Na „trójlinii”

Zawsze zachwyca mnie ten widok – ptaki siedzące na przewodach trakcji elektrycznej niczym nutki na pięciolinii.
W tym wypadku na „trójlinii” 😉
Zastanawialiśmy się w gronie rodzinnym, co to za ptaszki i po różnych rozważaniach ustaliliśmy, że najbardziej prawdopodobne wydają się szpaki. Ptaki te lubią fruwać gromadnie, widziane z daleka wyglądają, jak wielki rój owadów, który przemieszcza się niczym plama nad polami. Sfotografowałam taki „rój”, ale zdjęcie jest niezbyt udane, bo zrobione na szybko z pędzącego samochodu.
A patrząc na te „nutki” zastanawiam się, „jaka to melodia?”… 😉

Reklamy

Urodziny Łodzi

W ostatni weekend lipca Łódź obchodziła urodziny. Które to już? Niezbyt okrągłe, ale okazałe – 594-te! 🙂 Prawa miejskie nadał Łodzi król Władysław II Jagiełło 15-go lipca 1423 roku. Początkowo była to niewielka osada, której mieszkańcy zajmowali się handlem.
Ale nie będę Was zanudzać datami, liczbami, nazwiskami, faktami z historii naszego miasta, bo jest piękne lato, termometr pokazywał dziś w słońcu 42 ºC, a nieba nie skaziła najmniejsza chmurka 🙂
O Łodzi pisałam już we wpisie z 2015 roku. Jeśli ktoś chciałby zaczerpnąć więcej szczegółów dotyczących historii Łodzi, polecam: link1 i link2 . Zamiast wielu słów, będzie trochę zdjęć z sobotniego spaceru po ulicy Piotrkowskiej i z Pasażu Róży (Piotrkowska 3).

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka

Poznań nie od dziś słynie z dobrych pomysłów. Tym razem nie chodzi o sprawy gospodarcze, ale o kulturę i to nie elitarną, wręcz przeciwnie – tę, która trafiła pod strzechy w dosłownym sensie 🙂 Mural z poezją! Na tyle Starej Papierni od strony ulicy Estkowskiego przy Szyperskiej powstał mural z wierszem znanego poznaniaka, Stanisława Barańczaka pt. „Jeżeli porcelana to wyłącznie taka”. W Poznaniu jest to już kolejny tego typu mural (Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska), a czy są podobne gdzieś w Polsce? Nie wiem. Mnie się podoba taka forma ekspresji poezji 🙂

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

Stanisław Barańczak

WFD, czyli weekend filmów dokumentalnych

Gdy lata temu jeszcze oglądałam telewizję, zazwyczaj w sobotę siedziałam do późna i „zaliczałam” film za filmem 😉 Teraz rzadko robię takie maratony filmowe, ale dziś (już wczoraj 😉 ) postanowiłam przypomnieć sobie, jak to kiedyś bywało 🙂 Dlatego urządziłam wieczór filmowy. Nie oglądałam jednak żadnego filmu w tv, ale od czego jest internet? Wynajduję czasem filmy o zagadnieniach, które raczej nie zostaną pokazane w mainstreamowych mediach, albo o nieznanych faktach z dalszej lub bliższej historii. Wpadły mi w oko filmy dokumentalne, między innymi film o zapomnianym przez historię i media obozie koncentracyjnym w Gusen * oraz dokument o przyczynach ginięcia naszej planety i co możemy zrobić, by życie na Ziemi nie skończyło się za kilkadziesiąt lat. To tak w ogromnym skrócie. Jeśli macie wolne 90 minut i ochotę na ciekawy film dokumentalny, polecam film Kipa Andersena i Keegana Kuhna „Cowspiracy” . Nikogo nie namawiam, by stosował się do rozwiązań podanych w filmie, ale przemyślenie tego jest wielce wskazane. Dla wspólnego dobra. 

 

 

 

 

 

  • o Mauthausen słyszał prawie każdy, ale o Gusen prawie nikt.
    Z opisu filmu: „Dokument ukazujący historię „drugiego Katynia” polskiej inteligencji, czyli niemieckiego obozu koncentracyjnego w Mauthausen-Gusen. Obecnym władzom Austrii nie zależy na właściwym upamiętnieniu tego miejsca kaźni, które stanowiłoby świadectwo tej tragicznej historii. Muzeum w Mauthausen kontrastuje z maleńkim Memoriałem jaki został wzniesiony społecznym sumptem w Gusen. W filmie oprócz więźniów wypowiadają się członkowie lokalnego Komitetu Memoriału Gusen, którzy walczą z własnym rządem o bardziej godne upamiętnienie ofiar obozu i piętnują fakt, że pamięć o samym Gusen padła ofiarą mitów tworzonych przez Austriaków po wojnie. Miejscowy historyk-amator Rudolf Haunschmied dowodzi, że w dualnym obozie to właśnie obóz, a właściwie trzy podobozy w Gusen pełniły rolę ekonomicznego serca kompleksu ludobójstwa. W filmie pokazane jest także, że obóz w Gusen był jednym z najokrutniejszych w hitlerowskim archipelagu masowej zagłady. Wspomnienia więźniów są ilustrowane grafikami wykonanymi przez nich samych.”