Rydze na maśle

Odkąd zastosowałam cykl diety dr. Dąbrowskiej staram się zdrowo odżywiać. Ale rydzom się nie oprę 🙂 Smażone na masełku, mniammmm… 🙂 (Troszkę się przypiekły… 😉 )
To absolutny rarytas i stąd ten wyjątek. Rydzów nie jedliśmy „ruski rok”, jednak dziś trafiło nam się, jak przysłowiowej ślepej kurze ziarno 😀 Łącznie pół godziny smażenia, a potem 3 minuty i zostało tylko wspomnienie… Ale za to brzuszki się cieszą 😀