Nie zgubmy się po drodze do Świąt

O tym, że Boże Narodzenie tuż, tuż mówi nie tylko kalendarz, ale i wszelkie znaki na niebie i ziemi. Od miesiąca już są w sklepach świąteczne dekoracje, w ofercie jest mnóstwo dóbr nie pierwszej potrzeby, żeby nie nazwać zbędnymi, aczkolwiek lubianymi w formie prezentów. Ludzie główkują, co kupić, na co wydać nagrody i premie (o ile takie dyrekcja funduje), czy dla męża kolejna koszula i krawat z Zulu-lando, ewentualnie skarpety, spinki lub portfel, dla żony perfumy „Świt nad Jangcy”, albo „Wicher z Górek”, do tego robot kuchenny i parowar.
Na bogato 🙂
Dziatwa zostanie obdarowana grami komputerowymi i mnóstwem elektronicznych gadżetów, których nazwać nie umiem, ciężarówką słodyczy pełnych syropu glukozowo-fruktozowego, polirycynooleinianu poliglicerolu czyli E476 i innych Eileśtam…
Szaleństwo w oczach, zamęt w głowach, a to przecież Boże Narodzenie, a nie święto Merkurego, czy Hermesa..!! 😉
Stop! Zatrzymaj się, Człowieku!
Nie pędź tak, bo przegonisz życie!
Zwolnij myśli – nie poganiaj czasu – on i tak minie bezpowrotnie..

A jutro rozglądajmy się uważnie, może uda się spotkać takiego Rudolfa 😀

Reklamy

40 myśli w temacie “Nie zgubmy się po drodze do Świąt

  1. Jukka Sarasti 05/12/2016 / 22:05

    Podziwiam Cię – ja pełnej nazwy E476 do tej pory nie umiem poprawnie napisać. I moje dostaną słodycze bez tego… bo to głupio nie umieć nawet powiedzieć z czym czekoladkę dzieciom kupiłam 😉 Tymczasem moje nawet nie wiedzą, że tej nocy Mikołaj ma przyjść. Więc skoro się go nie spodziewają, to może on się obrazi i nie przyjdzie…
    Rudolf niezły, ale wolałabym się z nim nie zetknąć przechodząc na pasach… lub w miejscu nieoznaczonym 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 05/12/2016 / 22:29

      Trochę wysiłku mnie kosztowało, by napisać pirupoliryru 😉 Tak, dziś jest TA noc, gdy dzieci mają nadzieję, że rankiem znajdą prezenty, a tylko bardzo nieliczne wierzą wciąż w Mikołaja. Taki Rudolf, to znak czasu. Nie mogłam się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Jukka Sarasti 05/12/2016 / 23:13

        Moje jeszcze wierzą, w Wigilię ubiegłego roku Dzieć Starszy zostawiał Mikołajowi pierniczka i samodzielnie wyciskany sok pomarańczowy, a ja obiecałam, że marchewkę dla reniferów zostawię. Im po prostu wyszło z głowy, że jutro Mikołajki… Cóż, Dzieć Młodszy był z ciasteczkami w przedszkolu, bo skończył 5 lat, więc to było przeżywane. Ale wolę, żeby rano się zdziwiły, że to już, niż chwilę później się dowiedziały od kolegów z przedszkola, że tylko u nich go nie było 😉

        Polubione przez 1 osoba

        • goldenbrown 06/12/2016 / 10:51

          Chyba każdy z nas na wczesnym etapie życia wierzył w świętego Mikołaja, a potem … prawda wyszła na jaw.. Po prawdzie to my sami jesteśmy Mikołajami, lepszymi, gorszymi, ale wciąż lubimy obdarowywać nasze dzieci 🙂

          Polubione przez 1 osoba

          • Jukka Sarasti 06/12/2016 / 18:02

            Czytałam o domach, gdzie bardzo długo wierzy się w świętego M. Tam po prostu panuje zasada, że Mikołaj przynosi prezenty tylko tym, którzy w niego wierzą 😉

            Polubione przez 1 osoba

            • goldenbrown 06/12/2016 / 18:59

              Nie do końca wierzyłabym w tę „wiarę” 😉 Ale są na świecie rzeczy, o jakich się filozofom nie śniło..

              Polubione przez 2 ludzi

                • goldenbrown 06/12/2016 / 20:51

                  I to drugie to czyste wyrafinowanie.
                  To już lepszy wyrafinowany trunek, niż wyrafinowany człowiek.

                  Polubione przez 1 osoba

                • Jukka Sarasti 06/12/2016 / 20:53

                  Ja wiem? Można być wyrafinowanie okrutnym a można być wyrafinowanie eleganckim. W tym drugim nie widzę nic złego.
                  A interesownej wiary nie nazwałabym wyrafinowaniem. Raczej konformizmem.

                  Polubione przez 1 osoba

                • goldenbrown 06/12/2016 / 22:02

                  Przemyślałam. Dla mnie wiara i interesownosć stanowi jednak dysonans. Albo jedno, albo drugie. Jeśli jest interesowność, to nie ma miejsca na wiarę, to udawanie.

