Chwila

Gdzieś między dniem i nocą, między myślą i dotykiem pojawia się szczelina między światami.
Płonie światłem odbitym od pyłów stratosfery, załamanym w pryzmacie człowieczego losu.
Spada nagle kandelami, by pożegnać drzewa ostatnim blaskiem.
Żyje uratowana przez miliony pikseli.
adsc00817_2

Reklamy

Lipcowy wieczór jest równie piękny, jak poranek

Banalna historia – słońce wschodzi i zachodzi.
Ale gdy ogląda się takie zachody słońca, jak wczoraj lub dziś, to banał urasta do nieprzeciętnego zjawiska 🙂
Lubię te kiczowate widoczki i wcale mi z tego powodu nie jest wstyd 😀