Pożegnanie z trasą

Nadszedł ten dzień, gdy pożegnałam się z trasą Łódź-Warszawa-Łódź. Na jak długo? Nie wiem. Tego nie wie się nigdy na pewno. Czy będzie mi czegoś żal? Zmęczenia, stresu, nerwówki, niedospania? – z pewnością nie.
Ale takich widoków, jak na zdjęciach, z całą pewnością tak 🙂 Natura na „do widzenia” pokazała się z najlepszej strony.. Trochę się wzruszyłam.. Piękny świt nad Łodzią.. 🙂

 

Rubinowy świt

Grzebień lasu przeczesał czerwień świtu..
I zostawił na niebie rubinowe ślady..
Widział kto kiedy takie brewerie?


Szkoda, że zdjęcia zrobiłam przez niezbyt czystą szybę w pociągu, ale nie miałam wyboru 😉

Nad miastem przemknął świt

Ciepły poranek, +20 st.C, we wrześniu sprawa to nieczęsta. Wystarczy kilka ciepłych dni, trochę deszczu i będzie można ruszyć na grzyby 🙂
Ale zanim nadejdzie czas, by nakarmić ciało, nacieszmy oczy widokiem przemykającego świtu, który zbudził ptaki.

ADSC02065 ADSC02068

Wstań, Narodzie!

I znów hipnotycznie, ale tym razem o świcie.. Jaki piękny poranek:) Wprawdzie księżyc jeszcze czuwa nad spokojnym snem narodu, ale za chwilę ustąpi z drogi słońcu. Kawa otuli zapachem i pobudzi do życia (naród ów).
Hej! dzień się budzi..! Wstań już!:)
I aż ciśną się na usta słowa piosenki Smolenia:

Za oknami świta,
Widać, że rozkwita,
Rosną domy z prawej,
Z lewej będą też…
Przecie to jest nasza
Duma pospolita!
A wy – jacyś tacy,
Toż to przecie grzech…

Przez chwilę myślałem
— może coś się stało?
Ale to by nasze Polskie Radio
dawno już podało,
Pisałaby prasa we wszystkich gazetach
na pierwszych stronicach,
No, bo jaka z tego byłaby
tajemnica?

I tak, podniecony,
już nie wytrzymałem,
Razem z motorniczym (kumplem z partyzantki)
tramwaj zatrzymałem
I jak ten natchniony
poeta Horacy
Zawołałem: Ludzie!
Kochani! Rodacy!
Coście tacy smutni?!
Przecież jedziecie do pracy!!

AADSC00053 AADSC00076 AADSC00086