                  Polubione przez 1 osoba

                • Jukka Sarasti 06/12/2016 / 22:08

                  Wiem. Tylko mi się ta wiara w Mikołaja, który przynosi prezenty tylko tym, którzy w niego wierzą skojarzyła z rzeszami komunistów, których rodzice od lat na mszy nie byli (dzieci takoż) ale jakże to tak bez komunii? Tylko w przypadku Mikołaja to tak trochę z przymrużeniem oka, w przypadku Komunii – konformizm.

                  Polubione przez 1 osoba

                • goldenbrown 07/12/2016 / 09:21

                  Święta racja. To taka wiara „na wszelki wypadek”, bo a nuż się przyda..? Dzieci są bystrymi obserwatorami, uczą się modelowo, dlatego ich wiara ( w cokolwiek) też będzie „na wszelki wypadek”.
                  Pozdrawiam z zamglonej Łodzi 🙂

                  Polubione przez 1 osoba

      • dorotanna 05/12/2016 / 22:36

        Nie warto donikąd się spieszyć, raczej lepiej rozejrzeć się jak dobrze jest tam, gdzie jesteśmy 🙂

        Polubione przez 1 osoba

        • goldenbrown 05/12/2016 / 22:42

          Smakować życie, bo niczego nie da się powtórzyć. „Nic dwa razy się nie zdarza”.. Prezenty cieszą, ale bardziej cieszy to, czego nie można zważyć, zmierzyć, dotknąć, bo uczuć nie da się zapakować w ozdobną torebkę i położyć pod choinką.

          Polubione przez 1 osoba

  2. U stóp Benbulbena (Dagmara) 05/12/2016 / 23:15

    Zgadzam się z Tobą Goldie. Prezenty są oczywiście mile widziane, ale takie przemyślane. Nie takie, a bo w telewizji była reklama, a bo w sklepie była promocja świąteczna. Moje dziecko napisało zaskakująco krótki list do Mikołaja, włączając w niego braciszka, który jeszcze nie jest skażony „magią” świąt 😀
    Pozdrawiam serdecznie – a Rudolfy bardzo popularne na irlandzkich drogach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 06/12/2016 / 11:05

      Oj, nie jest łatwe, by sprostać dziecięcym marzeniom, dlatego dobre są podpowiedzi w postaci listu do M 🙂
      Takiego Rudolfa jeszcze nie widziałam na łódzkich ulicach, ten był pierwszy 🙂 Pozdrowienia 🙂

      Polubienie

  3. Wichrowe108 06/12/2016 / 00:20

    Co do perfum „Wicher z Górek” od dawna używam i polecam. Szczerze polecam. Zapach nie jest nadęty piżmem czy cytrusami. Ma lekką nutę oddechu ziemi, z małą domieszką dekadencji i czarnego bzu. Teraz dodatkowo w świątecznej promocji edycja magiczna.

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 06/12/2016 / 11:19

      Szczerze zazdroszczę. Takie nuty najbardziej mi odpowiadają, ale nie mam szans na nawdychanie się ich zapachem.. W dodatku edycja magiczna , limitowana.. Ech…
      😉

      Polubienie

  4. zjedz_mnie 07/12/2016 / 10:51

    Cóż, ludzie to chyba mają w genech to kupowanie. Nie cierpię wówczas gdziekolwiek chodzić, bo dla mnie to istne szaleństwo. Dzikie tłumy… i wszystko co z tym związane. Masz rację, należy zwolnić. A Rudolwik w pytkę :)))

    Polubione przez 1 osoba

  5. marlenagebala.com 08/12/2016 / 08:57

    Mnie wkurza to, kiedy z pólek w marketach po 1 listopada znikają znicze i rozpoczyna się bożonarodzeniowa nagonka – i w listopadzie już widzę choinki u ludzi w domach i stroiki w oknach :/ a potem Kowalski i Iksińska przez dwa miesiące nieustannie kupują świąteczne gadżety (oczywiście na promocji :D), nie zwracając przy tym uwagi, o co tak napradę w tym wszystkim chodzi… Idealnie to wszystko ujełaś 🙂 ❤

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 08/12/2016 / 19:53

      I tak mamy szczęście, że dopiero w listopadzie „nastają” komercyjne święta 🙂 Za Wielką Wodą świąteczne dekoracje w centrach handlowych pojawiają się już w październiku, strasznie to wszystko się strywializowało… Ale od nas zależy, ile święta będzie w świętowaniu, czy poczujemy prawdziwie magię narodzenia Bożego Syna… Pozdrawiam 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  6. Alicja 08/12/2016 / 12:18

    W moim i męża domu rodzinnym 6 grudnia zawsze przychodził Mikołaj, ale na Gwiazdkę przychodził już tylko Aniołek z prezentami. Tak zostało w naszym wspólnym domu do dzisiaj… jest super! Aniołek sprawdza się.

    Polubione przez 1 osoba

    • goldenbrown 08/12/2016 / 20:00

      Dobrze, że tradycja nie zaginęła 🙂 Dzieci (i nie tylko 🙂 ) bardzo lubią prezenty. Gdy byłam dzieckiem bardzo lubiłam śpiewanie kolęd, teraz coraz mniej je słychać w Święta…
      Pozdrowienia 🙂

      Polubienie

    • goldenbrown 16/12/2016 / 18:56

      Właściwie, to każdy z nas może stać się świętym Mikołajem, bo możemy spełniać marzenia tych, których kochamy, lubimy, szanujemy.. 🙂

      Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s