„Szukałem Cię wśród jabłek” – Grzegorz Tomczak i Iwona Loranc

Szukałem Cię wśród jabłek, czereśni, pomarańczy
Na łące nad jeziorem, gdzie wodna nimfa tańczy
W księgarniach i kwiaciarniach, wpierw słowa potem kwiaty
I miałem z tym szukaniem prawdziwe cztery światy

W kabałach i pasjansach i tam, gdzie wszystko znika
I w kinie na seansach, i w Górnych gdzieś Ustrzykach
Szukałem w poczekalniach, na wszystkich dworcach świata
Pytałem listonosza, wróżbitę i prałata

A gdy mnie już widziałeś, na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
A gdy mnie już widziałeś, w obłoku jeszcze sennym
Ktoś nagle zgasił Słońce i potem zakrył Księżyc

Szukałam Cię na morzu, wypatrywałam w górach
Pod ziemią Cię szukałam i w umazanych chmurach
I w gwiazdach Cię szukałam, w tej kosmogonii wiecznej
Jechałam Wielkim Wozem, na Drodze byłam Mlecznej

Szukałam Cię na drzewach, wśród liści i kasztanów
Zjechałam do Braniewa, do ojców Franciszkanów
Na pasach Cię szukałam i przeszłam każdą drogę
Szukałam i wołałam: Nie mogę już! Nie mogę!

A gdy mnie odnalazłeś na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
I znów przemierzać będę, wszechświaty tropem ptasim
Aż ktoś zakryje Księżyc, na zawsze Słońce zgasi

W ostatnią sobotę karnawału byłam w Teatrze Małym, który faktycznie jest mały, ale przytulny i sympatyczny 🙂 W takim teatrze scena jest o krok, na wyciągnięcie ręki, a aktorzy są, jak dobrzy znajomi. Sztuka była, jak przystało na karnawał, komedią kryminalną z niebanalnym zakończeniem.
Przejrzałam repertuar teatru na najbliższe tygodnie i wpadło mi w oko nietypowe przedstawienie – występ aktorów śpiewających:
„Artyści występują razem niezwykle rzadko. Zobaczyć ich na żywo na koncercie to rarytas. Oboje tworzą wspaniały duet, który wielokrotnie doczekał się uznania wielbicieli. Ich piosenka „Szukałem cię wśród jabłek” znalazła się na 1. miejscu na liście przebojów Trójki. Koncert związany jest z ukazaniem się najnowszej płyty pt. „Opowieści o kobietach”.”

https://www.teatr-maly.pl/spektakle/o-powiesci-o-kobietach-koncert-duetu-iwona-loranc-i-grzegorz-tomczak.html
Zajrzyjcie do Małego, małe jest piękne 😀

Reklamy

Light Move Festival – Łódź’2017

W ostatni weekend września Łódź jaśniała światłem, skrzyła się kolorami i rozbrzmiewała muzyką i była jak Nowy Jork. Skąd to porównanie? Mówi się, że Nowy Jork nigdy nie śpi. Tym razem Łódź nie spała, tętniła życiem do późnej nocy i wczesnego poranka 😉 I ja tam byłam, a co widziałam, to Wam zapodałam 😀
Nagrałam też kilka projekcji, ale nie wiem, czy publikując te filmy nie naruszę praw autorskich, stąd tylko zdjęcia z festiwalu.

Festiwal Światła – Light Move Festival, Łódź’2016 „Fantasia”

Po ziejącym ogniem smoku pora na fantazje senne. Mapping na fasadzie kościoła przy ul. Sienkiewicza wprowadza w bardziej radosny nastrój i jest antidotum na skołatane nerwy po oglądaniu festiwalowych koszmarów sennych… 😉
Bryła kościoła Podwyższenia św. Krzyża nadaje się idealnie do projekcji wielkoformatowych – życzę fantastycznego odbioru 🙂

Festiwal Światła – Light Move Festival, Łódź’2016 „Ostatni taki smok”

I stało się! W weekend od 7 do 9 października 2016 roku  jesienna Łódź zamieniła się po raz 6-ty w nieziemską, baśniową krainę. Magia opanowała nasze miasto, światło, ruch, sztuka, imaginacja wzięły je we władanie.
W tym roku motywem przewodnim jest oniryzm. Kilkadziesiąt świetlno-muzycznych instalacji i 5 mappingów prowadzi nas do krainy snów i koszmarów sennych..
Kto chce i może, niech zobaczy na własne oczy wszystko to, co dzieje się na Piotrkowskiej oraz w Parku Staromiejskim, Sienkiewicza, aż do stacji przesiadkowej zwanej Stajnią Jednorożców.
Byłam, podziwiałam, a co mogłam, to uwieczniłam i dzielę się z Wami 🙂
Dobrego odbioru! Pokochaj z nami Łódź! 🙂

