Był sobie dom

I został zburzony.
Dziś wyburzono kamienicę w samym centrum Łodzi. Co będzie na jej miejscu? Nie wiadomo. Na razie rumowisko wygląda, jakby bomba trafiła w budynek..

Reklamy

Był sobie hotel…

Młody był, miał zaledwie 38 lat, ale jakże bogaty życiorys.
Poznał smak sławy, przez kilka lat był centrum festiwalu Camerimage, gościł wielu znanych ludzi, artystów światowej klasy.. David Lynch miał w nim swój ulubiony apartament. Dziś mogę już powiedzieć, że BYŁ w Łodzi hotel Centrum. Od kilku miesięcy znika każdego (prawie) dnia. Kawałek po kawałku przechodzi do historii wraz z ukąszeniami ogromnego wiertłochwytaka, wgryzającego się w mury.. Niegdyś dumnie witał przybywających do Łodzi i zapraszał „na pokoje”. Jego usytuowanie powodowało, że był właściwie pierwszą rzeczą, którą widzieli pasażerowie przyjeżdżający na Fabryczny. Duma gierkowskiego budownictwa, wieżowiec z płyty i stali. Z kasynem, gdzie początkowo wstęp mieli nieliczni „wybrańcy”.. Z dobrze zaopatrzonymi sklepami, bo hotel swego czasu gościł głównie zagranicznych turystów, więc musiał być wizytówką, że w Polsce dobrze się wszystkim dzieje. Taka iluzja Zachodu, niczym kiedyś warszawska Victoria.
A dziś.. niczym po bombardowaniu..
Zakończył żywot, by narodził się nowy Dworzec Łódź Fabryczna.