„Stałaś w smudze” – Krzysiek Pyrek i Piotrek Szewczyk

O tym, że Anna Szczepańska doceniana jest przez innych artystów może zaświadczyć to, że muzycy chętnie sięgają po jej wiersze. O „Balladzie o Dunajcu” pisałam już wcześniej, a dziś proponuję kolejne cacuszko, przepiękną energetyczną balladę w góralskim stylu „Stałaś w smudze”, wyśpiewaną przez Krzyśka Pyrka i Piotrka Szewczyka i ich Nową Kapelę.
Piosenka łatwo wpada w ucho i założę się, że będziecie ją nucić z upodobaniem 🙂

 

Reklamy

Życzenia Noworoczne od Dominiki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego :)

I tego Wam Kochani, oczywiście, życzę w 2019 roku: 🙂

Dzień Flagi

2 maja, kolejny świąteczny dzień, Dzień Flagi, chociaż nie wolny od pracy, ale piękny i ciepły. Co przykuło dziś moją uwagę? W drodze powrotnej z pracy udało mi się znaleźć w samym środku miasta małą polankę pełną kwitnących mleczy, ba! nawet już część przekwitła i stała się pięknymi dmuchawcami! 🙂 A po drugiej stronie ulicy znajduje się dom, którego elewacja idealnie komponuje się z kwitnącym drzewem.
Jak mało potrzeba, by uśmiechnąć się do świata 🙂

W komentarzu pod poprzednim wpisem Altea umieściła prześliczną „Balladę majową” SDM. Dziękuję 🙂

„Szukałem Cię wśród jabłek” – Grzegorz Tomczak i Iwona Loranc

Szukałem Cię wśród jabłek, czereśni, pomarańczy
Na łące nad jeziorem, gdzie wodna nimfa tańczy
W księgarniach i kwiaciarniach, wpierw słowa potem kwiaty
I miałem z tym szukaniem prawdziwe cztery światy

W kabałach i pasjansach i tam, gdzie wszystko znika
I w kinie na seansach, i w Górnych gdzieś Ustrzykach
Szukałem w poczekalniach, na wszystkich dworcach świata
Pytałem listonosza, wróżbitę i prałata

A gdy mnie już widziałeś, na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
A gdy mnie już widziałeś, w obłoku jeszcze sennym
Ktoś nagle zgasił Słońce i potem zakrył Księżyc

Szukałam Cię na morzu, wypatrywałam w górach
Pod ziemią Cię szukałam i w umazanych chmurach
I w gwiazdach Cię szukałam, w tej kosmogonii wiecznej
Jechałam Wielkim Wozem, na Drodze byłam Mlecznej

Szukałam Cię na drzewach, wśród liści i kasztanów
Zjechałam do Braniewa, do ojców Franciszkanów
Na pasach Cię szukałam i przeszłam każdą drogę
Szukałam i wołałam: Nie mogę już! Nie mogę!

A gdy mnie odnalazłeś na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
I znów przemierzać będę, wszechświaty tropem ptasim
Aż ktoś zakryje Księżyc, na zawsze Słońce zgasi

W ostatnią sobotę karnawału byłam w Teatrze Małym, który faktycznie jest mały, ale przytulny i sympatyczny 🙂 W takim teatrze scena jest o krok, na wyciągnięcie ręki, a aktorzy są, jak dobrzy znajomi. Sztuka była, jak przystało na karnawał, komedią kryminalną z niebanalnym zakończeniem.
Przejrzałam repertuar teatru na najbliższe tygodnie i wpadło mi w oko nietypowe przedstawienie – występ aktorów śpiewających:
„Artyści występują razem niezwykle rzadko. Zobaczyć ich na żywo na koncercie to rarytas. Oboje tworzą wspaniały duet, który wielokrotnie doczekał się uznania wielbicieli. Ich piosenka „Szukałem cię wśród jabłek” znalazła się na 1. miejscu na liście przebojów Trójki. Koncert związany jest z ukazaniem się najnowszej płyty pt. „Opowieści o kobietach”.”

https://www.teatr-maly.pl/spektakle/o-powiesci-o-kobietach-koncert-duetu-iwona-loranc-i-grzegorz-tomczak.html
Zajrzyjcie do Małego, małe jest piękne 😀

Sunshine Reggae w listopadzie

Odrobina słońca w listopadzie nikomu nie zaszkodzi 😀 Na zaprzyjaźnionym kanale YT znalazłam taką oto perełkę. Pamiętam, że ta piosenka była hitem w latach 80-tych, słuchając jej, chciało się tańczyć i śpiewać 🙂 Nawet teraz człowiek zaczyna podrygiwać, niczym nastolatek, a pozytywnie naładowane nutki rozbrzmiewają w głowie. Posłuchajcie 🙂

Na „trójlinii”

Zawsze zachwyca mnie ten widok – ptaki siedzące na przewodach trakcji elektrycznej niczym nutki na pięciolinii.
W tym wypadku na „trójlinii” 😉
Zastanawialiśmy się w gronie rodzinnym, co to za ptaszki i po różnych rozważaniach ustaliliśmy, że najbardziej prawdopodobne wydają się szpaki. Ptaki te lubią fruwać gromadnie, widziane z daleka wyglądają, jak wielki rój owadów, który przemieszcza się niczym plama nad polami. Sfotografowałam taki „rój”, ale zdjęcie jest niezbyt udane, bo zrobione na szybko z pędzącego samochodu.
A patrząc na te „nutki” zastanawiam się, „jaka to melodia?”… 😉

Ray Wilson w „Wytwórni” (27.04.2017 – Łódź)

Koncert Raya Wilsona i jego zespołu w klubie „Wytwórnia” (27.04.2017r.) uznaliśmy za jeden z najlepszych koncertów jakie widzieliśmy! Wszystko dopisało – muzycy, publiczność, nawet pogoda, bo wprawdzie było chłodno, ale wyjątkowo wtedy nie padał deszcz, a na wieczornym niebie przeświecały gwiazdy 🙂
Ray Wilson jest, jak wino, im ma więcej lat, tym jest lepszy. Ale to chyba Jego cecha, że jako zodiakalna Panna dąży do perfekcji i dużo, dużo pracuje. Jestem usatysfakcjonowana repertuarem na koncercie, bo były i utwory Genesis, i Stiltskin, gdzie Ray był wokalistą, jak też i z ostatnich płyt Raya, firmowanych już tylko jego nazwiskiem.
Zaśpiewał też „Bezustannie” częściowo po polsku i wyszło to znakomicie! 🙂 A po koncercie, jak zawsze, wyszedł do swoich fanów i podpisywał płyty, i robił wspólne zdjęcia. Też takie mamy 🙂
Poniżej kilka fragmentów koncertu, więcej filmików na moim kanale YT.