Pożegnanie z trasą

Nadszedł ten dzień, gdy pożegnałam się z trasą Łódź-Warszawa-Łódź. Na jak długo? Nie wiem. Tego nie wie się nigdy na pewno. Czy będzie mi czegoś żal? Zmęczenia, stresu, nerwówki, niedospania? – z pewnością nie.
Ale takich widoków, jak na zdjęciach, z całą pewnością tak 🙂 Natura na „do widzenia” pokazała się z najlepszej strony.. Trochę się wzruszyłam.. Piękny świt nad Łodzią.. 🙂

 

A wczoraj byłam w Chinach…

Oczywiście, że byłam. To było banalnie łatwe – wsiadłam w pociąg i po 2 godzinach przeniosłam się do Chin.
Oglądałam nie tylko Wielki Mur, Armię z terakoty, czy Jedwabny Szlak, ale i niesamowite formacje skalne w Danxia, góry Tianshan, Wuyi, skały krasowe, tarasy ryżowe..
Zajrzałam nawet do Tybetu i w kosmos! 🙂
Obrazy rozbudziły we mnie apetyt na dłuższą, niż ta czwartkowa, podróż do Chin. Wiem, że nie da się zobaczyć wszystkiego, ale można pomarzyć…

Rubinowy świt

Grzebień lasu przeczesał czerwień świtu..
I zostawił na niebie rubinowe ślady..
Widział kto kiedy takie brewerie?


Szkoda, że zdjęcia zrobiłam przez niezbyt czystą szybę w pociągu, ale nie miałam wyboru 😉

Dworzec polski

Poznajecie? Dworzec Centralny w Warszawie, peron 4, tor 8 😉 Zmieniona estetyka, przesłanie dla podróżujących… Dworzec zmienia się od kilku lat, modernizuje, a ja dość regularnie podpatruję zmiany, jakie dzieją się w obrębie Centralnego. A czy ładnie, czy nie, to już inna sprawa. Ważne, by w całokształcie było wygodnie, czysto i PUNKTUALNIE!
ADSC02071-horz

 

ADSC02073