Polaraxa 71 – Boeing 737 i sztuczna inteligencja

W jednej z ostatnich audycji na YT Chris Miekina zastanawia się nad przyczynami niedawnej katastrofy Boeinga 737 Max etiopskich linii lotniczych i wcześniejszej katastrofy również Boeinga 737 Max indonezyjskich linii lotniczych. W obu zginęło ponad 330 osób.. 😦 Samolot Boeing 737 Max naszpikowany jest elektroniką, jak żaden dotąd. Pilot miał być tylko dodatkiem do kokpitu, ale coś zawiodło, być może właśnie owa sztuczna inteligencja, która i tak otacza nas zewsząd w laptopach, smartfonach, jak i licznych urządzeniach AGD. Obie katastrofy spowodowały, że linie lotnicze wycofują się z zamówień tego typu samolotu (pierwsi zrezygnowali Indonezyjczycy), a Boeing ma twardy orzech do zgryzienia. Posłuchajcie audycji, warto!

„Ostatnia katastrofa Boeinga 737 MAX i rola sztucznej inteligencji, która kontroluje działanie samolotu stały się pretekstem do spojrzenia na coraz większą rolę, jaką odgrywa w naszym życiu. Wygląda na to, że jesteśmy skazani na koegzystencję ze sztuczną inteligencją, cokolwiek ona ze sobą niesie. Na razie jest niemalże niewidzialna, ale już teraz dramatycznie zmienia życie całej naszej cywilizacji. Czy wyjdzie nam to na dobre? To się oczywiście okaże, a to co jest pewne, że nie da się już dziś ze sztucznej inteligencji zrezygnować. Zapraszam.”

Życzenia Noworoczne od Dominiki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego :)

I tego Wam Kochani, oczywiście, życzę w 2019 roku: 🙂

Pułapka na ścieżce rowerowej

Przybyło miłośników jazdy na rowerze, mamy w Łodzi, podobnie, jak w innych miastach, miejski rower (pisałam o tym w 2016 roku), pojawiły się też nowe ścieżki rowerowe. Przypuszczać by należało, że dotychczas istniejące trasy dla rowerów również będą wykorzystane, ale okazuje się, że nie do końca tak właśnie jest. Na zdjęciach widać wyraźnie, o co chodzi.
Kuriozalnie to wygląda, ale nie zmienia faktu, że gdyby trzymać się starej ścieżki rowerowej, to można sobie napytać niezłej biedy. Szkoda, że budując barierkę na przystanku tramwajowym (słusznie, bo to dla bezpieczeństwa pasażerów) nikt nie pomyślał, by usunąć z jezdni wszelkie oznakowania dla rowerów. Chyba, że pomiędzy Głównym Urzędem Barierkowym, a Głównym Urzędem Malowania i Usuwania Napisów na Jezdni nie ma przepływu informacji i należałoby utworzyć kolejny urząd, który zlikwiduje tę urzędniczą niszę.
😉

Niebo na trawniku, czyli ponownie zachwycam się wiosną :)

Czy niebo spadło na trawnik? Skąd wziął się ten piękny kobierzec? 🙂 Wierzyć, nie wierzyć, przeczytać warto. Najpierw cytat:
„8 kwietnia 2016 w łódzkim „Expresie Ilustrowanym” ukazał się ciekawy artykuł pt: „Zagadka cebulic rozwiązana ?”. Według opowieści p. Janusza Złotnickiego: „… Wtedy stryj powiedział mi, skąd się tu wzięły … Od zawsze w parku im. Klepacza odbywały się zbiórki harcerskie … Wśród harcerek, które przyjeżdżały tu tuż po I wojnie światowej, koleżanek siostry stryja, były dziewczyny, które wcześniej, jeszcze w czasach carskiej Rosji, też trafiły na Sybir. To one przywiozły kilka cebulek i zasadziły pod dębem …” (źródło Expressilustrowany.pl)
Co roku zakwita w parku im. ks. bp. M.Klepacza niebieski łan cebulicy syberyjskiej i śnieżnika lśniącego. Nie wiem, czy to prawda, czy miejska legenda, ale ponoć w parku Klepacza znajduje się największe w Polsce skupisko tych roślin utworzone przed 1945 rokiem.
W parku jest około 240 drzew, z których 24 wpisane są na listę pomników przyrody. Najokazalszy, największy i budzący podziw jest ogromny dąb o nazwie „Fabrykant”, którego ogromny konar (>20 m) podparty jest w kilku miejscach. Dąb jest stary, ale na tle innych staruszków dębów w Polsce to wciąż młodzieniec.  Prawdopodobnie posadzono go ok 1826 roku.
Za moich studenckich czasów był to park St. Worcella (za starą halą sportową).
Park był kiedyś ogrodem należącym do rodziny Richterów, która przyjechała do Łodzi z Czech w 1825 roku. Zaczynali od chałupnictwa i niedużej manufaktury, by po ok. 30 latach stać się jednym z ważniejszych i wpływowych rodów fabrykanckich w Łodzi.
W parku znajdują się 2 wille braci Richterów – Józefa i Reinholda. Kto oglądał filmy „Kingsajz”, czy „Rzeczpospolitą Babską”, ten widział oba pałace również od wewnątrz. A ja mam jeszcze inne wspomnienie związane z willą Józefa Richtera – dawno temu brałam tam ślub, bo w latach 1976-1993 mieścił się tam Pałac Ślubów dla Łodzi-Polesie z jednymi z najpiękniejszych sal ślubów w Łodzi 🙂 I tak to od „niebieskich kwiatków” przeszłam niczym w wehikule czasu do swoich młodych lat… 🙂

Na krawędzi

Nie zawsze w życiu jest kolorowo i sielankowo. Czasem o losie człowieka stanowi jedna nierozważna decyzja, albo ciąg nieszczęśliwych zdarzeń, czy zbiegów okoliczności.
I gdy przyjdzie bieda, wtedy poznaje się prawdziwych przyjaciół…
Ale nie zawsze przyjacielem człowieka jest drugi człowiek. 

 

Most Rędziński

Jadąc A8 przez Wrocław przejeżdża się przez most Rędziński na Odrze. Nie wiedziałam, że jest to największy most żelbetowy na świecie! Na swoim koncie ma 5 rekordów:
– najwyższy pylon w Polsce (122 m),
– najdłuższy betonowy most podwieszony w Polsce,
– najdłuższy most podwieszony na jednym pylonie w Polsce,
– najdłuższe przęsło betonowe w Polsce — 256 m,
– największy (powierzchniowo) most betonowy na świecie (powierzchnia to 70 tys. mkw).
Gdybyśmy jechali nocą, most byłby pięknie podświetlony, ale moim zdaniem i tak jest piękny o każdej porze dnia i nocy 🙂