Wielkanoc 2019

Niech radość Wielkanocy
napełni nasze serca nadzieją
i obfitością łask od
Chrystusa Zmartwychwstałego.

„Wielkanocny pacierz” księdza Jana Twardowskiego:

Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
Tyle Zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
tyle już alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy –
Jak na koślawej fujarce –
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie – przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski –
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy –
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku –
sumienia wywróci podszewkę –
Serca mojego ocali
czerwoną chorągiewkę.

Reklamy

Alleluja, Alleluja!

Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość.

Ewangelia (J 20, 1-9)
Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Przedświątecznie

Za chwilę Wielkanoc.. Nie pytam, czy u Was wszystko już gotowe do Świąt, bo znam odpowiedź 🙂 Zresztą, całe to pieczenie, gotowanie, sprzątanie, mycie, szaleństwo w oczach i amok w głowie to tylko zewnętrzna, mniej ważna część Wielkanocy.
Prawdziwym celem jest odrodzenie duchowe, napełnienie serca nadzieją i wiarą, by mieć siłę do pokonywania wszelkich trudności i ufność, że przyszłość niesie Dobro.

A póki co wszystkim zalecam odpoczynek, jak na załączonym obrazku 😀

Wiosennieje :)

Pogoda jest zawsze – dobra, czy zła, ale jest 🙂
Tym razem sprawdziła się prognoza pogody i okazało się, że Wielkanoc jest w tonacji wiosennej 😉 Spacer był wielką przyjemnością i odpoczynkiem od obowiązkowego łasuchowania 😉 A w naszym ulubionym parku już się czuje wiosenny powiew.. 🙂

 

Zmartwychwstanie

AIMG_4699

Bóg odrzucił ten kamień

Bóg odrzucił ten kamień jakby nic nie ważył
I wstał tak lekko z grobu,
że na twarzach straży
Nie było widać lęku i zdumienia
Może nie zobaczyli nawet,
że się świat odmienia

Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
Gdzie tak już dobrze we śnie dusznym było
I nie przepuścił tej nocy nikomu
Spod ciepłych pierzyn wywlekał nas siłą

Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
Byśmy stanęli. Na światło spojrzeli
Byśmy wołaniem wielkim odetchnęli

Ernest Bryll
z tomu „Golgota Jasnogórska””, 2001