11 Listopada

Na Święto Niepodległości piękny utwór w wykonaniu Marka Grechuty – Pieśń Kronika
/słowa Ernesta Brylla, muzyka Katarzyny Gaertner/


Ta ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołów.
Cicha i równinna, tyle już wycierpiała, a zawsze dziecinna.
Ufa, że dobroć jest tylko dobrocią,
a prawo tak jest prawem, jak pola się złocą,
kiedy żyto dojrzewa, jak zimą śnieg pada.
Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada,
że chleb jest święty, jeszcze świętsza praca.
Ta ziemia wielkiej myśli, kiedy ją zdeptano
jak ogień tysiąc iskier – tysiąc wielkich ludzi rozrzuciła po świecie.
Kto pustynię budził, kto gasił żar równika
kto topił lodowiec, jeśli nie iskry jej – wielcy synowie współumarli z tęsknoty.
Teraz powróceni w jedno wspólne ognisko
zbudują na ziemi więcej, niźli ktokolwiek – widzę to ja ślepy.
Ta ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołów.
Cicha i równinna, tyle już wycierpiała, a zawsze dziecinna.
Ufa, że dobroć jest tylko dobrocią,
a prawo tak jest prawem, jak pola się złocą,
kiedy żyto dojrzewa, jak zimą śnieg pada.
W dalekich ziemiach za to umierali moi ojcowie.
Za gniazdo bociana, za chleb, za tę równinę, co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych.
Za mą Ojczyznę – Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.
Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada,
że chleb jest święty, jeszcze świętsza praca.
W dalekich ziemiach za to umierali moi ojcowie.
Za gniazdo bociana, za chleb, za tę równinę, co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych.
Za mą Ojczyznę – Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.

Lipcowy wieczór jest równie piękny, jak poranek

Banalna historia – słońce wschodzi i zachodzi.
Ale gdy ogląda się takie zachody słońca, jak wczoraj lub dziś, to banał urasta do nieprzeciętnego zjawiska 🙂
Lubię te kiczowate widoczki i wcale mi z tego powodu nie jest wstyd 😀

Ciesz się Cieszynem :)

A w Cieszynie, jak to w Cieszynie, trudno się smucić 🙂 Miasto powstało (podobno) z wielkiej radości 3 braci: Bolka, Leszka i Cieszka, synów księcia czeskiego Lecha, którzy spotkali się przy źródełku po długiej i wyczerpującej wędrówce, i tak się bardzo uradowali tym spotkaniem, że  postanowili założyć tam gród. Było to około roku 810. Tak mówi legenda, a naprawdę było nieco inaczej, ale legendy bardziej oddziałują na wyobraźnię i zapadają w pamięć. Stare to miasto i wielce zasłużone dla Śląska. Do 1918 roku było stolicą księstwa cieszyńskiego, podupadło jednak po I w.ś. i zostało podzielone w 1920 roku na część polską i czeską. Obecnie między Cieszynem i Czeskim Cieszynem jest swobodny ruch mieszkańców, a podział jest bardziej historyczny i administracyjny, niż faktyczny.
Kilka migawek z Cieszyna po obu stronach Olzy.