Zagadka rozwiązana

Avemi zapytała w komentarzu, jaki był koniec tej ciepło-pociągowej zabawy?
Okazało się, że to była wymiana ciepłociągów nie tylko w naszej posesji, ale i w sąsiednich obok. Możecie wyobrazić sobie hałas, brud, drgania budynku, niemożność wjazdu samochodem na posesję przez pewien czas… Na szczęście już mamy to za sobą.
A jak to wyglądało w trakcie remontu, zobaczcie na zdjęciach. Mam nadzieję, że drzewo przetrwa, chociaż straciło trochę korzeni..

Pozdrowienia z Łodzi

Dziś wpiszę się nieco w klimat wypraw pocztówkowych na blogu Storyland14.
Nie wpadłam do tej pory na taki pomysł, by przesłać Wam pocztówkę z Łodzi, ale nadrabiam to niedopuszczalne faux-pas. Przy okazji pozdrowień podrzucę kilka zdjęć remontowanego przejścia podziemnego przy ul. Żeromskiego/Mickiewicza, z niecodziennymi sentencjami. Wg mnie te górnolotne, dotyczące sensu życia i bycia przegrały z wyraźnie sformułowaną prośbą: „Nie lej na schody w zimie”… 😉

Łódź roz…kopana

Tyle piasku, szkoda, że to nie plaża.. 😉 Piękny plac budowy i to w samym sercu miasta! A to tylko maleńki wycinek..
Nocą zyskuje inny wymiar.. Kiedyś będzie pięknie i wszystkie problemy komunikacyjne staną się śmieszne, ale teraz jest niełatwo, oj, niełatwo..
I jak Wam się podoba centrum Łodzi? 🙂

 

Każdy ma swój „Sajgon”;)

Jedni wyjeżdżają do Wietnamu i sobie zwiedzają, oglądają, podziwiają, a inni mają „Sajgon” na miejscu;)
Od pewnego czasu w moim kochanym mieszkaniu awaria goniła awarię.. Znaczy, taka elektryczna awaria;) Długo testowałam swoją cierpliwość i nie mogłam się zdecydować na wymianę instalacji elektrycznej. Jednak gdy ilość przedłużaczy urosła w każdym pomieszczeniu do gigantycznych rozmiarów, trzeba było podjąć wyzwanie i wziąć fachowców;) Nasze mieszkanie mieści się w starej, przedwojennej kamienicy, dlatego wciąż wymaga różnych napraw, bo jak nie cieknie rura, to się przepali jakiś przewód i zawsze jest co robić.
Dziś o 8:00 ekipa fachowców rozpoczęła działania na froncie – wiercąc, kując, tnąc i ogólnie robiąc bałagan – by docelowo było piękniej i funkcjonalniej.
Oczywiście, kotów „nie ma”, pochowały się i przeczekują remont w różnych zakamarkach..