Poznański wieczór

Zupełnie niedawno wróciłam z Poznania. Wyjechaliśmy zaraz po pracy, by odebrać dziecię z lotniska. To był naprawdę intensywny dzień i pełen cudownych wrażeń 🙂 Radość ze spotkania z latoroślą przeplatała się z doznaniami wizualnymi, polegającymi na ochach i achach nad poznańskim zachodem słońca i wkrótce potem wschodem księżyca. Przewspaniałe widowisko! O ile udało mi się zrobić kilka zdjęć zachodu słońca, to niestety, księżyc nie chciał się ładnie ufiksować w obiektywie podczas jazdy samochodem, dlatego nie mam za wiele do pokazania. Dawno nie widziałam tak wspaniale złoto-czerwonego dukata tuż nad horyzontem..!

Dopisane 21.08.2016 r.
Okazało się, że dziecię również łapało łysego w obiektyw, dlatego mogę Wam zaprezentować zdjęcia 🙂 Teraz już widać, ze nie żartowałam mówiąc o księżycu na końcu drogi..

Ciesz się Cieszynem :)

A w Cieszynie, jak to w Cieszynie, trudno się smucić 🙂 Miasto powstało (podobno) z wielkiej radości 3 braci: Bolka, Leszka i Cieszka, synów księcia czeskiego Lecha, którzy spotkali się przy źródełku po długiej i wyczerpującej wędrówce, i tak się bardzo uradowali tym spotkaniem, że  postanowili założyć tam gród. Było to około roku 810. Tak mówi legenda, a naprawdę było nieco inaczej, ale legendy bardziej oddziałują na wyobraźnię i zapadają w pamięć. Stare to miasto i wielce zasłużone dla Śląska. Do 1918 roku było stolicą księstwa cieszyńskiego, podupadło jednak po I w.ś. i zostało podzielone w 1920 roku na część polską i czeską. Obecnie między Cieszynem i Czeskim Cieszynem jest swobodny ruch mieszkańców, a podział jest bardziej historyczny i administracyjny, niż faktyczny.
Kilka migawek z Cieszyna po obu stronach Olzy.