przechodząc na pasach… lub w miejscu nieoznaczonym 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Trochę wysiłku mnie kosztowało, by napisać pirupoliryru 😉 Tak, dziś jest TA noc, gdy dzieci mają nadzieję, że rankiem znajdą prezenty, a tylko bardzo nieliczne wierzą wciąż w Mikołaja. Taki Rudolf, to znak czasu. Nie mogłam się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Moje jeszcze wierzą, w Wigilię ubiegłego roku Dzieć Starszy zostawiał Mikołajowi pierniczka i samodzielnie wyciskany sok pomarańczowy, a ja obiecałam, że marchewkę dla reniferów zostawię. Im po prostu wyszło z głowy, że jutro Mikołajki… Cóż, Dzieć Młodszy był z ciasteczkami w przedszkolu, bo skończył 5 lat, więc to było przeżywane. Ale wolę, żeby rano się zdziwiły, że to już, niż chwilę później się dowiedziały od kolegów z przedszkola, że tylko u nich go nie było 😉

        Polubione przez 1 osoba

        • Chyba każdy z nas na wczesnym etapie życia wierzył w świętego Mikołaja, a potem … prawda wyszła na jaw.. Po prawdzie to my sami jesteśmy Mikołajami, lepszymi, gorszymi, ale wciąż lubimy obdarowywać nasze dzieci 🙂

          Polubione przez 1 osoba

  2. Zgadzam się z Tobą Goldie. Prezenty są oczywiście mile widziane, ale takie przemyślane. Nie takie, a bo w telewizji była reklama, a bo w sklepie była promocja świąteczna. Moje dziecko napisało zaskakująco krótki list do Mikołaja, włączając w niego braciszka, który jeszcze nie jest skażony „magią” świąt 😀
    Pozdrawiam serdecznie – a Rudolfy bardzo popularne na irlandzkich drogach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Oj, nie jest łatwe, by sprostać dziecięcym marzeniom, dlatego dobre są podpowiedzi w postaci listu do M 🙂
      Takiego Rudolfa jeszcze nie widziałam na łódzkich ulicach, ten był pierwszy 🙂 Pozdrowienia 🙂

      Lubię to

  3. Co do perfum „Wicher z Górek” od dawna używam i polecam. Szczerze polecam. Zapach nie jest nadęty piżmem czy cytrusami. Ma lekką nutę oddechu ziemi, z małą domieszką dekadencji i czarnego bzu. Teraz dodatkowo w świątecznej promocji edycja magiczna.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Cóż, ludzie to chyba mają w genech to kupowanie. Nie cierpię wówczas gdziekolwiek chodzić, bo dla mnie to istne szaleństwo. Dzikie tłumy… i wszystko co z tym związane. Masz rację, należy zwolnić. A Rudolwik w pytkę :)))

    Polubione przez 1 osoba

  5. Mnie wkurza to, kiedy z pólek w marketach po 1 listopada znikają znicze i rozpoczyna się bożonarodzeniowa nagonka – i w listopadzie już widzę choinki u ludzi w domach i stroiki w oknach :/ a potem Kowalski i Iksińska przez dwa miesiące nieustannie kupują świąteczne gadżety (oczywiście na promocji :D), nie zwracając przy tym uwagi, o co tak napradę w tym wszystkim chodzi… Idealnie to wszystko ujełaś 🙂 ❤

    Polubione przez 1 osoba

    • I tak mamy szczęście, że dopiero w listopadzie „nastają” komercyjne święta 🙂 Za Wielką Wodą świąteczne dekoracje w centrach handlowych pojawiają się już w październiku, strasznie to wszystko się strywializowało… Ale od nas zależy, ile święta będzie w świętowaniu, czy poczujemy prawdziwie magię narodzenia Bożego Syna… Pozdrawiam 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  6. W moim i męża domu rodzinnym 6 grudnia zawsze przychodził Mikołaj, ale na Gwiazdkę przychodził już tylko Aniołek z prezentami. Tak zostało w naszym wspólnym domu do dzisiaj… jest super! Aniołek sprawdza się.

    Polubione przez 1 osoba

    • Dobrze, że tradycja nie zaginęła 🙂 Dzieci (i nie tylko 🙂 ) bardzo lubią prezenty. Gdy byłam dzieckiem bardzo lubiłam śpiewanie kolęd, teraz coraz mniej je słychać w Święta…
      Pozdrowienia 🙂

      Lubię to

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s