Light Move Festival – Łódź 2015

Na stronie Light Move Festival czytamy: Rok 2015 został proklamowany przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Światła i Technologii Wykorzystujących Światło. W tym roku 5 edycja Light.Move.Festival.Łódź 2015 odbyła się w drugi weekend października: 09 – 11.10., codziennie od 18:45 – 24:00. Mieliśmy szczęście, że pogoda dopisała, i mimo że nie było za ciepło, to najważniejsze, że bez opadów. W ubiegłych latach Festiwal Światła, bo tak popularnie nazywamy tę imprezę, odbywał się głównie na ulicy Piotrkowskiej w stronę Parku Staromiejskiego, czyli Parku Śledzia. W tym roku główne miejsca pokazów to tradycyjnie już Piotrkowska oraz EC1, kościół na rogu Tuwima/Sienkiewicza oraz boczne uliczki odchodzące od Piotrkowskiej.
I ja tam byłam, zdjęcia robiłam, a co zobaczyłam, to na blogu zamieściłam 😀
(filmy będą deczko później 😉 )

Łódzkie murale: ul.Żeromskiego 103

O tym, że Łódź jest pełna zrujnowanych, starych kamienic, nie muszę nikomu mówić. Jeśli kogokolwiek w Polsce zapyta się, co sądzi o Łodzi, odpowiedź jest jedna. Powszechnie uważa się to miasto za brzydkie, bez perspektyw, zaniedbane..
Gdy w wyniku przemian ustrojowych i jakby to zgrabnie określić „restrukturyzacji” upadł łódzki przemysł, wydawało się, że miasto umarło. Na szczęście powoli odradza się, ale w zadziwiającej formie. Okazuje się, że Łódź może być trendy, że mogą ją pokochać artyści!:)) Brzydota, stare mury mogą być znakomitą materią dla artystów tworzących murale.  Znacie murale? Znacie:) Od parunastu lat w naszych miastach pojawiają się na ścianach domów różne malunki i dzieła sztuki, firmowane przez artystów z całego świata. Staram się fotografować łódzkie murale, bo są naprawdę ciekawe, wtapiają się w tło i – co ważne – ożywiają przestrzeń. Pokazałam już kiedyś mural na budynku przy straży pożarnej.
Ale są murale i murale – dziś niespodzianka:) Mural nietypowy, bo wykonany zupełnie inną techniką, niż zazwyczaj – zamiast pędzla użyto wiertarki!
Nie widziałam jeszcze takiego dzieła, dlatego bardzo mnie zaciekawiła ściana budynku na rogu ulic Żeromskiego i Kopernika.
O tym, jak powstawało owo dzieło i kto jest autorem poczytacie tu: Zamiast pędzla z farbą – wiertarka
Pochwalę się, że łódzkie murale są w światowej czołówce – Łódź została wyróżniona przez portal boredpanda.com wśród 20 najlepszych miast street artu:))
Od kilku lat mamy w Łodzi festiwal Urban Forms, który został zaliczony przez francuski magazyn „Graffiti Art Magazine” do 5 najważniejszych festiwali na świecie!
Ciekawostką niech będzie fakt, że przyjeżdżają do nas turyści, by zwiedzać miasto… szlakiem murali!!:)  

Przyjedźcie do Łodzi, zapraszam:)))

mural_Zeromskiego_103

Wieczna Miłość

W wieluńskim parku stoi niezwykła rzeźba. Jej autorem jest Wojciech Siudmak. Rzeźba jest częścią Światowego Projektu Pokoju Wieczna Miłość , którego istotą jest

„rozwinięcie idei pokoju, harmonii i zastanowienia się nad losem człowieka, jego możliwościami i zamierzeniami w skali makrokosmicznej. Jesteśmy bowiem pierwszym pokoleniem w dziejach ludzkości, które ujrzało Ziemię z perspektywy Kosmosu i otworzyło jego przestrzeń dla własnych aspiracji. Ten widok ulotnego piękna naszej planety uświadomił nam wielką odpowiedzialność za jej los. Autorem i inicjatorem Światowego Projektu Pokojowego „Wieczna Miłość” jest wybitny polski artysta-malarz i rzeźbiarz Wojciech SIUDMAK, pochodzący z Wielunia, od 40 lat tworzący w Paryżu.
Na mapie świata Wieluń był pierwszym celem i pierwszą cywilną ofiarą rozpętanej przez niemieckie wojska II wojny światowej – największego dramatu w historii ludzkości. To tutaj rozpoczął się tragiczny okres wieloletnich cierpień, okrucieństw, terroru i Holokaustu.
Ten fakt historyczny był istotną przyczyną, dla której zrodził się projekt tego wybitnego twórcy, Honorowego Obywatela Miasta Wielunia, Wojciecha SIUDMAKA. Dziś Wieluń należy do Międzynarodowego Stowarzyszenia Miast Orędownikow Pokoju jak Hiroszima, Nagasaki, Guernika, Rotterdam, Birmingham, Nowy York, Coventry…”