Zima zima zima

Od kilku dni mamy (wreszcie) zimę nie tylko w kalendarzu, ale i za oknem. Pada śnieg, świat pojaśniał, ziemia odpoczywa.. Trudno powiedzieć, jak długo potrwa taki stan, bo pogoda stała się mało przewidywalna. Pamiętam, że w ubiegłym roku zapowiadano zimę stulecia, długą, ciężką, z dużymi opadami śniegu i rekordowymi mrozami. I taka zima nastała, ale… w Ameryce, gdzie w niektórych stanach USA było zimniej, niż na biegunie północnym! W Polsce ledwo ledwo słupek rtęci spada ździebko poniżej zera, ale przed nami jeszcze luty, wszystko się może zdarzyć… Kilka dni temu, gdy do Polski zbliżał się orkan Fryderyka, w Łodzi napadało sporo śniegu, a wieczorem wiatr nieco pohulał. Udało mi się zrobić niewiele zdjęć, bo ciągle miałam obiektyw oblepiony płatkami śniegu.

Dziś od rana sypało białym szaleństwem, co zobaczycie na zdjęciach i krótkim filmiku.

Reklamy