Wiosna to wystarczający powód do radości!

Każdego z nas życie „obdarowuje” różnymi problemami, dopadają mniejsze, czy większe kłopoty, wciąż za czymś gonimy, o coś zabiegamy, gubiąc po drodze zdrowie, siły i coś bez wątpienia cennego, jeśli nie najcenniejszego – radość życia – taką, jaką mają szczęśliwe, beztroskie dzieci 🙂  Wprawdzie z dzieciństwa wyrosłam już bardzo dawno temu, ale nie zapomniałam, jak to jest cieszyć się tym, co mnie otacza i co przynosi Los 🙂 Każda, nawet najmniejsza radość jest cenniejsza, niż złoto i srebro.
Nie mam zbyt wiele do ofiarowania, ale ku uciesze wszystkich tu zaglądających – kilka zdjęć Pani Wiosny 🙂

Reklamy

Pierwsze pąki magnolii

Od wczoraj zrobiło się nieco cieplej i od razu czuje się wiosenny powiew. W miniogródku przed moją pracą zakwitły magnolie 🙂 Póki co właściwie są to tylko pąki, ale oczekiwanie na pełny rozkwit jest najpiękniejsze.. 🙂 Niedawno widziałam na drzewie na moim podwórku tokującego samca sójki (tak przypuszczam, że to był pan sójka, a nie pani). Wydawał z siebie niezbyt głośne dźwięki, poruszał głową w górę i w dół, stroszył pióra na głowie, a potem usiadł na gałęzi i (być może) czekał na partnerkę. Wiosna, wiosna.. 🙂

Magnoliami wiosna się zaczyna

Tak śmiało można sparafrazować wiersz Juliana Tuwima, w którym to Poeta stwierdził, jakoby „Mimozami jesień się zaczyna..”
Mała dygresja – nie mimozami, ale nawłocią, ale cóż, Poeta miał prawo tak napisać, a poza tym, jakby to brzmiało: „Nawłociami jesień się zaczyna”? eee.. mało romantycznie.. 😉 Tuwimowi można wybaczyć, nie każdy jest takim Poetą 🙂
Inna sprawa, że ja też przesadzam w tytule wpisu, bo pierwsze oznaki wiosny to wcale nie magnolie, ale przede wszystkim przebiśniegi, krokusy, zawilce, sasanki, pierwiosnki, a także forsycje i leszczyny. Ale zawsze z utęsknieniem czekam na kwitnienie ulubionej magnolii, starej już bardzo, która rośnie przed dawnym Pałacykiem Elektrowni Łódzkiej .
W Parku Poniatowskiego też zakwitły magnolie. Właściwie – magnolijki, pięć małych szkrabów jeszcze, bo gdzie im do dorodnej Pani M.? 😉