Październikowy listopad

Jak Wam minęła niedziela? Odpoczęliście, jak należy? 🙂
Dawno nie było tak pięknego dnia w listopadzie, a niedzieli szczególnie 🙂
Gdyby nie kalendarz, miałabym podejrzenie, że jest najwyżej październik, a nie już 20 listopada. Słoneczny dzień, ciepło, lekki wiatr, wspaniałe światło, zwłaszcza przed zachodem. Na klombach znów pojawiły się pąki kwiatów, przyroda reaguje szybko na ciepełko.
Co dobre, szybko mija, trzeba szykować się do kolejnego tygodnia nierównej walki z obowiązkami w pracy…
Dobrego tygodnia! 🙂

Reklamy

Był sobie hotel…

Młody był, miał zaledwie 38 lat, ale jakże bogaty życiorys.
Poznał smak sławy, przez kilka lat był centrum festiwalu Camerimage, gościł wielu znanych ludzi, artystów światowej klasy.. David Lynch miał w nim swój ulubiony apartament. Dziś mogę już powiedzieć, że BYŁ w Łodzi hotel Centrum. Od kilku miesięcy znika każdego (prawie) dnia. Kawałek po kawałku przechodzi do historii wraz z ukąszeniami ogromnego wiertłochwytaka, wgryzającego się w mury.. Niegdyś dumnie witał przybywających do Łodzi i zapraszał „na pokoje”. Jego usytuowanie powodowało, że był właściwie pierwszą rzeczą, którą widzieli pasażerowie przyjeżdżający na Fabryczny. Duma gierkowskiego budownictwa, wieżowiec z płyty i stali. Z kasynem, gdzie początkowo wstęp mieli nieliczni „wybrańcy”.. Z dobrze zaopatrzonymi sklepami, bo hotel swego czasu gościł głównie zagranicznych turystów, więc musiał być wizytówką, że w Polsce dobrze się wszystkim dzieje. Taka iluzja Zachodu, niczym kiedyś warszawska Victoria.
A dziś.. niczym po bombardowaniu..
Zakończył żywot, by narodził się nowy Dworzec Łódź Fabryczna.