Ale Meksyk! ;)

Nie od dziś wiadomo, że nie ma nic piękniejszego niż koń w galopie, kobieta w tańcu i okręt pod pełnymi żaglami. Nie mogę Wam pokazać tych trzech zjawiskowych piękności, ale dzięki przyjaciółce mam zdjęcia meksykańskiego żaglowca szkoleniowego przecudnej urody! Dziś fotokorespondencja specjalna z Gdyni od Margaritasn.
Na zdjęciach  Cuauhtémoc – żaglowiec z Meksyku (ten od słynnej zadymy marynarzy i kibiców na plaży w Gdyni). Razem z Margaritą zapraszam na pokład 🙂

Za przyzwoleniem Margarity galeria została wzbogacona o zdjęcia korespondentki i wilka morskiego prosto z Meksyku 😉

Reklamy

On the beach

 

Nie wszystkim dane jest teraz wypoczywać nad morzem, czy też w ogóle wypoczywać. Wszak wiadomo: ktoś pracuje, aby byczyć się mógł ktoś
Lipiec sprawił nam bardzo miłą niespodziankę w postaci wielu słonecznych i upalnych dni, temperatura wody w Bałtyku przekroczyła magiczną 20-kę, w porywach nawet 22. Niebywałe, ale prawdziwe! 🙂
Z jednej strony wielu z nas pragnie odpoczynku w ciszy i spokoju, z dala od tłumów, od cywilizacji i dobrodziejstwa inwentarza, a z drugiej.. Jedziemy nad morze, nad jeziora, w góry, do kurortów i znanych miejsc, by tam „w ciszy i spokoju” zażywać upragnionego i zasłużonego wypoczynku.
„On The Beach” to jedna z moich ulubionych piosenek Chrisa Rea.
Nieodmiennie kojarzy się ze słońcem, z plażą, z czasem beztroski i wakacyjnych flirtów 😉 Włączcie Chrisa i obejrzyjcie parę plażowych migawek 🙂

Na urlopie

Od kilku dni łazęguję po Gdyni 😉 Spędzam czas na spacerach, oglądaniu różnych widoków, poznaję nowe i wygrzebuję w pamięci te już znane. Objadam się lodami i goframi, nie gotuję, nie sprzątam, nie piorę.. Jednym słowem – urlop! Czy zasłużony, czy nie, ale jest 😉
Można się dziwić, co to za wypoczynek w mieście? Co prawda, to prawda… ale ja lubię tu być, lubię to miejsce, ten klimat i dobrze się tu czuję. Lubię spacerować promenadą, czy plażą, słyszeć i widzieć mewy, czuć wilgotny piach pod stopami, zbierać małe muszelki i kamyczki.. Tak niewiele potrzeba, by poczuć radość.. Czasem zmiana klimatu działa, jak balsam – wygładza i regeneruje chropowatą duszę..
Gdynia, to miasto, do którego wciąż wracam, nie wiem, jaką ma w sobie siłę, ale wiem, że dobrze mi tu 🙂
Wrzucę parę zdjęć, zanim wyblakną, jak wspomnienia…

Sopot festiwalowy

Sopot – perła polskiego morza, uzdrowisko, miejsce wypoczynku wielu turystów. Ale czy da się tu wypoczywać? Czy niegdysiejsza perła nie świeci już tylko sztucznym blaskiem komercyjnej rozrywki, w dodatku dość drogiej?
Trwa właśnie festiwal piosenki … który to już? Wg moich obliczeń to 40-ty festiwal piosenki w Operze Leśnej, bo od 1961 roku było kilka lat chudych, kiedy to albo w ogóle nie było konkursów, albo były jedynie występy piosenkarzy bez części konkursowej.
Jak dziś wygląda Sopot? Tłumy ludzi na Monciaku, przy molo, kramy, sklepiki, restauracje, baloniki.. Istny jarmark… I tak jest od maja do prawie października. 
A potem nastaje błogi spokój i wtedy trzeba tu znów przyjechać, by dostrzec fantastyczną urodę tego miasta. 

Mimo wszystko – I love Sopot!:)