Wielkanoc 2019

Niech radość Wielkanocy
napełni nasze serca nadzieją
i obfitością łask od
Chrystusa Zmartwychwstałego.

„Wielkanocny pacierz” księdza Jana Twardowskiego:

Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
Tyle Zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
tyle już alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy –
Jak na koślawej fujarce –
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie – przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski –
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy –
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku –
sumienia wywróci podszewkę –
Serca mojego ocali
czerwoną chorągiewkę.

Reklamy

„Stałaś w smudze” – Krzysiek Pyrek i Piotrek Szewczyk

O tym, że Anna Szczepańska doceniana jest przez innych artystów może zaświadczyć to, że muzycy chętnie sięgają po jej wiersze. O „Balladzie o Dunajcu” pisałam już wcześniej, a dziś proponuję kolejne cacuszko, przepiękną energetyczną balladę w góralskim stylu „Stałaś w smudze”, wyśpiewaną przez Krzyśka Pyrka i Piotrka Szewczyka i ich Nową Kapelę.
Piosenka łatwo wpada w ucho i założę się, że będziecie ją nucić z upodobaniem 🙂

 

„Anioł o zielonych oczach” – Anna Szczepańska

Czy może być coś piękniejszego od anioła o zielonych oczach? Nie umiem go sobie wyobrazić, nie znam też nikogo, kto mógłby powiedzieć, że go widział… Spotkać tak piękną, niezwykłą istotę, to by dopiero było coś! Jednak w życiu, jak to w życiu, zdarzają się niespotykane rzeczy…
Kilka miesięcy temu przyfrunął do mnie „Anioł o zielonych oczach”. Autorką jest Pani Anna Szczepańska, która ma w swoim dorobku wiele tomików poezji, a „Anioł…” ma być swego rodzaju podsumowaniem twórczości, chociaż z tego, co wiem z pewnego źródła, Ania nie odłożyła pióra do lamusa, ani nie przegoniła weny 😉 Książka jest samą poezją, tą pisaną wierszem, jak też wplecioną w rozmyślania Autorki na przeróżne tematy. Znaleźć w niej można też ballady i legendy. Gdy otwieram tomik na losowo wybranej stronie przenoszę się w inny wymiar, w tak piękny świat, jaki czasem trudno sobie wyobrazić, a który Autorka wyczarowuje słowami, nastrojem… Wiele wierszy dotyczy bardzo osobistych przeżyć, to zapis rozmów, rozmyślań, zapis miłości, radości, tęsknoty, bólu, a czasem buntu. Perła pośród innych tomików poezji, jakie można spotkać w księgarniach.
Dziękuję Aniu za przepiękny wiersz, który mi zadedykowałaś, jest dla mnie, jak plaster na bolące miejsce ❤

Przepiękne zdjęcie na okładce wykonała Pani Jolanta Kalinowska (photokalino.wordpress.com).

 

100-lecie odzyskania niepodległości Polski

11.11.1918 – symboliczna data odzyskania niepodległości przez Polskę po 123 latach nieistnienia na mapie świata. Jasne światło wśród nocy porozbiorowej… Jaka jest dziś nasza Polska, nasza Biało-Czerwona? Każdy może ocenić sam w swoim sercu…

A ja z wielką przyjemnością będę świętować 100-lecie i poczytywać wiersz Polaka z wyboru, Mariana Hemara:

Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał.
Z nikim Ją pacta nie wiążą conventa,
Jak mu żyć przyjdzie, jak będzie umierał,
Że go dostrzeże w tłumie, że spamięta.
Że — choć spóźnionej — nie cofnie buławy
Odchodzącemu. Niesytemu sławy.

Nie przyrzekała oszczędzać goryczy,
Ani że słodkim będzie karmić chlebem,
Ani że łzy, czy zasługi policzy
I krzyk dosłyszy pod wysokim niebem.
Niczyje do niej nie dotrą pretensje
O “wolność”, “równość”, o łupy i pensje.
Czytaj dalej

Święto Konstytucji 3 Maja

Piękne mieliśmy święto 🙂  Trzeci z kolei dzień maja przyniósł piękną, wręcz upalną pogodę. W parkach na trawnikach widać było sporo opalających się ludzi, można powiedzieć, że nastała nowa świecka tradycja. Do mnie to nie przemawia, ale różne są upodobania..
Wybraliśmy się dziś na fotograficzne polowanie do ulubionego parku Poniatowskiego. Wiosna nieustannie zachwyca przepięknymi detalami, które ulotne są niczym „dmuchawce, latawce, wiatr…” 😉  I jak na rasowych fotomaniaków przystało do pamięci komputera wpadło potem mnóstwo zdjęć, z których kilka zamieszczam poniżej.