Życzenia

Wszystkim Wam – Przyjaciołom i Znajomym – życzę ciepłych, zdrowych i rodzinnych Świąt! 
Wspaniałego kolędowania i radosnego nastroju!:)))

 „Wiersz staroświecki”

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwnej świeczki.
Niech anioł podrze każdy dramat
Aż do rozdziału ostatniego,
I niech nastraszy każdy smutek,
Tak jak goryla niemądrego.
Aby wątpiący się rozpłakał
Na cud czekając w swej kolejce,
A Matka Boska – cichych, ufnych –
Na zawsze wzięła w swoje ręce.

Ks. Jan Twardowski  

Wpis dla Pań;)

Ale i dla Panów, którzy zawsze są mile widziani w roli szczodrych darczyńców;)

Rzym to nie tylko zabytki, muzea, kościoły, ale i fantastyczne sklepy:) 
Oczywiście, mam na myśli wszelkiego rodzaju ciuchy, torby, obuwie i błyskotki. Kilka wpisów temu zasygnalizowałam, gdzie w Rzymie zazwyczaj robią zakupy „normalni” turyści, a gdzie robią zakupy celebryci. Ale na tych 2 ulicach świat się nie kończy:) 
I tak np. wracając ze zwiedzania Watykanu, albo Castel Sant’Angelo można zajrzeć na Via Ottaviano i pod numerem 31 znajdziemy taki oto sklep: CHOPIN  
Wbrew pozorom nie jest to sklep muzyczny, ani monopolowy;)
Okazuje się, że Chopin to znana włoska marka odzieży dla pań. Nie siedzę w modzie tak, by znać te wszystkie firmy, dlatego zdziwiłam się, widząc takiego Chopina.
Zawsze wydawało mi się, że Chopin to nasz wybitny muzyk, kompozytor! 2 lata temu, gdy był w Polsce obchodzony Rok Chopinowski, przyjechało do Polski rekordowo dużo turystów, więcej niż na piłkarskie EURO!! Chopin jest znany i wielbiony, a przede wszystkim kojarzy się z Polską. To jakby nasza marka eksportowa. Wiem, wiem, powiecie, że jest wódka Chopin, to dlaczego nie ciuchy? Jeśli będą się doskonale komponować i współgrać z osobowością kobiety, która je nosi – jestem za!
W każdym razie, podobnie, jak Endzi, ja też I like Chopin🙂


Watykan nocą…

… jest majestatyczny i niedostępny.
Noc dodaje magii, dostojeństwu przydaje tajemnicy.
Wieczne Miasto zanurzyło się w gwiaździstym tiulu i hipnotyzowało swoim blaskiem.
Czas też poszedł spać, a ja stałam na wzgórzu i mogłam tak patrzeć i patrzeć długo…


  

W ogrodach Watykanu cz.1

Ogrody Watykańskie owiane są nimbem tajemniczości.. To część Watykanu, która nie jest kolejnym punktem zwiedzania w programach wycieczek, ogrody stanowią prywatną część Watykanu, gdzie papież wypoczywa, spaceruje, czy modli się w samotności. Tak zupełnie sam nie jest, bo przez cały czas towarzyszy mu ochrona, dyskretnie obserwując otoczenie i nie odstępując papieża na krok. 

Ale do ogrodów watykańskich można wejść, trzeba tylko odpowiednio wcześnie zarezerwować bilety lub … mieć specjalne zezwolenie. 
Zwiedzać można tylko w dni powszednie przed południem, bo najpóźniej o 13.00 trzeba opuścić to miejsce.
Mieliśmy szczęście i ogromny zaszczyt, że mogliśmy zobaczyć to przepiękne i mistyczne miejsce..:) Panuje tam niesamowity spokój, jest to kontrast dla gwaru panującego na Placu św. Piotra, czy w Bazylice.
Zanim zamieszczę kilka zdjęć ogrodów, zacznę od zdjęć z niezwykłego cmentarza niemieckiego. Pochowani są tam członkowie Bractwa Żałobników Najświętszej Maryi Panny, jak też osoby pochodzenia niemieckiego, które zmarły w czasie pielgrzymki do Watykanu. W dawnych stuleciach chowano też Holendrów i Walonów. Spoczywają tam komendanci Gwardii Szwajcarskiej, jak i książęta niemieccy, czy rektorzy Kolegium Niemieckiego.
Na pierwszy rzut oka cmentarz wygląda, jak ogród. Jest malutki, rzec by można kameralny, pełen pięknych rzeźb i stylizowanych nagrobków. Zwiedzając cmentarz, właściwie chodzi się po płytach nagrobnych, nie ma tam skrawka wolnego miejsca. Cmentarz jest wciąż czynny, choć pogrzeby nie zdarzają się zbyt często.