Blue Cafe – Reflection

Łódzka grupa „Blue Cafe” obchodzi w tym roku 20-lecie swojego istnienia. Największe sukcesy odnosiła z wokalistką Tatianą Okupnik, która rozstała się z zespołem w 2005 roku. Wydawało się, że nastąpią ciężkie czasy dla BC, ale gdy w 2006 roku pojawiła się w grupie Dominika Gawęda, muzyczna droga Blue Cafe nabrała znów odpowiedniego tempa.
Posłuchajcie piosenki z ostatniej płyty grupy.

 

Reklamy

Wielkanoc 2019

Niech radość Wielkanocy
napełni nasze serca nadzieją
i obfitością łask od
Chrystusa Zmartwychwstałego.

„Wielkanocny pacierz” księdza Jana Twardowskiego:

Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
Tyle Zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
tyle już alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy –
Jak na koślawej fujarce –
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie – przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski –
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy –
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku –
sumienia wywróci podszewkę –
Serca mojego ocali
czerwoną chorągiewkę.

„Anioł o zielonych oczach” – Anna Szczepańska

Czy może być coś piękniejszego od anioła o zielonych oczach? Nie umiem go sobie wyobrazić, nie znam też nikogo, kto mógłby powiedzieć, że go widział… Spotkać tak piękną, niezwykłą istotę, to by dopiero było coś! Jednak w życiu, jak to w życiu, zdarzają się niespotykane rzeczy…
Kilka miesięcy temu przyfrunął do mnie „Anioł o zielonych oczach”. Autorką jest Pani Anna Szczepańska, która ma w swoim dorobku wiele tomików poezji, a „Anioł…” ma być swego rodzaju podsumowaniem twórczości, chociaż z tego, co wiem z pewnego źródła, Ania nie odłożyła pióra do lamusa, ani nie przegoniła weny 😉 Książka jest samą poezją, tą pisaną wierszem, jak też wplecioną w rozmyślania Autorki na przeróżne tematy. Znaleźć w niej można też ballady i legendy. Gdy otwieram tomik na losowo wybranej stronie przenoszę się w inny wymiar, w tak piękny świat, jaki czasem trudno sobie wyobrazić, a który Autorka wyczarowuje słowami, nastrojem… Wiele wierszy dotyczy bardzo osobistych przeżyć, to zapis rozmów, rozmyślań, zapis miłości, radości, tęsknoty, bólu, a czasem buntu. Perła pośród innych tomików poezji, jakie można spotkać w księgarniach.
Dziękuję Aniu za przepiękny wiersz, który mi zadedykowałaś, jest dla mnie, jak plaster na bolące miejsce ❤

Przepiękne zdjęcie na okładce wykonała Pani Jolanta Kalinowska (photokalino.wordpress.com).

 

Au Revoir, Madame! (Michał Bajor)

W koncercie życzeń czas na piosenkę z dedykacją – Pani Zimie w podziękowaniu za jej trudy w wyziębianiu, śnieżeniu, zamrażaniu i częstowaniu przeziębieniami, oraz by teraz odpoczęła już zasłużenie i długo, dedykują pożegnalną piosenkę – Fani Wiosny:)
Au Revoir, Madame!



Nieznane są otchłanie ludzkich serc
Madame
Nikt nie wie, co w nich kryje się na dnie
Madame
Nie zgłębisz tych tajemnic nawet ty
Madame
Zamiast więc
Iść na dno
Badać gdzie
Leżał błąd
Ty się śmiej
Comme il faut
Excuse moi, Madame
Jak jej powiedzieć mam
Że wszystko dobre, co
Się dobrze kończy
Że czasem miło jest
Lecz wszystko ma swój kres
Niech pani wierzy mi
C’est la vie
Au revoir, Madame
Czas, żebym został sam
Mógł mówić kiedy chcę
I to, co myślę
Na tapczan rzucać płaszcz
Na stole nogi kłaść
Oglądać tylko sport
Żyć jak lord 

Tragedie takie świat zna nie od dziś
Madame
Więc proszę, zakręć gaz i otrzyj łzy
Madame
Pół świata to mężczyźni, to jest fakt
Madame
Widzisz więc
Nie jest źle
Na twój lep
Złapie się
Jakiś kiep 

Excuse moi Madame
Już ja cię dobrze znam
I wiem co kryje się pod słodką minką
W pani się czai wamp
Co gotów iść va banque
Pani ma ostre kły
Femme terrible
Au revoir Madame
Niech pani zwija kram
W mym życiu nie ma miejsca
Już dla pani
Co było zmyło się
Co będzie – któż to wie
Ja życzę jej naj, naj
Bye, bye, bye
Au revoir Madame
Na drogę pani dam
Krówkę ciągutkę
Niech jej będzie słodko
Więc nie wspominaj źle
I proszę nie mów, że
Słodyczy przy mnie jej było
Było brak

/muz. J. Kander, sł. polskie: D. Rogalski, wyk. Michał Bajor/

Hobbit – Song Of The Lonely Mountain

Wczorajszy wieczór spędziliśmy bardzo miło, zamiast hucznie obchodzić urodziny Córci przy suto zastawionym stole, zrobiliśmy sobie wyprawę do Cinemaxu na ucztę, ale z Hobbitem:)
Nie będę nikogo namawiać do obejrzenia tego filmu, bo nie każdy lubuje się w tolkienowskim klimacie, ale my lubimy ten świat:) Peter Jackson nie zepsuł powieści i prawie 3 godziny seansu upłynęły niezauważalnie..:)
A to końcowa ballada – Pieśń o Samotnej Górze – cudeńko!



Odlot

Zapraszam Cię do zabawy,
Zabawy na całego,
Na full, aż do końca!
Więc rzuć parę groszy,
Za marzeń odrobinę
Zaklętych w proszku.
Zobacz!
Weźmiesz tylko troszkę,
Tylko krzynę
I odlecisz…

Pokażę Ci otchłań
I światów tysiące,
Pokażę Księżyc,
Pokażę Ci Słońce…
Odlecisz jak ptak
W przestrzenie niezbadane.
Dam Ci marzenie,
Sen i opętanie!

Zapraszam Cię do zabawy,
Zabawy aż do końca!
Tylko pamiętaj, że
Stamtąd, dokąd odchodzisz
Nie ma powrotu! 

/napisał: Mel/

proszek

narkotyk

Triggerfinger

„Palec na spuście” – tak można przetłumaczyć to słowo z flamandzkiego.
TRIGGERFINGER to belgijski, czy raczej flamandzki zespół rockowy, istniejący od 1998 roku. Poza Belgią i Holandią nie jest zbyt znany, często występuje jako support przed koncertami Within Temptation. Ale ostatnio to się nieco zmieniło. W 2010 roku nagrali płytę „All This Dancin’ Around”, która całkiem dobrze im się sprzedawała. Na początku 2012 r. nagrali cover szwedzkiej piosenkarki Lykke Li „I Follow Rivers” i… zaczęło się! Utwór zawędrował na  pierwsze miejsca list przebojów w Belgii i Holandii, a grupa zaczęła być rozpoznawalna w Europie. I to ten utwór: