Październikowy listopad

Jak Wam minęła niedziela? Odpoczęliście, jak należy? 🙂
Dawno nie było tak pięknego dnia w listopadzie, a niedzieli szczególnie 🙂
Gdyby nie kalendarz, miałabym podejrzenie, że jest najwyżej październik, a nie już 20 listopada. Słoneczny dzień, ciepło, lekki wiatr, wspaniałe światło, zwłaszcza przed zachodem. Na klombach znów pojawiły się pąki kwiatów, przyroda reaguje szybko na ciepełko.
Co dobre, szybko mija, trzeba szykować się do kolejnego tygodnia nierównej walki z obowiązkami w pracy…
Dobrego tygodnia! 🙂

November Rain Roses

Listopad zasmuca i wprawia w zadumę. Boleśnie zabiera kolory jesieni, gdy spadają liście i butwieją w listopadowym deszczu.. Tuwim napisał, że „Listopad to jeden z dotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku” 😉 Coś w tym jest..
Dlatego podobnie, jak Oceanofstupidity , i ja przeprowadziłam małą terapię kolorem.
Na moim podwórku wciąż kwitną róże. Cudowne kwiaty, które pokonują przemijanie…
To zaprzeczenie wszelkiej logice listopadowego zamierania Natury.
Ale mnie zachwyca.. 🙂 Mam nadzieję, że Was również 🙂