Gdy idziesz do parku, weź w kieszeń orzeszki

Park w poniedziałek jest zazwyczaj pusty, panuje spokój, wiewiórki ganiają po ścieżkach i skaczą po drzewach.
Są też i takie, które ciekawie obserwują nielicznych spacerowiczów.
A jedna taka zawołała: „Hej! masz orzeszka? to kopsnij!” 😉
Czyż rude kitki nie są słodkie? 🙂

Reklamy

49 myśli nt. „Gdy idziesz do parku, weź w kieszeń orzeszki

  1. Wiewiórki są miłe, niestety trochę jestem wycofana na ich widok, bo kiedy miałam 6 lat i rzucałam im orzeszki, spory wiewiór skoczył mi na głowę i chwilę tam siedział, bo ja ze strachu zamieniłam się w słup. To było niemiłe i choć minęło sporo lat niestety zapamiętane. Teraz je lubię, ale nie karmię. Zdjęcia są fajne, ich pyszczki urocze…

    Polubione przez 1 osoba

    • Nie dziwię Ci się, że masz dystans do wiewiórek. To ogromna trauma, gdy dziecko jest zaatakowane przez dzikie stworzenie. Zresztą, dzikie zwierzęta mogą spowodować różne paskudne choroby, o tym też trzeba pamiętać. Myślę, że w takich kontaktach warto zachować zdrowy rozsądek.
      Pamiętam, gdy w dzieciństwie ugryzł mnie pies zupełnie bez powodu, być może ze strachu, trudno mi to ocenić. Byłam na drodze (to było latem na wsi), a z zagrody wyskoczył na drogę pies i pierwsze co zrobił to dopadł do mojej nogi i ugryzł. I był problem, bo pies nie był szczepiony przeciw wściekliźnie, ale, jak widać, nie był zarażony, bo piszę teraz te słowa 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s