Czekając na lepsze dni dostajemy piękne wieczory

Pierwsza ciepła sobota marca, w niedzielę ma być podobnie. Poszliśmy na spacer do pobliskiego parku, żeby się trochę dotlenić i zresetować po tygodniu siedzenia za biurkiem. Pierwszy dylemat, to w co się ubrać? 😉 [Kobiety już tak mają, że przy pełnych szafach ubrań i tak nie mają co na siebie założyć 😀 ] Kurtka zimowa za ciepła, ale jeszcze jej nie odkładam zupełnie na bok, bo zgodnie z przysłowiem „w marcu, jak w garncu” zimowe ubrania mogą się jeszcze przydać. Poza tym wciąż jest pora przeziębień, a ja nie mam ochoty znów chorować.. Spacer zaowocował sporą porcją zdjęć, z których wybrałam kilka, by podzielić się z Wami. Miłego weekendu 🙂

Poczekajmy na lepsze dni

Marzec to już właściwie wiosna. Do pracy nie jadę po ciemku, podobnie też wracam do domu za dnia. Definitywnie czuje się w powietrzu wiosnę. Od tygodnia, czy dwóch widuje się na niebie klucze żurawi i gęsi, zaczęły się wiosenne migracje ptaków. Niestety, nie miałam szczęścia zrobić zdjęcia przelatującym gęsiom, ale liczę, że w weekend to mi się uda.
Zadziwił mnie piątkowy poranek. Było dość pochmurnie i nagle słońce dosłownie rozdarło pokrywę chmur i zaświeciło mi prosto w oczy. Nie mogłam się oprzeć i pstryknęłam zdjęcie telefonem 🙂
Wiem, że nadchodzą lepsze dni 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Panna Marcjanna to kapryśna kobieta..;)

W paru słowach – informuję, że remont trwa, ale ja wciąż dycham, ludzie i koty odliczają się każdego dnia, mam też obiecane od Panów Fachowców, że w piątek będzie koniec wymiany instalacji. Nie znaczy to, że będzie już potem sielanka, bo sprzątanie i usuwanie śladów remontu z pewnością potrwa jeszcze przez weekend, ale w następny tydzień zamierzam wkroczyć „na czysto”:)
Marzec rozpoczął się kaprysami pogodowymi, jakby to była Panna Marcjanna. To, co się wczoraj działo, to istny melanż – rzęsisty deszcz, grad, śnieg i piękne słońce!! Wszystko w ciągu kilku godzin, jak w jakimś kalejdoskopie;) Brakowało mi tylko tęczy. A ponieważ miałam wczoraj trochę spraw do załatwienia w mieście, to mnie i ulało, i usiekło;) Za to pod wieczór pogoda sprawiła piękną niespodziankę, czego dowód jest na zdjęciach:

ADSC03632 ADSC03635