Droga do niepodległości Polski

Niepodległość Polski to długa droga pełna bólu, walki, nasączona krwią, by Polska stała się naszym domem.

Reklamy

100-lecie odzyskania niepodległości Polski

11.11.1918 – symboliczna data odzyskania niepodległości przez Polskę po 123 latach nieistnienia na mapie świata. Jasne światło wśród nocy porozbiorowej… Jaka jest dziś nasza Polska, nasza Biało-Czerwona? Każdy może ocenić sam w swoim sercu…

A ja z wielką przyjemnością będę świętować 100-lecie i poczytywać wiersz Polaka z wyboru, Mariana Hemara:

Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał.
Z nikim Ją pacta nie wiążą conventa,
Jak mu żyć przyjdzie, jak będzie umierał,
Że go dostrzeże w tłumie, że spamięta.
Że — choć spóźnionej — nie cofnie buławy
Odchodzącemu. Niesytemu sławy.

Nie przyrzekała oszczędzać goryczy,
Ani że słodkim będzie karmić chlebem,
Ani że łzy, czy zasługi policzy
I krzyk dosłyszy pod wysokim niebem.
Niczyje do niej nie dotrą pretensje
O “wolność”, “równość”, o łupy i pensje.
Czytaj dalej

Kościuszko, piłka i .. Kawa

Wrócili na tarczy nasi piłkarze z Mundialu w Rosji, teraz przetrawiają gorzką pigułkę, jaką sami sobie zafundowali. Nie analizuję, ani doszukuję się przyczyn porażki piłkarzy, od tego są fachowcy, ale widać było niezgranie drużyny. Do tego pewnie dołączył się pech, czy dziwne przypadki i stało się, jak się stało… Po Mundialu został niesmak i… tony gadżetów za bezcen 😉
Wszyscy w Polsce kibicowali Naszym, nawet Kościuszko! ale i to nie pomogło…

Jednak piłka nożna to nie jedyny sport i nie najważniejszy. Szkoda, że mało wiemy o sukcesach Polaków w innych dziedzinach sportu – np. nasi siatkarze są dumą Polski praktycznie nieprzerwanie od 30 lat! (wcześniej też, wystarczy przypomnieć lata 70-te i złotą drużynę Huberta Wagnera!), niedawno zakwalifikowali się do Final Six Ligi Narodów 2018 w Lille – zagrają z Rosją mecz otwarcia turnieju finałowego 04.07.2018 o godz. 18.00 i 05.07.2018 z USA (to dla tych, którzy mają ochotę na prawdziwe sportowe emocje!).
A teraz coś na deser – KAWA 😀 ale nie zwyczajna kawa, tylko.. Sebastian Kawa, nasz mistrz szybowcowy od prawie 20 lat!!! Słyszeliście o nim? 🙂
Tyle nagród i medali, co Sebastian Kawa, nie ma na swoim koncie żaden pilot szybowcowy! Jeśli się nie pomyliłam w liczeniu, to jest to 27 medali, z czego zdecydowana większość to złoto! 🙂 🙂 🙂
I co Państwo na to? 🙂

Most Rędziński

Jadąc A8 przez Wrocław przejeżdża się przez most Rędziński na Odrze. Nie wiedziałam, że jest to największy most żelbetowy na świecie! Na swoim koncie ma 5 rekordów:
– najwyższy pylon w Polsce (122 m),
– najdłuższy betonowy most podwieszony w Polsce,
– najdłuższy most podwieszony na jednym pylonie w Polsce,
– najdłuższe przęsło betonowe w Polsce — 256 m,
– największy (powierzchniowo) most betonowy na świecie (powierzchnia to 70 tys. mkw).
Gdybyśmy jechali nocą, most byłby pięknie podświetlony, ale moim zdaniem i tak jest piękny o każdej porze dnia i nocy 🙂

Na „trójlinii”

Zawsze zachwyca mnie ten widok – ptaki siedzące na przewodach trakcji elektrycznej niczym nutki na pięciolinii.
W tym wypadku na „trójlinii” 😉
Zastanawialiśmy się w gronie rodzinnym, co to za ptaszki i po różnych rozważaniach ustaliliśmy, że najbardziej prawdopodobne wydają się szpaki. Ptaki te lubią fruwać gromadnie, widziane z daleka wyglądają, jak wielki rój owadów, który przemieszcza się niczym plama nad polami. Sfotografowałam taki „rój”, ale zdjęcie jest niezbyt udane, bo zrobione na szybko z pędzącego samochodu.
A patrząc na te „nutki” zastanawiam się, „jaka to melodia?”… 😉

11 Listopada

Na Święto Niepodległości piękny utwór w wykonaniu Marka Grechuty – Pieśń Kronika
/słowa Ernesta Brylla, muzyka Katarzyny Gaertner/


Ta ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołów.
Cicha i równinna, tyle już wycierpiała, a zawsze dziecinna.
Ufa, że dobroć jest tylko dobrocią,
a prawo tak jest prawem, jak pola się złocą,
kiedy żyto dojrzewa, jak zimą śnieg pada.
Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada,
że chleb jest święty, jeszcze świętsza praca.
Ta ziemia wielkiej myśli, kiedy ją zdeptano
jak ogień tysiąc iskier – tysiąc wielkich ludzi rozrzuciła po świecie.
Kto pustynię budził, kto gasił żar równika
kto topił lodowiec, jeśli nie iskry jej – wielcy synowie współumarli z tęsknoty.
Teraz powróceni w jedno wspólne ognisko
zbudują na ziemi więcej, niźli ktokolwiek – widzę to ja ślepy.
Ta ziemia taka czysta, jakby umieciona skrzydłem aniołów.
Cicha i równinna, tyle już wycierpiała, a zawsze dziecinna.
Ufa, że dobroć jest tylko dobrocią,
a prawo tak jest prawem, jak pola się złocą,
kiedy żyto dojrzewa, jak zimą śnieg pada.
W dalekich ziemiach za to umierali moi ojcowie.
Za gniazdo bociana, za chleb, za tę równinę, co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych.
Za mą Ojczyznę – Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.
Tu wierzą wciąż, że sąsiad szanuje sąsiada,
że chleb jest święty, jeszcze świętsza praca.
W dalekich ziemiach za to umierali moi ojcowie.
Za gniazdo bociana, za chleb, za tę równinę, co niepokalana.
Za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze,
za ludzi zgodnych, mądrych i cierpliwych,
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych.
Za mą Ojczyznę – Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.

Lipcowy wieczór jest równie piękny, jak poranek

Banalna historia – słońce wschodzi i zachodzi.
Ale gdy ogląda się takie zachody słońca, jak wczoraj lub dziś, to banał urasta do nieprzeciętnego zjawiska 🙂
Lubię te kiczowate widoczki i wcale mi z tego powodu nie jest wstyd 😀