To był piękny lutowy wieczór

I piękny spacer 🙂
Poszłam dziś do ulubionego Doktora Zębologa, żeby naprawić sobie uśmiech. Po drodze zdążyłam na szybko sfotografować jeden z najchętniej uwiecznianych łódzkich zabytków, czyli Sobór św. Aleksandra Newskiego. Pisałam o nim już kiedyś.

Wieczór był dziś przepiękny, prawie bezwietrzny, do tego znakomite światło tuż po zachodzie słońca, dlatego grzechem byłoby nie zrobić paru zdjęć łódzkich widoczków, jak ŁDK z pomnikiem Marszałka oraz łódzkie „Dwie Wieże”, i oczywiście Cerkwi Newskiego 😉

Reklamy

Zima zima zima

Od kilku dni mamy (wreszcie) zimę nie tylko w kalendarzu, ale i za oknem. Pada śnieg, świat pojaśniał, ziemia odpoczywa.. Trudno powiedzieć, jak długo potrwa taki stan, bo pogoda stała się mało przewidywalna. Pamiętam, że w ubiegłym roku zapowiadano zimę stulecia, długą, ciężką, z dużymi opadami śniegu i rekordowymi mrozami. I taka zima nastała, ale… w Ameryce, gdzie w niektórych stanach USA było zimniej, niż na biegunie północnym! W Polsce ledwo ledwo słupek rtęci spada ździebko poniżej zera, ale przed nami jeszcze luty, wszystko się może zdarzyć… Kilka dni temu, gdy do Polski zbliżał się orkan Fryderyka, w Łodzi napadało sporo śniegu, a wieczorem wiatr nieco pohulał. Udało mi się zrobić niewiele zdjęć, bo ciągle miałam obiektyw oblepiony płatkami śniegu.

Dziś od rana sypało białym szaleństwem, co zobaczycie na zdjęciach i krótkim filmiku.