A może by tak do palmiarni..?

Palmiarnia to autentyczne antidotum na jesienną melancholię, przekonałam się o tym w ubiegłą sobotę – było super!! Szkoda tylko, że zaparował mi obiektyw w aparacie i umknęło początkowo sporo ciekawych momentów. Ale gdy (aparatowi) minął szok spowodowany ciepełkiem i wilgotnością, to już bez opamiętania uwieczniałam, co widziałam;)

Kliknij w żółtą kolbkę, a otworzy się sezam:

DSC00566

 

 

Pożegnanie z akwarium

Podobno wieczne są diamenty.
I pióra.
Ale pozostałe rzeczy – jak w piosence Anny Jantar „Nic nie może przecież wiecznie trwać”.
Nadeszła zatem pora, by po prawie 30-tu latach pożegnać się z akwarium. Przynajmniej na pewien czas… Czy żal? Tak, żal.. Akwarium to piękna telewizja na żywo, można patrzec i patrzeć.. To znakomity klimat w mieszkaniu i dobre feng shui.. Koty też będą tęsknić, zwłaszcza Furia za swoją żółtą rybką…
Ale okoliczności nieubłaganie wskazywały, że najlepszym wyjściem będzie zamknięcie tego etapu. Ryby i inne wodne stwory przekazalismy do adopcji i mam nadzieję, że będzie im tam dobrze.
Tak to zakończył się piątek, 13-go. Hmm.. może powinnam być przesądna?
aIMG_0515 aIMG_0517 aIMG_0518

Glonojad w SPA

Najpierw delikatne pobudzenie perlistym strumieniem źródlanej wody..
Następnie masaż naprzemienny -raz mocniejszą, a raz słabszą strużką i dotlenienie skrzeli.

Kolejny etap to antyczna grota i delikatne kołysanie przepływającą wodą.
Tak wygląda glonojad w SPA. Jak widać, dobrze mu się powodzi 🙂

P.S. to ulubiona rybka Furii 😉

Namira akwariowa

Namira znudziła się papugami, nie wskakuje na klatkę, za to teraz z upodobaniem odpoczywa na akwarium i pilnuje ryb.
Akwarium nieco zmieniło się od czasu ostatnich zdjęć, doszła nadbudówka z pleksi, żeby rośliny miały gdzie wyrastać i kwitnąć. Mam nadzieję, że kwiatki są w miarę widoczne:)