Uroczysko

Czasem niewiele potrzeba, by człowieka uszczęśliwić.. Trochę ciepłego wiatru, odrobina słonka, polne kwiaty, zapach lasu, nieduża rzeczka, ważki fruwające nad wodą… I nieważne, co dzieje się w polityce, nieważne, czy jakiś celebryta znów się skichał, a celebrytka wyszła za mąż po raz enty…
Spakowaliśmy się i wybraliśmy na niedługi urlop, by znaleźć się w uroczysku…
Czyż nie piękna jest nasza mazowiecka przyroda? 🙂

Pierwsze pąki magnolii

Od wczoraj zrobiło się nieco cieplej i od razu czuje się wiosenny powiew. W miniogródku przed moją pracą zakwitły magnolie 🙂 Póki co właściwie są to tylko pąki, ale oczekiwanie na pełny rozkwit jest najpiękniejsze.. 🙂 Niedawno widziałam na drzewie na moim podwórku tokującego samca sójki (tak przypuszczam, że to był pan sójka, a nie pani). Wydawał z siebie niezbyt głośne dźwięki, poruszał głową w górę i w dół, stroszył pióra na głowie, a potem usiadł na gałęzi i (być może) czekał na partnerkę. Wiosna, wiosna.. 🙂